Ładowarki emu.energy
Strona główna / Moja kancelaria / Sędziowie i neosędziowie

Sędziowie i neosędziowie

To, co się dzieje w Sądzie Najwyższym, zaczyna przypominać pojedynek Filydora i Antyfilydora z „Ferdydurke” Gombrowicza. Tyle że nie jest śmiesznie, bo nie chodzi o abstrakcyjne zagadnienie wyższości syntezy nad analizą, ale o funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości.

W Sądzie Najwyższym trwa wyścig o legalizację/delegalizację neosędziów. Mamy już dwa pytania prawne z Izby Cywilnej SN do poszerzonego składu Sądu Najwyższego: jedno do sędziów, a drugie do neosędziów.

I dalej: jedno pytanie sędziów Izby Karnej i jedno neosędziów Izby Dyscyplinarnej. A do tego jedno pytanie neosędziów do Trybunału Konstytucyjnego.

Prawdziwa wojna zacznie się dopiero wtedy, gdy w tych sprawach zapadną rozstrzygnięcia – wojna o to, które z nich jest ważniejsze. A do tego zapadnie też wyrok (wyroki) Trybunału Sprawiedliwości UE.
Więcej w Archiwum Osiatyńskiego – Obywatelskim Centrum Analiz

Sprawdź także

„Szeryf” musi odejść

Prof. Andrzej Zoll, były prezes Trybunału Konstytucyjnego, w pełni popiera apel prof. Adama Strzembosza o …