Strona główna / Moja kancelaria / Sędziowie last minute

Sędziowie last minute

„Sędziowskie powołania last minute” – o sytuacji w polskim sądownictwie Prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia w Radio Tokfm.

Z pałacu prezydenckiego wyszedł nowy regulamin Sądu Najwyższego, jednocześnie płyną zdjęcia z kolejnych nominacji nowych sędziów – Prezydent powołuje kolejnych sędziów z rekomendacji organu niezgodnego z Konstytucją, pogłębiając tym samym kryzys praworządności, lekceważąc wiążące Polskę orzecznictwo TSUE. 

O sytuacji w polskim sądownictwie pytany prof. Krystian Markiewicz mówił tak:
„W pałacu prezydenckim możemy sobie pooglądać zdjęcia jak mamy hurtownię, którą Pan Prezydent prowadzi, rozdaje miejsca w sądach powszechnych, w Sądzie Najwyższym, w Naczelnym Sądzie (Administracyjnym). A mówię o nowych powołaniach, powołania to takie świąteczne wycieczki last minute, żeby zdążyć za niską cenę, nie wiadomo z jakim przewoźnikiem, ale Pan Prezydent proponuje bajeczne święta i to wszystko zmierza do tego zeby zabetonować upolitycznienie sądownictwa we wszystkich sądach, nie tylko w Sądzie Najwyższym. Sąd Najwyższy ma być tą taką czapą, która będzie dbała o wszystko co złe w wymiarze sprawiedliwości Pan Prezydent można powiedzieć jest ojcem chrzestnym tego co się złego dzieje w Sądzie Najwyższym, tak samo jak przykładał rękę do tego co się dzieje w Trybunale Konstytucyjnym. Proszę zwrócić uwagę to się dzieje teraz wszystko równolegle.

Trybunał Konstytucyjny, który nie wiadomo czy orzeka, czy nie orzeka. Sąd Najwyższy, który się przygotowuje na wielką ochronę zdobyczy z ostatnich kilku lat.

Hurtowe nominacje w sądach powszechnych. Dzisiaj kilkadziesiąt osób odbierało te nominacje. Prezydent uwija się jak w ukropie. Na to prezydent ma czas żeby zrobić co się da, aby zniszczyć państwo prawa jakim jest Polska.

Trzeba się zastanowić co zrobić żeby tak w przyszłości nie było i jak sobie poradzić z tym co obecnie się dzieje, bo widać Pan prezydent nie odstawia nogi. Dyskusję powinniśmy toczyć nad tym co jest tu i teraz. Póki co jeszcze nie mamy rozpoczętego projektu legislacyjnego.Ja dodam nasz projekt nie przewiduje nic innego, niż to jest w Konstytucji.Zwyczajnie nic nowego nie wymyślamy, staramy się przywrócić Konstytucyjny ład.

Niezwykle istotne jest to, żeby nie zapominać właśnie o tych ostatnich 8. latach i o tym co się dzieje tutaj, wczoraj, dzisiaj, co się pewnie działo jutro. Jeżeli my chcemy na poważnie podchodzić do przywracania praworządności, to może, aż tak bardzo w chwili obecnej nie martwy się na zapas, bo to może być deprymujące, co może zrobić Pan prezydent za sześć miesięcy, osiem miesięcy? Nie wiem, ale wiem jedno, że martwiłbym się na miejscu posłów, senatorów, czy też przyszłego rządu, co zrobić tu i teraz, a więc jak rozpocząć prace nad nowymi ustawami , żebyśmy przynajmniej sami sobie nie mogli zarzucić, że czegoś jeszcze nie zrobiliśmy. A jednocześnie zgodnie z zasadą, że herbata nie wyklucza kawy, należy rozmawiać z Panem Prezydentem, przekonywać, że są to dobre projekty i podchodzić do tego optymistycznie.

Odnosząc się do tego co powiedziała Pani minister Paprocka, to jest pomylenie pojęć, bo tymi uchwałami, Sejm nie ma zamiaru niczego skracać. Tymi uchwałami Sejm jedynie potwierdzi, to co wcześniej powiedziały sądy i trybunały. W państwie prawa wyroki sądów krajowych i międzynarodowych trzeba wykonywać. To będzie wyłącznie potwierdzenie, że te osoby, które zostały wybrane przez Sejm, mówię o sędziach do neo KRS, są tam nielegalnie i są nielegalnie nie od momentu podjęcia uchwały, ale od samego początku, żeby skracać kadencję najpierw ona musi się zacząć , a ta kadencja konstytucyjna nigdy się nie zaczęła. Albo będziemy wykonywać to co zostało rozstrzygnięte przez najważniejsze trybunały i sady od A do Z, albo nie będziemy panstwem prawa. Będziemy mówić, (…) że ten wyrok będziemy akceptować, a ten wyrok nie. A jeżeli tak, to czym się to różni od tego co (było) wczesniej? (…)Tak nie możemy działać. Jeżeli chcemy być państwem prawa na serio, to obojętnie czy nam się pewne rzeczy podobają czy nie, musimy je akceptować

Zrozummy to wreszcie.Jest rok 2023 – koniec, wchodzimy w 2024 i w związku z tym, pokażmy w sposób jasny, że to się zmieniło, że rzeczywiście następuje rok 2024. Rok państwa prawa, na poważnie, na serio.

Żródło: prof. Krystian Markiewicz na antenie Radia Tok FM

Sprawdź także

Więcej niż stajnia Augiasza

Adam Bodnar w wywiadzie dla OKO.press zapowiada 9 ustaw reformujących wymiar sprawiedliwości. Na pierwszy ogień …