Finansowanie pomostowe
Strona główna / Korporacje prawnicze i trybunały / Puchar dziekana dla adwokatów

Puchar dziekana dla adwokatów

Już trzeci raz zmierzyli się adwokaci i sędziowie na kortach tenisowych, walcząc o Puchar Dziekana Okręgowej Rady Adwokackiej w Poznaniu. W sobotę 1 października przy pięknej, słonecznej pogodzie adwokaci wygrali cztery z sześciu pojedynków i tym samym Puchar Dziekana powrócił, po roku „gościny” u Temidy, do Palestry. Mecze były zacięte, ale prowadzone fair play. Zawody, które rozegrano na kortach ?Olimpii? oficjalnie otworzył sędzia Krzysztof Józefowicz, prezes Sądu Apelacyjnego w Poznaniu. Obecny był dziekan ORA w Poznaniu, adwokat Andrzej Reichelt, funfator Pucharu. Warto dodać, że sędziowie, aby walczyć z adwokatami przeprowadzili własne wewnętrzne eliminacje i zaszczyt gry w finałach mieli najlepsi. Adwokaci wyłonili swoich reprezentantów podczas dyskusji i ta taktyka przyniosła sukces, ponieważ adwokaci pokonali sędziów 4:2.
Pierwszy punkt zdobyli sędziowie, bo po niespełna godzinnym meczu sędzia Ryszard Marchwicki pokonał adwokata Przemysława Sikorskiego 2:0 (6:1 i 6:3). Kolejne punkty zdobywali przedstawiciele poznańskiej Palestry. Adwokat Zbigniew Urbaniak pokonał sędziego Pawła Solińskiego 2:0 ( 6:1 i 6:2); adwokat Maciej Łuczak po zaciętym pojedynku także wygrał 2: 0 z sędzią Robertem Kubickim 6:1 i 6:3. Przy stanie meczu 3:1 dla adwokatów, wszystko zależało od deblistów i rezultatu w pojedynku najlepszych rakiet Temidy i Palestry czyli adwokata Jacka Masioty i sędziego Karola Ratajczaka.

Triumfalny gest adwokata Aleksandra Celmera mówi wszystko.
W deblu adwokaci sędziom nie dali szans. Mecenasi Karol Gadzinowski i Andrzej Miastkowski pokonali sędziów Zbigniewa Bromberka i Antoniego Łuczaka 2:0 ( 6:3 i 6:1). W drugim deblu jeszcze było możliwe zmienienie końcowego wyniku, ale adwokaci Mirosław Konenc i Aleksander Celmer w tajbreku, w drugim secie, pokonali sędziów Arkadiusza Lewandowskiego i Wojciecha Sycha 7:6, a całego seta 2:0 (6:3 i 7:6).
Po prawie dwugodzinnym, bardzo zaciętym i emocjonującym meczu J. Masioty i K. Ratajczaka, ostatecznie wygrał sędzia 2:0 ( 6:2 i 7:5).
Piękna pogoda, doping rodzin i kolegów z pracy, perfekcyjne zagrywki w tym udane loby oraz smecze, zapewniły ponad trzy godziny wspanialej zabawy wszystkim uczestnikom turnieju. Prezes SA i Dziekan ORA głośno zastaniawali się czy w przyszłym roku do Turnieju nie zaprosić pań grających w tenisa. „Poprawny” popiera ten pomysł i obiecujemy, że ufundujemy Puchar dla najlepszej tenistki.

Humory przed zawodami dopisywały wszystkim

A.Reichelt( z lewej) i K. Józefowicz bacznie przyglądali się rywalizacji.

Sprawdź także

Policja w roli Inkwizycji

Pomysł PiS – mandat musisz przyjąć. Karnista: sprawiedliwość wymierzać będzie szeregowy policjant. Słowo „panie władzo” …