Finansowanie pomostowe
Strona główna / Relacje z sądów - aktualności / Skazany wygrał z więzieniem

Skazany wygrał z więzieniem

Skazany Marcin S. z uwagi na to, że odbywając karę pozbawienia wolności z Zakładzie Karnym w Gębarzewie, przebywał jako osadzony w warunkach znacznie odbiegających od przyjętych standardów odbywania kary pozbawienia wolności, to jest w celach, w których powierzchnia przypadająca na jednego osadzonego była mniejsza niż 3 metry kwadratowe.

W związku z tym,żze został narażony na utratę zdrowia, w szczególności zdrowia psychicznego – wniósł do sądu pozew.
Zażądał od pozwanego Skarbu Państwa, czyli dyrektora Zakładu Karnego w Gębarzewie kwoty 200.000 zł. Zaklad karny wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie od powoda kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Sąd Okręgowy w Poznaniu przyznał Marcinowi S. 1.500 zł i orzekł o kosztach postępowania.
Powód, co sąd ustalił, odbywał w Zakładzie Karnym w Gębarzewie karę pozbawienia wolności od 4 listopada 2005 r. do 21 listopada 2006 r. oraz od 20 czerwca 2007 r. do dnia 5 grudnia 2007 r. W tym czasie przebywał w celach, które nie spoelnialy kodeklsowych norm. Powód nie mógł odnaleźć się w ciasnej celi, nie radził sobie ze swoimi emocjami, popadał w konflikty z innymi osadzonymi. Psycholog, który go badał w Ośrodku Diagnostycznym Aresztu Śledczego w Poznaniu rozpoznał ograniczone zaburzenia osobowości oraz uzależnienie od środków odurzających. Stwierdzono wyraźne obniżenie uczuciowości wyższej z brakiem celów i dążeń, związków uczuciowych, zanikiem odpowiedzialności, brakiem poczucia winy. W ocenie psychologa powód słabo kontroluje swoje emocje, jest skłonny do rozdrażnienia, impulsywny i reaguje w sposób nieprzewidywalny. Ma zaburzone procesy poznawcze w postaci podejrzliwości oraz paranoidalnego nastawienia do rzeczywistości. Powód jest skoncentrowany na krzywdach, jakich doświadczył od funkcjonariuszy służby więziennej, wyraźna jest u niego determinacja do odwetu. Sąd Okręgowy wskazał, że niemal przez cały okres pobytu w Zakładzie Karnym w Gębarzewie powód odbywał karę pozbawienia wolności w celach, w których na jednego skazanego przypadała powierzchnia mniejsza niż 3 m2. W okresie od 27 listopada 2007 r. do 5 grudnia 2007 r. powód przebywał z czterema współosadzonymi w celi, gdzie powierzchnia ta była większa.
Chociaz zaklad karny w Gębarzewie – zauwazył sad – stara się przeciwdziałać przeludnieniu, to zjawisko to występuje u niego od wielu lat. Okoliczność, że pozwany nie prowadził szczegółowej ewidencji stanu przeludnienia w poszczególnych celach nie może powodować dla powoda negatywnych skutków procesowych i materialnoprawnych. Pozwany nie wykazał, aby w celach, w których przebywał powód od 4 listopada 2005 r. do 27 listopada 2007 r. nie było przeludnienia. Przepis art. 10 ust. 1 ratyfikowanego przez Polskę Międzynarodowego Paktu Praw Osobistych i Publicznych z 19 grudnia 1996 r. i art. 3 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, które znajdują odzwierciedlenie w art. 40 i art. 41 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, nakładają na władzę publiczną obowiązek zapewnienia osobom osadzonym w zakładach karnych humanitarnych warunków odbywania kary pozbawienia wolności, nienaruszających godności ludzkiej. Przepis art. 110 § 2 zd. 1 k.k.w. określa minimalną powierzchnię celi mieszkalnej (3 m2) na jednego osadzonego, jako jeden z warunków humanitarnego wykonywania kary pozbawienia wolności, który służy ochronie godności osób ją odbywających.
