Finansowanie pomostowe
Strona główna / Korporacje prawnicze i trybunały / Terapia z kajdankami na rękach

Terapia z kajdankami na rękach

Służba Więzienna nie ma podstaw do prewencyjnego zakładania kajdanek osobom chorujących psychicznie w więziennych szpitalach psychiatrycznych. Jedna z takich osób przez cztery miesiące brała udział w terapii z kajdankami zakładanymi z tyłu. Według lekarzy, może to tylko pogorszyć stan chorującego, czego Służba Więzienna nie dostrzega –

podkreśla RPO, który wystąpił o zaprzestanie takich działań Nie przewiduje ich bowiem ustawa o ochronie zdrowia psychicznego, a Służba Więzienna bezpodstawnie powołuje się na ustawę o środkach przymusu bezpośredniego Zaniepokojenie Adama Bodnara budzi prewencyjne zakładanie kajdanek chorującym psychicznie, przebywającym w więziennych szpitalach psychiatrycznych. Rzecznik wystąpił w tej sprawie do dyrektora generalnego Służby Więziennej gen. Jacka Kitlińskiego.
CHORUJĄCY MIAŁ KAJDANKI ZAKŁADANE Z TYŁU
RPO powołał się na sprawę skazanego, umieszczonego w oddziale psychiatrii sądowej Aresztu Śledczego w Szczecinie z powodu ostrych objawów choroby psychicznej. Był on agresywny wobec personelu, niszczył przedmioty w celi. Zastosowano wobec niego przymus bezpośredni w postaci unieruchomienia i podania leku – zgodnie z ustawą o ochronie zdrowia psychicznego. Dyrektor aresztu, bez konsultacji z lekarzem prowadzącym, zalecił prewencyjne stosowanie kajdanek podczas pobytu skazanego poza celą – na podstawie ustawy o ośrodkach przymusu bezpośredniego i broni palnej. Przez cztery miesiące pacjent ten brał udział w terapii indywidualnej i grupowej z kajdankami założonymi na ręce z tyłu. Mógł je mieć założone z przodu jedynie podczas korzystania z więziennego telefonu. Podczas kolejnego pobytu skazanego w tym oddziale kajdanki zastosowano wobec niego po tym, jak zabarykadował się w kąciku sanitarnym, odmówił przyjęcia leków, odnosił się wulgarnie do personelu i groził śmiercią. W ocenie lekarza nie było przesłanek do stosowania przymusu bezpośredniego. Dyrektor aresztu zdecydował jednak – nie prosząc o opinię lekarza – o prewencyjnym zakładaniu kajdanek na ręce z tyłu. Trwało to dwa miesiące, mimo że lekarz dostrzegł znaczną poprawę i wniósł o złagodzenie zaleceń ochronnych.
KAJDANKI TO NIE ŚRODEK LECZNICZY
Służba Więzienna stosuje środki przymusu bezpośredniego wobec więźniów na podstawie ustawy o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej – w celu zapobieżenia ucieczce i zapobieżenia agresji lub autoagresji, a także prewencyjnie. RPO nie kwestionuje stosowania tych środków wobec osób naruszających porządek i bezpieczeństwo, które są zdrowe i mogą świadomie kierować swoim postępowaniem. – Natomiast w przypadku osób chorujących psychicznie, niezdolnych do racjonalnego postrzegania i postępowania, działania muszą być zgodne zarówno z obowiązującym stanem prawnym, jak i ze standardami obowiązującymi w procesie leczenia – podkreśla Adam Bodnar. Przypomina, że model postępowania leczniczego, gdy bezpieczeństwo chorego i otoczenia jest zagrożone, wskazuje ustawa o ochronie zdrowia psychicznego. Dopuszcza ona przymus wobec pacjenta, który prezentuje zaburzenia psychiczne i stwarza niebezpieczeństwo. Wtedy – i tylko wtedy – można zastosować przymus bezpośredni w postaci: przytrzymania, przymusowego zastosowania leków, unieruchomienia oraz izolacji. Decyduje o tym lekarz, a każdy taki przypadek wpisuje się w dokumentacji medycznej. – Przepisy ustawy o ochronie zdrowia psychicznego nie przewidują prewencyjnego stosowania przymusu bezpośredniego – podkreśla rzecznik. Ustawa ta w ogóle nie przewiduje też zakładania kajdanek. Jak wskazuje rzecznik, wobec osoby z zaburzeniami psychicznymi stosuje się środki lecznicze. Taki właśnie charakter ma przymus bezpośredni określony w ustawie o ochronie zdrowia psychicznego. Kajdanki natomiast nie należą do środków leczniczych
