Finansowanie pomostowe
Strona główna / Szczypta soli / Sprzedam głos za piwo

Sprzedam głos za piwo

Jak to jednak punkt widzenia zmienia się w zależności od sytuacji. Dzisiaj PiS nie widzi nic złego w głosowaniu korespondencyjnym, a w 2013 roku politycy tej partii byli bardzo na nie.
W internecie nic nie ginie, dlatego teraz właśnie internauci przypominają reakcję Krystyny Pawłowicz na propozycję PO, by właśnie wprowadzić tę formę głosowania. Mówiła wtedy, że „projekt jest bardzo niebezpieczny, dlatego że narusza podstawowe standardy i wartości dotyczące wyborów, a przede wszystkim zasadę konstytucyjną bezpośredniości wyborów oraz zasadę tajności wyborów, tworząc bardzo realne zagrożenie odtajnienia głosu w drodze do wyborczego pudła i zagrożenie sfałszowania w tym czasie głosu. Za powszechność nie można zapłacić każdej ceny, czyli zasad bezpośredniości i tajności”.

Ostrzegała przed handlem pakietami wyborczymi i nawet wyliczyła, że głosy może skupować od „około 46 procent osób, które nie chodzą na wybory, a za piwo albo pięćdziesiąt złotych swój głos odstąpią”.
Dzisiaj PiS już nie ma tego typu dylematów. Zapewne partia rządząca uznała, że za jej kadencji wszystko jest uczciwsze, bardziej rzetelne i Polacy zmienili się na lepsze…na wzór i podobieństwo wodza.
Tamara Olszewska

Źródło: gazeta.pl;koduj24.pl

Sprawdź także

Księża wyręczają biskupów

Niezwykła akcja zwykłych księży, zakonników i sióstr zakonnych. Stanęli po stronie ofiar pedofilii i nadużyć …