Ładowarki emu.energy

Ślad wiedzie do księcia

Dżamal Chaszodżdżi został zabity w saudyjskim konsulacie w Stambule. Istnieją „wiarygodne dowody” świadczące o tym, że następca tronu Arabii Saudyjskiej Muhammad ibn Salman mógł być osobiście odpowiedzialny za zamordowanie krytycznego wobec reżimu saudyjskiego dziennikarza Dżamala Chaszodżdżiego – uważa ekspertka ONZ Agnes Callamard. W opublikowanym w środę w Genewie raporcie dla Rady Praw Człowieka ONZ Agnes Callamard – sprawozdawczyni ONZ ds. egzekucji pozasądowych, doraźnych i arbitralnych – zastrzegła, że wyjaśnienie kwestii winy wymaga dalszego dochodzenia. Wezwała sekretarza generalnego ONZ Antonia Guterresa do zorganizowania międzynarodowego śledztwa.
Wyraziła opinię, że sankcje wobec Saudyjczyków powiązanych z zabójstwem Chaszodżdżiego „powinny obejmować następcę tronu i jego osobiste aktywa za granicą”. „Chaszodżdżi padł ofiarą rozmyślnej egzekucji” Ekspertka ONZ w raporcie sporządzonym na podstawie sześciomiesięcznego śledztwa zawarła wniosek, iż według niej Chaszodżdżi padł ofiarą rozmyślnej egzekucji, „pozasądowego zabójstwa, za które Arabia Saudyjska jest odpowiedzialna zgodnie z prawem międzynarodowym”. Callamard wezwała Arabię Saudyjską do zawieszenia procesu 11 podejrzanych w sprawie Chaszodżdżiego, wskazując na ryzyko poważnej pomyłki sądowej. Podkreśliła, że Arabia Saudyjska musi wziąć odpowiedzialność za zamordowanie dziennikarza i wypłacić odszkodowanie jego rodzinie. Zabójstwo saudyjskiego dziennikarza Krytyczny wobec władz w Rijadzie dziennikarz Dżamal Chaszodżdżi został zabity w saudyjskim konsulacie w Stambule, do którego poszedł 2 października, aby załatwić formalności związane ze swoim ślubem.
Władze saudyjskie przez długi czas twierdziły, że nie mają nic wspólnego z jego zaginięciem, jednak ostatecznie przyznały, że doszło do zabójstwa. Zwłok nigdy nie odnaleziono. Saudyjski prokurator potwierdził, że zostały rozczłonkowane i wyniesione z konsulatu. Miał przenosić walizki z ciałem Chaszodżdżiego. Telewizja pokazała nagranie Turecka… czytaj dalej » Wówczas nie było jasne, czy saudyjski następca tronu, książę Muhammad ibn Salman, zlecił zabójstwo bądź wiedział o planach pozbawienia dziennikarza życia. Choć część zabójców wywodzi się z bezpośredniego otoczenia księcia, Rijad utrzymuje, że zostało ono przeprowadzone bez jego wiedzy. Proces w sprawie zabójstwa dziennikarza rozpoczął się w Rijadzie na początku tego roku. Na ławie oskarżonych zasiadło 11 mężczyzn, a po pierwszej rozprawie poinformowano, że „prokurator generalny Arabii Saudyjskiej żąda kary śmierci dla pięciu oskarżonych z powodu ich bezpośredniego zaangażowania w morderstwo”. Już w lutym Callamard twierdziła, że Chaszodżdżi padł ofiarą „brutalnego i dokonanego z premedytacją zabójstwa, zaplanowanego i przeprowadzonego przez władze Arabii Saudyjskiej”. Mówiła wtedy, że ma „poważne obawy” co do uczciwości postępowania prowadzonego wobec 11 osób, które zostały w Rijadzie oskarżone w związku ze sprawą tego zabójstwa. „Nic nowego” W środę po południu na raport ONZ zareagowała saudyjska dyplomacja. „Nic nowego” – napisał na Twitterze sekretarz stanu do spraw zagranicznych Arabii Saudyjskiej Adil ad-Dżubeir, komentując opublikowany w środę raport dla Rady Praw Człowieka ONZ. „Raport sprawozdawczyni (…) zawiera wyraźnie sprzeczności i bezpodstawne zarzuty, co podważa jego wiarygodność” – ocenił. Jego zdaniem w raporcie, który – jak podkreślił – jest niewiążący, powtórzono to, co już publikowano w mediach. (http://www.tvn24.pl)

Sprawdź także

Mgła wokół śmierci „Cygana”

Ogłoszono raport Rzecznika Praw Obywatelskich, a w nim jest analiza pracy Służby Więziennej. W sprawie …