Powierzchnia 3 m2 stanowi bardzo niski standard humanitarnych warunków odbywania kary. Powód przez długi okres odbywał ją zatem w warunkach odbiegających od tych, które ustawodawca uznaje za minimum. Taka sytuacja stanowiła niehumanitarne traktowanie i prowadziła do naruszenia jego godności. Skoro powód w celach przeludnionych przebywał przez około rok i pięć miesięcy, to wobec niego czas ten został znacznie przekroczony. Działanie pozwanego było zatem bezprawne. Ponadto uznano je również za działanie zawinione, ponieważ funkcjonariusz pozwanego ? Dyrektor Zakładu Karnego w Gębarzewie, dopuścił się niedbalstwa. Należy bowiem od niego wymagać, aby przestrzegał warunków umieszczania skazanych w celach wynikających z art. 110 § 2 k.k.w., a w razie powstania szczególnych okoliczności uniemożliwiających ich dochowanie, przestrzegał trybu z art. 248 § 1 k.k.w. Tymczasem bez usprawiedliwienia naruszył on dyrektywy wynikające z ostatniego z tych przepisów, nie wydając przewidzianego w nim zarządzenia i przetrzymując powoda w celach nie spełniających wymogu 3 m2 powierzchni na jednego skazanego przez dłuższy czas, niż na to zezwala art. 248 § 1 k.k.w. Naruszenie godności człowieka z natury rzeczy rodzi u niego negatywne przeżycia psychiczne, które nie muszą być uświadamiane sobie przez niego jako naruszenia jego godności, ale np. jako nieusprawiedliwione pozbawienie przysługujących mu praw.
Doznanie przez powoda krzywdy było oczywiste. Wątpliwości nie budziło także istnienie normalnego związku przyczynowego pomiędzy bezprawnym i zawinionym zachowaniem pozwanego a naruszeniem godności osobistej powoda i jego krzywdą. Zachodziły zatem wszystkie przesłanki odpowiedzialności pozwanego wobec powoda za naruszenie jego dóbr osobistych (art. 24 k.c.), o jakich mowa w art. 448 k.c. Przy ustaleniu wysokości zadośćuczynienia Sąd Okręgowy miał na uwadze czas i stopień naruszeń dóbr osobistych powoda, oraz to, że odbywając wieloletnią karę pozbawienia wolności nie powinien wzbogacić się z uwagi na problemy kwaterunkowe polskiego więziennictwa. Choć naruszenie jednego z najistotniejszych dóbr osobistych ? godności powoda, było długotrwałe, to jednak nie było szczególnie przykre ani intensywne. Ponadto wina pozwanego była nieumyślna, jej stopień co najwyżej średni, a naruszenie dobra powoda nie miało mu przynieść jakiejkolwiek korzyści.
Zaklad karny w Gębarzewie domagał się zmiany zaskarżonego wyroku i oddalenia powództwa w całości oraz zasądzenia od powoda na jego rzecz kosztów procesu według norm przepisanych, a ewentualnie jego uchylenia i przekazania sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpatrzenia przy uwzględnieniu kosztów postępowania odwoławczego. Uznając apelację za niezasadną.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Niezasadnie zarzuca dyrektor zakładu karnego w G ębarzewie, że Sąd Okręgowy orzekł co do żądania nie zgłoszonego w pozwie. Powód co prawda wprost nie wyartykułował, że umieszczenie go w przeludnionych celach naruszało jego godność, jednakże w swych zeznaniach opisał niedogodności, które takiemu osadzeniu towarzyszyły. Skarżył się na to, że w pomieszczeniach, w których go umieszczano było za ciasno, brakowało mu przestrzeni, możliwości ruchu, co powodowało jego podenerwowanie, chodzenie z kąta w kąt, przeklinanie, nerwobóle, dolegliwości psychiczne i prowadziło do samookaleczenia. Z zeznań świadka ? psycholog Anny Rolewskiej wynika, że przeludniona cela była dla powoda, u którego stwierdzono zaburzenia osobowości szczególnie uciążliwa (k. 96). Sąd Okręgowy trafnie zatem osadzenie go w takich warunkach, uznał za niehumanitarne traktowanie, kwalifikując je jako naruszenie godności. Wniosek ten wypływa także ze sporządzonej krótko po opuszczeniu przez niego Zakładu Karnego w Gębarzewie opinii psychologiczno ? penitencjarnej, której jednym z zaleceń było osadzanie powoda w celach mało licznych (k. 95). W apelacji pozwany nie wskazał, jaki wpływ na ustalenia faktyczne i rozważania prawne dokonane w zaskarżonym orzeczeniu miał fakt, że Sąd Okręgowy nie przeprowadził dowodu z akt osobopoznawczych ?B? powoda, pomimo jego formalnego dopuszczenia. Ograniczenie się jedynie do stwierdzenia, że uchybienie to miało istotny wpływ na wynik postępowania, bez wskazania, konkretnych jego przejawów, stanowiło niewłaściwie sformułowany zarzut apelacji, do którego odniesienie się przez Sąd Apelacyjny nie było możliwe.
