Finansowanie pomostowe

Polański pozywa Akademię

Roman Polański zwrócił się do sądu o przywrócenie go do Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej, z której został wykluczony rok temu razem ze słynnym amerykańskim komikiem Billem Cosbym. W obu przypadkach chodziło o przestępstwa seksualne z przeszłości.
Prawnicy Romana Polańskiego złożyli w sądzie dokumenty, w których reżyser domaga się od Akademii ponownego wciągnięcia go na listę jej członków. Argumentuje, że usuwając go w maju 2018 roku ze swoich szeregów, Akademia działała wbrew swojemu regulaminowi.

Roman Polański ścigany od ponad 40 lat
Roman Polański, który otrzymał w 2003 roku Oscara za film „Pianista”, jest ścigany przez amerykański wymiar sprawiedliwości od 1977 roku, gdy wyjechał z USA przed ogłoszeniem wyroku w sądzie w Los Angeles w sprawie o gwałt na nieletniej. Jest oskarżony o podanie w 1977 roku środka usypiającego i alkoholu 13-letniej wówczas Samancie Gailey (obecnie Geimer) i doprowadzenie do stosunku seksualnego w domu aktora Jacka Nicholsona.

Zgodnie z ustawodawstwem stanu Kalifornia kontakt seksualny z nieletnią traktowany jest jako gwałt. Na mocy zawartej wtedy ugody Polański przyznał się – w zamian za oddalenie innych zarzutów — do uprawiania seksu z nieletnią. W ramach tej ugody spędził 42 dni w areszcie. Przed ogłoszeniem wyroku opuścił jednak USA w obawie, że sędzia nie dotrzyma warunków ugody.

Roman Polański mieszka i tworzy obecnie we Francji i w Szwajcarii; często odwiedza również Polskę. Zarówno Szwajcaria, jak i Polska odrzuciły amerykańskie wnioski o ekstradycję reżysera do USA, z kolei Francja nie ma ze Stanami Zjednoczonymi umowy o ekstradycji. Reżyser kilkakrotnie próbował doprowadzić do zakończenia procesu bez konieczności osobistego stawiennictwa w sądzie. Żadna z dotychczasowych prób nie powiodła się.
Na fotografiach Nastazja Kinsky, nastoletnia „Muza” reżysera

Sprawdź także

Cudzoziemcy ante portas

NIK opublikowała raport o przygotowaniu administracji publicznej do obsługi cudzoziemców Administracja publiczna nie radzi sobie …