Finansowanie pomostowe
Strona główna / Aktualności / Sędziowie chcą kształtować sądy

Sędziowie chcą kształtować sądy

Sejmowa Podkomisja rozpoznaje poprawki do projektu zmiany ustawy o usp. Minister sprawiedliwości, pomimo prośby Iustitii złożonej na poprzednim posiedzeniu podkomisji, nie powiadomił Iustitii o stanowisku resortu w przedmiocie poselskich poprawek do projektu, które popiera Ministerstwo Sprawiedliwości, które, jak wynika ze strony internetowej ministerstwa informacji takiej udzielił stowarzyszeniu Themis oraz – z tego co nam wiadomo – Krajowej Radzie Sądownictwa. Pominięto jednak Iustitię – najliczniejsze stowarzyszenie sędziów, liczące ponad 2 800 członków.
Projekt zmian ustroju sądów ten jest szeroko komentowany w środowisku prawniczymi. W dniu 7 stycznia 2011 r. o odrzucenie projektu zaapelowało 7 organizacji prawniczych: Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia”, Stowarzyszenie Sędziów Sądów Rodzinnych w Polsce, Związek Zawodowy Prokuratorów i Pracowników Prokuratury Rzeczypospolitej Polskiej, Niezależne Stowarzyszenie Prokuratorów „Ad Vocem”, Stowarzyszenie „Komitet Obrony Prokuratorów”, Ogólnopolskie Stowarzyszenie Referendarzy Sądowych, Ogólnopolskie Stowarzyszenia Asystentów Sędziów. W czasie wysłuchania publicznego kilkuset sędziów z całego kraju wytykało wady projektu (relacja dostępna na www.sedziowie.tv) Z apelem o szerokie konsultacje i zwołanie Okrągłego Stołu Sądownictwa zwróciły się też, niezwiązane z Iustitią, organy samorządu sędziowskiego reprezentujące wszystkich sędziów z 28 okręgów sądowych: w Białymstoku, Bielsku – Białej, Bydgoszczy, Gliwicach, Gorzowie Wielkopolskim, Jeleniej Górze, Katowicach, Koszalinie, Krakowie, Legnicy, Lublinie, Łomży, Olsztynie, Opolu, Piotrkowie Trybunalskim, Płocku, Poznaniu, Radomiu, Słupsku, Szczecinie, Świdnicy, Tarnowie, Toruniu, Warszawie, Włocławku, Wrocławiu, Zamościu, Zielonej Górze.
Największe kontrowersje związane z projektem są następujące:
1. zwiększanie nadzoru administracyjnego Ministra Sprawiedliwości nad działalnością sądów powszechnych. Paradoksem jest, że Prokuratura już nie podlega nadzorowi Ministra, a podlegają mu nadal sądy – jest to relikt czasów PRL. Iustitia postuluje, aby ten nadzór przekazać I Prezesowi Sądu Najwyższego. Tymczasem Minister nadal chce go utrzymać, ale zwiększy też środki nacisku na sędziów poprzez wprowadzenie ocen okresowych pracy. Poprzez groźbę wystawienia oceny negatywnej będzie istniała możliwość wywierania nacisku na sędziego. Ocenę tę będzie wystawiał sędzia wizytator, ale podległy w zakresie nadzoru prezesowi, który przez Ministra będzie rozliczany ze sposobu sprawowania nadzoru. Ocena ta, co najistotniejsze, będzie skupiała się na ilościowych wynikach pracy sędziego tj. jak dużo spraw „załatwia”, w oderwaniu od tego czy orzeczenia zostały zmienione bądź uchylone czy utrzymane. Sądy wg tego projektu będą więc „fabrykami” wyroków i wszystkie opisywane w mediach problemy z wydawaniem orzeczeń bez udziału stron mogą się tylko nasilać. Do dziś nie przedstawiono projektu rozporządzenia dotyczącego sposobu wystawiania ocen.
2. Pozbawienie sędziów sądów rejonowych istotnych kompetencji w samorządzie sędziowskim – sędziowie sądów rejonowych (to ok. 70% sędziów) nie będą mieli wpływu na wybór prezesa sądu okręgowego, który decyduje w wielu personalnych sprawach ich dotyczących. Kandydata na Prezesa Sądu Okręgowego mają wybierać tylko sędziowie sądów okręgowych. Minister chce mieć prawo odrzucania przedstawionych przez zebrania sędziów kandydatów na prezesów w nieskończoność – nie chce być związany (tak jak Prezydent przy wyborze Prezesa Trybunału Konstytucyjnego) obowiązkiem wybrania jednego z kandydatów.
3. Minister chce mieć możliwość likwidacji w małych sądach wydziałów rodzinnych – sprawy z tych wydziałów będą przekazywane albo sąsiednim sądom, albo rozpoznawane w ramach „omnibusowych” wydziałów cywilnych lub karnych – szczególnie to ostatnie rozwiązanie jest groźne, gdyż istnieje niebezpieczeństwo, że w tych sprawach będą orzekali sędziowie, którzy nie są specjalistami od spraw rodzinnych, przez co obniżeniu może ulec jakość orzecznictwa. Projekt ten umacnia pozycję Ministra Sprawiedliwości, jako nadzorującego działalność sądów powszechnych. Jest to rozwiązanie groźne z punktu widzenia zasady trójpodziału władz, ale też nieefektywne. Ministrowie zmieniają się , jak pokazuje dotychczasowa historia, bardzo często i tak samo często zmieniają się koncepcje reform sądownictwa i rozmieszczenia sądów w kraju, co nie sprzyja rzeczywistemu reformowaniu. Postulat Iustitii, aby przekazać nadzór administracyjny I Prezesowi Sądu Najwyższego jest wzorowany na rozwiązaniu dot. sądów administracyjnych, w których taki nadzór pełni Prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego i rozwiązanie to sprawdza się w praktyce. Zauważyć również trzeba, że po przekazaniu nadzoru nad prokuraturą Prokuratorowi Generalnemu utrzymywanie nadzoru nad sądami powszechnymi w gestii Ministra Sprawiedliwości budzi wątpliwości co do rzeczywistej niezależności sądów od wpływów politycznych.
Bartłomiej Przymusiński, rzecznik prasowy SSP Iustitia

Sprawdź także

Sędziowie uratowali kraj

Prezydent elekt Joe Biden: „Chciałbym powiedzieć, że nikt tego nie przewidział, ale to nie jest …