Przepis art. 110 § 2 k.k.w. gwarantuje minimalne warunki bytowe, jakie powinni mieć więźniowie. Należy zwrócić uwagę, że ustawowo przewidziane minimum powierzchni na 1 więźnia ? 3 m² jest jednym z najniższych w Europie. I tak przykładowo wynosi ono: w Austrii – 6 m2, w Belgii – 9 m2, w Bośni i Hercegowinie – 4 m2, na Cyprze – 9,5 m2, w Czechach – 3,5 m2, w Danii – 6-7 m2, w Finlandii – 7 m2, w Grecji – 10 m2, w Hiszpanii – 6 m2, w Holandii – 10 m2, w Irlandii – 6-10 m2, w Islandii – 6-10 m2, w Niemczech – 7 m2, w Norwegii – 6-10 m2, w Portugalii – 7 m2, w Turcji – 8-9 m2 , we Włoszech – 9 m2, w Rumunii – 6 m2, w Chorwacji – 8 m2, w Bułgarii ? 6 m2 (zob. S. Lelental, Kodeks karny wykonawczy. Komentarz, wyd. 2, Warszawa 2001, s. 306-307; R. Walmsley Further developments in the prison systems of central and eastern Europe – achievements, problems and objectives, Helsinki 2003, s. 15 ? za uzasadnieniem wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 26 maja 2008 r., SK 25/07, OTK-A 2008/4/62). Europejski Komitet Zapobiegania Torturom po przeprowadzeniu w latach 1996, 2000, 2004 wizytacji w polskich zakładach karnych i aresztach śledczych stale zaleca, by powierzchnia celi mieszkalnej przypadająca na więźnia wynosiła co najmniej 4 m2.
Umieszczanie w celach przeludnionych przez prawie półtora roku nie może być uznane za wyjątkowe i tymczasowe w rozumieniu art. 248 § 1 k.k.w. Nie może być więc mowy o prawidłowym stosowaniu tego przepisu. Ponadto, choć nie wskazuje on maksymalnego okresu umieszczenia skazanych w warunkach w nim określonych, to przecież z samej jego treści wprost wynika, że znajduje zastosowanie tylko w szczególnie uzasadnionych wypadkach i przy zachowaniu trybu postępowania w nim wskazanego oraz w przepisach wykonawczych, a ograniczenia te mogą być wprowadzone na czas określony. Z informacji podanych przez pozwanego wynika, że przeludnienie cel nie jest zjawiskiem nowym, spowodowanym niedającymi się przewidzieć okolicznościami. Pomimo tego, że o występującym od lat problemie informują Państwo w przewidzianym do tego trybie, jednostki odpowiedzialne bezpośrednio za wykonywanie kary pozbawienia wolności, wskazane negatywne zjawisko nadal występuje co oznacza też, że nie zostały podjęte należyte działania.
Niedopuszczalny w państwie praworządnym jest wniosek, że sprawca przestępstwa łamiąc prawo winien się liczyć, że i wobec niego będzie ono łamane. Pozwany nie może czynić korzystnego dla siebie argumentu z faktu, że w Polsce od wielu lat wobec przeludnienia więzień w skali kraju przepis o charakterze wyjątkowym jest traktowany jako norma. Ten stan rzeczy stał się przyczyną skargi konstytucyjnej i uznania art. 248 § 1 k.k.w. za sprzeczny z ustawą zasadniczą Również Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał, że przeludnienia cel nie usprawiedliwia duża liczba popełnianych przestępstw, gdyż obowiązkiem Państwa jest zorganizowanie systemu penitencjarnego w taki sposób, by zapewnić szacunek dla godności więźniów, bez względu na trudności finansowe lub logistyczne (zob. wyrok z dnia 1 marca 2007 r., nr sprawy 72967/01, Belevitskiy v. Rosja). Ponadto, pomimo odroczenia mocy obowiązującej orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego stwierdzającego niezgodność przepisu rangi rozporządzenia z ustawą i Konstytucją, sąd powszechny zachowuje uprawnienie do odmowy zastosowania jego przepisów w rozstrzyganej przez siebie sprawie.
Wyrok wydał Sąd Apelacyjny w Poznaniu, I Wydział Cywilny w składzie: przewodniczący: SSA Małgorzata Gulczyńska /sprawozdawca/ oraz sędziowie: SA Bogdan Wysocki i SA Małgorzata Mazurkiewicz-Talaga.

Sprawdź także

Sędziowie pozwali S. Piotrowicza

Pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf i sędzia Krzysztof Rączka złożyli pozew przeciwko posłowi Prawa …