WIĘZIENNICY NIE WIDZĄ ZAGROŻEŃ – NAUKOWCY TAK
RPO przypomina, że Rzecznik Praw Pacjenta w wystąpieniu do Komendanta Głównego Policji z 2016 r. uznał za niedopuszczalne zakładanie kajdanek osobom z zaburzeniami psychicznymi przewożonym do szpitala psychiatrycznego, gdyż utrudnia to udzielanie pomocy. Zdarzało się np. że nie można było choremu zdjąć kajdanek i konieczna była interwencja ślusarza. Kajdanki utrudniają czynności medyczne np. przy ataku padaczki, kiedy ich zdjęcie jest prawie niemożliwie, a ryzyko urazów mechanicznych duże. – Rygor więzienny nie sprzyja procesowi zdrowienia, a podejmowane przez Służbę Więzienną działania, mające na celu zwiększenie dolegliwości, mogą prowadzić do pogorszenia stanu zdrowia chorego ? podkreśla Adam Bodnar. Nie dostrzegając zagrożeń dla zdrowia ze stosowania kajdanek wobec osób chorujących psychicznie, Służba Więzienna stoi na stanowisku, iż przepisy zezwalają na stosowanie przymusu bezpośredniego wobec osoby z zaburzeniami psychicznymi na podstawie ustawy o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej – nawet w celach prewencyjnych. Rzecznik powołał się na opinię prof. Janusza Heitzmana, dyrektora Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie, który wyraził zdecydowany sprzeciw wobec takiego postępowania. – Stosowanie w więziennych szpitalach psychiatrycznych tak dotkliwych i represyjnych środków nie służy procesowi zdrowienia, wręcz przeciwnie, doprowadzić może do pogorszenia stanu psychicznego pacjenta z zaburzeniami psychicznymi – napisał profesor w opinii dla RPO. Ocenił też, że stosowanie kajdanek względem osób z psychozą nie tylko nie opanuje zachowań agresywnych pacjenta, ale najpewniej je wzmocni.
RPO: ZAPOBIEGAĆ NIEHUMANITERNEMU TRAKTOWANIU
Sposób postępowania wobec osób chorujących psychicznie wyznaczają standardy postępowania leczniczego, w tym wskazane w ustawie o ochronie zdrowia psychicznego, niezależnie od tego, czy pacjent przebywa w więziennej placówce, czy korzysta ze świadczeń publicznej służby zdrowia – podsumowuje Adam Bodnar. Tylko takie działanie może zapobiec sytuacjom, w których dochodzi do pogwałcenia wolności osobistej i naruszenia nietykalności cielesnej człowieka oraz niehumanitarnego traktowania osoby chorej. Stanowi o tym wprost art. 3 pkt 4 ustawy o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej, w myśl którego ustawy nie stosuje się do przymusu bezpośredniego lub zasad użycia lub wykorzystania broni palnej, o których mowa w ustawie z 19 sierpnia 1994 r. o ochronie zdrowia psychicznego. Dlatego rzecznik zwrócił się do Dyrektora Generalnego SW o podjęcie działań, które wyeliminują stosowanie przez SW przymusu bezpośredniego wobec więźniów objętych leczeniem w szpitalach psychiatrycznych.

Sprawdź także

Sędzia proponuje mediację

Sędzia Olimpia Barańska-Małuszek napisała na twitterze o bardzo ciekawym eksperymencie zaprezentowanym na Międzynarodowej Konferencji „Mediacja …