Najnowsze informacje
Finansowanie pomostowe
Strona główna / Aktualności / Sztuka prowadzenia rejestrów spółek

Sztuka prowadzenia rejestrów spółek

Stowarzyszenie Sędziów Polskich ?Iustitia? wyraża zaniepokojenie próbami obciążenia sądów odpowiedzialnością za powstanie spółki z o.o. Amber Gold i faktem działania w charakterze prezesa jej zarządu osoby skazanej za przestępstwa wymienione w art. 18 Kodeksu spółek handlowych. Oburza teza, że sąd nie musiał, ale mógł weryfikoweac dane.
W tej kwestii wskazać trzeba, że kodeks spółek handlowych i ustawa o Krajowym Rejestrze Sądowym jasno i wyraźnie precyzują, jakie dokumenty należy dołączyć do wniosku o wpisanie spółki z o.o. (o taką spółkę w tym przypadku chodziło) do KRS i co powinno znaleźć się w samym wniosku. Przepisy nie przewidują załączania ani zaświadczenia, ani nawet własnego oświadczenia o niekaralności. Sąd rejestrowy uprawniony jest do oceny formalnej i merytorycznej tych dokumentów, których dołączenia prawo wymaga. Inne dokumenty mogą być dołączone na żądanie sądu wyłącznie wtedy, gdy zaistnieją uzasadnione wątpliwości co do stanu faktycznego.
Takie wątpliwości nie mogą być dowolne, lecz muszą być uzasadnione. Sąd nie może więc zgodnie z obowiązującym prawem żądać jakichkolwiek dokumentów w dowolnej sytuacji, a żądanie dołączenia zaświadczenia z Krajowego Rejestru Karnego może być skierowane do nowo rejestrowanej spółki (czy też jej członków zarządu) wyłącznie wtedy, gdy jakaś uzasadniona wątpliwość co do kwestii karalności konkretnej osoby za przestępstwa określone w art. 18 k.s.h. zaistnieje.
Prezentyzmem grzeszy ocenianie wiedzy sądu z roku 2009 w świetle dzisiejszej wiedzy o spółce Amber Gold i osobie jej prezesa. W roku 2009 spółka ta była dla sądu jedną z tysięcy spółek z o.o., jakie są w Polsce comiesięcznie rejestrowane. Stanowczo więc należy zaznaczyć, że bez konkretnych podstaw sąd rejestrowy nie tylko nie miał obowiązku, ale wręcz nie miał prawa sprawdzać danych o karalności prezesa zarządu. Taki dokładnie stan wynika z przepisów prawa.
Zaznaczyć trzeba przy tym, że zażądanie przez sąd danych o karalności bez uzasadnionej podstawy może skutkować ujawnieniem w powszechnie dostępnych i jawnych aktach rejestrowych informacji o skazaniu członka władz spółki za przestępstwo niewymienione w art. 18 k.s.h., niemające żadnego znaczenia dla prowadzenia przezeń działalności gospodarczej, co bez przyczyny nie może mieć miejsca. Nadto jeżeli okaże się, że spółka z ograniczoną odpowiedzialnością nie pokryła swego kapitału zakładowego, nie należy tym również obciążać sądu rejestrowego. Ten bowiem z mocy art. 167 § 1 pkt 2 Kodeksu spółek handlowych otrzymuje wyłącznie oświadczenia wszystkich członków zarządu, że wkłady na pokrycie kapitału zakładowego zostały w całości wniesione. Zgodność takiego oświadczenia ze stanem faktycznym sąd może badać wyłącznie wtedy, gdy powstaną uzasadnione wątpliwości co do jego prawdziwości. Niemożność weryfikacji danych o karalności osób wpisywanych do Krajowego Rejestru Sądowego dotyczy członków władz nie tylko spółek kapitałowych, ale również np. organizacji pożytku publicznego. Stowarzyszenie przypomina, że niemożność ta była wielokrotnie sygnalizowana podczas narad i seminariów organizowanych przez Ministerstwo Sprawiedliwości, zwłaszcza jej organa zajmujące się rejestrami i informatyzacją, jak również przy innych okazjach.
