Finansowanie pomostowe
Strona główna / Temat Tygodnia / Sądowa groteska

Sądowa groteska

Adam Bodnar o sprawie wiceministra Piebiaka: dotarliśmy w Polsce do momentu patologicznego

  • Ta sprawa pokazuje, jaką drogę przeszedł wiceminister Piebiak. Od sędziego występującego w obronie niezależnego sądownictwa do człowieka, który nie cofnie się przed niczym. Ujawnione informacje całkowicie podważają jego wiarygodność – tak rzecznik praw obywatelskich komentuje tekst o Łukaszu Piebiaku. W Onecie ujawniliśmy, że wiceminister sprawiedliwości potajemnie kierował skoordynowaną akcją hejtu wymierzoną w sędziego Krystiana Markiewicza, szefa „Iustitii”. Chciałbym przekazać wyrazy wsparcia sędziom Markiewiczowi i Gąciarkowi, którzy padli ofiarą tych praktyk – mówi w rozmowie z Onetem Adam Bodnar Zdaniem rzecznika praw obywatelskich, ujawnione przez Onet informacje to kolejny dowód na to, w jak „patologicznym i groteskowym” momencie się znaleźliśmy
    • Gdy wiceminister sprawiedliwości bierze udział w akcji rozpowszechniania materiałów, mających kompromitować poszczególnych sędziów, to trudno w ogóle zrozumieć, że takie rzeczy mogą się dziać – przyznaje RPO

Prawa ręka Zbigniewa Ziobry stoi za zorganizowanym hejtem wobec sędziów, którzy sprzeciwiają się wdrażanym przez PiS zmianom w wymiarze sprawiedliwości – ustalił Onet. Wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak aranżował i kontrolował akcję, która miała skompromitować szefa największego sędziowskiego Stowarzyszenia „Iustitia”.

Bodnar, proszony przez nas o komentarz do tekstu Magdaleny Gałczyńskiej, zwraca uwagę na moment, w którym obecnie znajduje się polski wymiar sprawiedliwości. – To naprawdę niewiarygodne, o czym my dzisiaj musimy dyskutować. Ja jako rzecznik praw obywatelskich muszę udowadniać, że prezes UODO nie ma prawa wstrzymywać publikacji list poparcia kandydatów do KRS. Czyli walczę o to, by doprowadzić do wyegzekwowania wyroku sądu. O takie pryncypia trzeba walczyć dwa lata po tzw. reformie sądownictwa – mówi w rozmowie z Onetem Bodnar.

  • Równocześnie dowiadujemy się, że wiceminister sprawiedliwości bierze udział w akcji rozpowszechniania materiałów, które mają kompromitować poszczególnych sędziów. To jest trudne do zrozumienia, jak takie rzeczy w ogóle mogą się dziać – dodaje.

Rzecznik praw obywatelskich zwraca uwagę, że na ujawnione dziś przez Onet informacje należy patrzeć z szerszej perspektywy. – Oczywiście, mamy do czynienia ze skandalem, ale tak naprawdę już od dwóch lat – od momentu uchwalenia ustaw sądowych – uczestniczymy w bardzo niebezpiecznym procesie, który przybiera formę groteski i patologii. I niewątpliwie, działania władzy mają na celu upolitycznienie, zastraszanie i całkowite podporządkowanie sobie całego wymiaru sprawiedliwości – przekonuje Bodnar.

W rozmowie z Onetem wspomina też swoje spotkanie z sędzią Piebiakiem podczas debaty w Senacie nad nowelizacją ustawy o KRS. – Powiedziałem wtedy, że jako jeden z liderów „Iustitii” był człowiekiem, który stawał w obronie niezależnego sądownictwa. Osobiście wielokrotnie z nim współpracowałem, nawet zdarzyło mi się interweniować w jego sprawie. Niestety, teraz widzę, jaką drogę przeszedł. W świetle ujawnionych informacji widać, że jest osobą, która nie cofnie się przed niczym – uważa RPO.

Czy świadomość, że członkowie polskiego rządu organizują akcje mające skompromitować przeciwników swojej polityki, może odstraszyć innych krytyków władzy? – Na pewno te działania, prowadzone już od dawna, nie zdołały wystraszyć wszystkich. Mamy wiele przykładów odwagi cywilnej, nie tylko wśród sędziów, ale także prokuratorów. Z drugiej strony, z pewnością może działać efekt mrożący. Takie działania władzy mogą wpływać na to, jak się zachowujemy, komunikujemy, że nie podejmujemy pewnych decyzji. Bez wątpienia są one niebezpieczne – puentuje Adam Bodnar.

OŚWIADCZENIE RESORTU

Na pewno ministerstwo zajmie w tej sprawie stanowisko i odniesie się do oceny wiarygodności tego materiału – powiedział w Polsat News wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta, odnosząc się do dzisiejszego tekstu Onetu. Ujawniliśmy, że wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak stoi za zorganizowanym hejtem wobec sędziów, którzy sprzeciwiają się wdrażanym przez PiS zmianom w wymiarze sprawiedliwości.
O sprawę Piebiaka pytany był dzisiaj wieczorem w Polsat News inny wiceminister w resorcie sprawiedliwości Sebastian Kaleta. – Pan minister Łukasz Piebiak z pewnością wyjaśni okoliczności i kontekst tej korespondencji. Nie mamy wiedzy, czy jest ona prawdziwa – powiedział Kaleta. Z tego, co zdążyłem doczytać, tam (w tekście Onetu – red.) nie ma informacji o inwencji pana Piebiaka, tylko o inwencji konkretnej osoby, która pewnymi informacjami dysponowała i je rozsyłała – mówił wiceminister w Polsat News.

Źródło:onet.pl

Sprawdź także

Polskie Watergate

Odwołanie zastępcy ministra Zbigniewa Ziobry, wbrew temu, co mówi premier, sprawy nie kończy. Wręcz przeciwnie, …