Ładowarki emu.energy
Strona główna / Szczypta soli / Przyzwoitość

Przyzwoitość

Schyłek tygodnia przyniósł dwie ważne informacje dotyczące byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, sztandarowej postaci PiS oraz byłego szefa ABW Witolda Marczuka. Obaj realizowali w praktyce wdrażanie reguł wymyślonych za biurkiem Jarosława Kaczyńskiego.

W. Marczuk nie widział nic niestosownego w tym, aby filmować przez agentów momenty zatrzymywania przez organa ścigania polityków, ale tylko tych będących w opozycji do PiS, a potem ujawniania ich w zaprzyjaźnionych telewizjach. Prokuratura w Łodzi postawiła mu zarzut nadużycia władzy i działania na szkodę interesu publicznego. W. Marczuk czuje się niewinny, ale na wszelki wypadek oświadczył mediom, że nie złoży na tym etapie postępowania karnego jakichkolwiek wyjaśnień, bo to sprawa polityczna.
W identycznym tonie wypowiedział się Z. Ziobro komentując decyzję umorzenia przez prokuraturę sprawy ?przecieku? w tzw. aferze gruntowej, która doprowadziła do rozpadu koalicji PiS-LPR-Samoobrona. Sprawę umorzono, bo nie nie dostrzeżono cech przestępstwa w szytej przez PiS grubymi nićmi prowokacji. To polityka – grzmi Z. Ziobro. Natomiast nabrał wody w usta na temat decyzji Sądu Najwyższego, który nie przyjął do rozpatrzenia jego kasacji.
Tym samym musi on przeprosić lekarza Mirosława Garlickiego, za słowa, które wypowiedział jako minister sprawiedliwości:?Już nikt nigdy przez tego pana życia pozbawiony nie będzie? Obecnie Z. Ziobro dowodzi, że co prawda uszanuje decyzję sądu, ale odwoła się do Strasburga, bo naruszono jego prawo do wolności słowa.
Prominentny działacz PiS zapomniał, że co innego wolność słowa zwykłego obywatela, a co innego polityka. Co innego wypowiedź Nowaka, a co innego ministra sprawiedliwości, który publicznie imputuje, że lekarz jest mordercą. Cały czas mam nadzieję, że ktoś przypomni sobie, o takim organie jak Trybunał Stanu, który właśnie ma rozpatrywać ekscesy popełniane przez polityków. Jeżeli prokuratura nie che oskarżyć Z. Ziobrę o zapaść w transplantologii w Polsce i śmierć setek ludzi, to może Trybunał Stanu oceni to w kontekście polskiej racji stanu. Zarówno Z. Ziobro jak i jego polityczni przyjaciele nie zachowują się przyzwoicie. Będąc przy władzy deptali ludzkie prawa, teraz, kiedy stawia im się zarzuty sami próbują się bronić, powołując na prawa, które deptali. To po prostu nieprzyzwoite.

Sprawdź także

Peregrynacje pana Andrzeja

Kiedy wszyscy siedzą w domu i słuchają komunikatów o testach, co to ich u nas …