Problem ten był zresztą Ministerstwu Sprawiedliwości znany również z interpelacji poselskich. Pomimo to przy budowie nowego systemu Krajowego Rejestru Sądowego, Ministerstwo Sprawiedliwości nie uznało za potrzebne wprowadzenia elektronicznej wymiany danych między podlegającymi mu Krajowymi Rejestrami: Sądowym i Karnym. Gdyby to uczyniono, do całej opisywanej sprawy Amber Gold by w ogóle nie doszło. Skoro obecnie Minister Sprawiedliwości poszukuje winnych zaniedbań, oczekiwać należy, że poszuka ich w Ministerstwie Sprawiedliwości, zamiast ograniczać się do szukania ich wyłącznie w sądach, które na treść wadliwych przepisów najmniejszego wpływu nie mają, a opinii sędziów się nie uwzględnia. Stowarzyszenie stwierdza, że konieczne są zmiany prawne pozwalające sądowi rejestrowemu na każdorazową weryfikację danych w KRK w odpowiednim zakresie. Dotyczy to w przypadku spółek kapitałowych informacji o skazaniach za przestępstwa wymienione w art. 18 k.s.h. ale również o orzeczeniu środków karnych z art. 39 pkt 2 k.k., a w przypadku organizacji pożytku publicznego – skazań za przestępstwa wymienione w art. 20 ust. 1 lit. b ustawy z dnia 24 kwietnia 2003 r. o działalności pożytku publicznego i wolontariacie. Zmiany takie powinny polegać na wprowadzeniu przepisu przewidującego weryfikację danych o karalności przed wpisem do KRS w taki sam sposób, w jaki sprawdza się PESEL lub REGON. KRS powinien uzyskiwać systemową informację, czy osoba mająca być wpisana do KRS nie jest wpisana do KRK z określonej przyczyny.
Należy się również liczyć z sytuacją, w której już po dokonaniu wpisu do KRS wpisana osoba zostanie skazana lub wpisana do KRK z racji skazania wcześniejszego. Wówczas właściwy sąd rejestrowy musi otrzymywać informację, że osoba zasiadająca we władzach spółki czy organizacji została wpisana do rejestru karnego jako taka, której we władzach takich jednostek zasiadać nie wolno. Taki sam system powinien zostać zastosowany również w celu wpisywania do Rejestru Dłużników Niewypłacalnych osób, wobec których sądy upadłościowe orzekły zakazy przewidziane prawem upadłościowym.
(Stanowisko SSP „Iustitia” z 19 sierpnia 2012 r.)
XXXXXX
W związku z ostatnimi wypowiedziami medialnymi w sprawie sędziów i sądów w kontekście nieprawidłowości działania organów państwa w sprawach Amber Gold i członka jej zarządu, Zarząd Stowarzyszenia Sędziów Polskich ?Iustitia? stwierdza, że za niezadowalającą uznać należy reakcję poszczególnych rzeczników prasowych sądów powszechnych, gdyż nadal nie przedstawiono opinii publicznej, jakimi możliwościami weryfikowania osób wpisywanych do Krajowego Rejestru Sądowego dysponowały sądy rejestrowe i nie wyjaśniono ustawowych zasad wymiaru kary i środków związanych z poddaniem sprawcy próbie. Przyczyn tego stanu rzeczy upatrujemy w braku centralnej, profesjonalnej służby prasowej sądów powszechnych.
Jest rzeczą niedopuszczalną, że Ministerstwo Sprawiedliwości posiada służbę prasową złożoną z osób do tego zawodowo przygotowanych, nie mają natomiast takiej służby sądy powszechne, a rzecznicy prasowi poszczególnych sądów nie działają w sposób skoordynowany. Powoduje to, że w sytuacjach kryzysowych reakcja przedstawicieli sądownictwa jest najczęściej spóźniona, nieadekwatna do skali problemu i niespójna. Wskutek tego w sposób niesprawiedliwy kreowany jest negatywny wizerunek wszystkich sędziów i sądów. Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia” jest za rzetelnym, fachowym przekazywaniem informacji, a w przypadku stwierdzenia rzeczywistych nieprawidłowości – podejmowaniem stosownych kroków mających na celu ich wyeliminowanie, albowiem tylko takie działania mogą wpłynąć na zmianę wizerunku sędziów i sądów w Polsce. Apelujemy do Krajowej Rady Sądownictwa o podjęcie działań chroniących dobre imię sądów.
(Uchwała Zarządu SSP „Iustitia” z 19 sierpnia 2012 r.)

Sprawdź także

Oświadczenie 13 sędziów IC SN

Oświadczenie 13 Sędziów Izby Cywilnej Sądu Najwyższego Nie można wybierać kandydatów na Prezesa Izby Cywilnej …