Strona główna / Temat Tygodnia / Sędziowie Dudy nie orzekają

Sędziowie Dudy nie orzekają

Zarządzenie Prezesa Sądu Najwyższego Stanisława Zabłockiego kierującego Izbą Karną z 5  listopada 2018 r.: W dniu dzisiejszym Prezes Sądu Najwyższego kierujący Izbą Karną wydał zarządzenie, którym zdjęto z wokandy sprawy wyznaczone na posiedzenia w listopadzie i grudniu do rozpoznania przez pana Wojciecha Sycha oraz wstrzymano wyznaczanie pana Wojciecha Sycha do składów orzekających w Izbie Karne

Jako pierwszy o wydanym w poniedziałek zarządzeniu prezesa Izby Karnej SN poinformował na swoim profilu na Twitterze dziennikarz RMF FM Tomasz Skory. Zamieścił ona także skan owego zarządzenia. Obwieszczenie prezesa jest umieszczone także na stronie Sądu najwyzszego

 

Z zarządzenia wynika, że cztery sprawy, w których miał orzekać nowy sędzia SN Wojciech Sych, zostały zdjęte z wokandy. Sędzia nie będzie też wyznaczany do orzekania w kolejnych sprawach do czasu aż NSA nie wyda orzeczeń w sprawach odwołań od uchwał Krajowej Rady Sądownictwa, które złożyło dwóch sędziów. Uznali oni, że konkurs na stanowiska w Sądzie Najwyższym, w którym brali udział, ale nie zostali pozytywnie zaopiniowani przez KRS, był nielegalny.

NSA w połowie września wydał postanowienie zabezpieczające, wstrzymujące wykonanie uchwały KRS, dotyczącej powołania sędziego do Izby Karnej SN. Mimo to, na początku października prezydent powołał Wojciecha Sycha na sędziego SN. Postanowienie to miało obowiązywać – jak przypomina w swoim zarządzeniu prezes Zabłocki – do czasu wydania orzeczenia w tej sprawie przez „NSA, Sąd Najwyższy lub Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekający w innej sprawie, takich samych wątpliwości jak te, które zostały zgłoszone w tych odwołaniach”.

 

„Zarządzenie niniejsze jest uzasadnione z uwagi na potrzebę dbałości o jednolitość praktyki sądowej oraz bezpieczeństwo procesowe stron” – tłumaczy w zarządzeniu sędzia Stanisław Zabłocki.

Źródło: rmf24.pl, sn.pl

Rozdwojenie jaźni SN

W Sądzie Najwyższym sytuacja jest paradoksalna. Czterdzieści osób, które ostatnio tam trafiły stopniowo dopuszczane są do orzekania i włączane do składów sędziowskich. Każda z nich niestety oceniana była przez nową KRS, której legalność zakwestionował sam SN, wysyłając pytania prejudycjalne do TSUE. Na dodatek taka praktyka SN stoi w jawnej sprzeczności z tymi pytaniami. Dopuszczenie „nowych” do orzekania jest jednoznaczne z uznaniem legalności działania nowej KRS – która ich oceniała.Sytuacja ta jest nie do przyjęcia dla całego środowiska sędziowskiego i wywołała ogromne oburzenie.

„My sobie dla nich, tych z SN, „wypruwamy żyły”, ciąga nas rzecznik dyscypliny za udział w manifestacjach, a oni chcą teraz kolaborować z tymi dublerami?” – pyta jeden z sędziów sądów powszechnych. /…/ „Przecież wielu z nas może ponieść konsekwencje za udział w manifestacjach w obronie właśnie Sądu Najwyższego. I są to konsekwencje realne, łącznie z utratą pracy i wydaleniem z zawodu sędziego, bo to może nam zrobić rzecznik dyscypliny – podkreśla. – Dlatego nie potrafimy zrozumieć tego „rozdwojenia jaźni”, jakie zapanowało w SN. Bo skoro pytają TSUE o legalność KRS, to jak jednocześnie mogą dopuszczać do orzekania osoby, które ta nielegalna Rada wynominowała? – pyta sędzia.

W ocenie byłego Rzecznika Praw Obywatelskich, prof. Andrzeja Zolla „nowi” w SN nie powinni zostać dopuszczeni do orzekania. „Tak nie powinno być – mówi prawnik. „Stojąc na ściśle prawnym stanowisku, powinno się poczekać, aż TSUE wyda w tej sprawie orzeczenie. Do tego czasu ci „nowi” orzekać nie powinni – podkreśla.

Prof. Zoll mówi też, że znając niemal wszystkich „starych” sędziów SN może zrozumieć, jakimi motywami się kierowali. „Chcieli zapewne choć trochę załagodzić te napięcia, które ostatnio wokół Sądu Najwyższego narastały” – wyjaśnia. „I tak „po ludzku” można ich zrozumieć, jednak prawniczo tego się nie da wyjaśnić – podkreśla prof. Zoll. Ponadto uważa, że ten „sejmowy” wybór sędziów do KRS powinien zostać unieważniony i należałoby powołać nowy skład Rady. Bo nie ulega wątpliwości, że jeśli sędziów do KRS wybierają politycy, to ten organ został powołany w sposób niekonstytucyjny – zaznacza prawnik. – „Konstytucja wprost stanowi, że sędziów do Rady wybierać powinni bowiem inni sędziowie” – kwituje prof. Zoll.
Źródło: onet.pl;koduj24.pl [Tekst z 30.X2018]

Sprawdź także

7. raz na dywaniku UE

W Brukseli na spotkaniu unijnych ministrów do spraw europejskich po raz kolejny raz zostaną omówione …