Finansowanie pomostowe

To nie była zła wola

Witold K. wniósł o zasądzenie od Skarbu Państwa ? Zakładu Karnego we Wronkach kwoty 200.000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznane krzywdy, wskazując, że pozwany nie zapewnił mu warunków, jakie prawo nakazuje spełnić wobec osoby przebywającej w izolacji więziennej.

Pozwany Skarb Państwa reprezentowany przez Dyrektora Zakładu Karnego we Wronkach wniósł o oddalenie powództwa w całości. Zdaniem pozwanego, powód nie poparł swych twierdzeń jakimikolwiek dowodami, co czyni jego żądanie bezzasadnym. W opinii pozwanego zasądzenie na rzecz powoda jakiejkolwiek rekompensaty pieniężnej naruszałoby również elementarne poczucie sprawiedliwości społecznej.
Wyrokiem z dnia 21 października 2009r. Sąd Okręgowy oddalił powództwo nie obciążając powoda kosztami procesu i zasądził od Skarbu Państwa ? Sądu Okręgowego w Poznaniu na rzecz adw. Marii Brzoziewskiej kwotę 1.500 zł tytułem zwrotu kosztów pomocy prawnej udzielonej powodowi z urzędu. Jako podstawę rozstrzygnięcia Sąd pierwszej instancji powołał następujące ustalenia: Powód przebywa w zakładach karnych od roku 1993 ? początkowo był tymczasowo aresztowany, a następnie do 1997r. odbywał karę 4 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności. W dniu 3 października 2000r. w Lublinie dopuścił się przestępstwa zabójstwa w związku z rozbojem, za co ponownie umieszczono go w Areszcie Śledczym w Poznaniu do czasu zapadnięcia prawomocnego wyroku skazującego na karę dożywotniego pozbawienia wolności. Został on wówczas skierowany do odbywania kary w Zakładzie Karnym typu zamkniętego dla recydywistów penitencjarnych, jako wymagający osadzenia w warunkach zapewniających wzmożoną ochronę społeczeństwa.
Do Zakładu Karnego we Wronkach powód został przetransportowany w dniu 11 sierpnia 2003r. W okresie od 11 sierpnia 2003r. do 6 czerwca 2004r. Witold K. był osadzony w celi nr 47. Następnie, od 7 czerwca 2004r. do 22 czerwca 2004r. oraz 12 marca 2009r. do 20 kwietnia 2009r. powód był zakwaterowany w celi nr 53, od 23 czerwca 2004r. do 3 sierpnia 2004r. w celi nr 61, od 4 sierpnia 2004r. do 9 sierpnia 2004r. w celi nr 62, od 4 sierpnia 2004r. do 25 listopada 2004r. w celi nr 81, od 26 listopada 2004r. do 13 grudnia 2006r. w celi nr 290, od 14 grudnia 2006r. do 8 marca 2007r. w celi nr 220, od 9 marca 2007r. do 5 marca 2009r. w celi nr 196, od 6 marca 2009r. do 11 marca 2009r. w celi nr 117. W dniu 20 kwietnia 2009r. Witold K. został przetransportowany na swoją prośbę do Aresztu Śledczego w Poznaniu, gdzie przebywa do chwili obecnej. Powód w okresie osadzenia składał różne skargi i wnioski, które były zawsze wyjaśniane.
Przez pewien okres, przedkładał administracji zakładu sporządzone pisemne zastrzeżenia i uwagi codzienne. Przeprowadzono szereg postępowań wyjaśniających na okoliczność zarzutów zawartych w jego skargach. Zarzuty dotyczyły postępowania administracji, niszczenia prywatnych rzeczy, utrudnień w przetransportowaniu, wypłaty oszczędności, sposobu wykonywania kontroli cel mieszkalnych, uniemożliwienia podjęcia nauki na studiach zaocznych. Nie stwierdzono jakichkolwiek nieprawidłowości w działaniu funkcjonariuszy: wniosek o przetransportowanie był oczywiście bezzasadny, rzeczy znajdujące się w depozycie skazany osobiście zniszczył, a w jego aktach osobowych brak dokumentacji świadczącej o podejmowaniu przezeń prób zmian zawodu lub też nauki na studiach zaocznych. Sąd pierwszej instancji zaznaczył przy tym, że powód nie ma matury. Powód traktowany był przez funkcjonariuszy zgodnie z obowiązującymi przepisami, praworządnie, humanitarnie, z poszanowaniem jego godności. Miał zapewnioną stałą opiekę lekarską, w szczególności neurologiczną i neurochirurgiczną. Skarżył się bowiem na zawroty głowy i utraty przytomności. Badania wykazały związek objawów z operacjami głowy przeprowadzonymi przed osadzeniem na skutek urazów odniesionych w wypadku samochodowym. Lekarz zalecił zażywanie stosownych leków.
Powód w pozwie wskazał, że do naruszenia jego dóbr osobistych miało dojść przez nadmierne przeludnienie Zakładu Karnego we Wronkach, co wpływało na brak należytego dostępu do wychowawcy, lekarza, psychologa, telefonu, biblioteki, świetlicy oraz na utrudnione kontakty z bliskimi, przetrzymywanie korespondencji przez wychowawców, brak oddzielnego miejsca w celi, które zapewniałoby intymność i prywatność, co utrudniło utrzymanie higieny osobistej, stworzenie zagrożenia dla zdrowia i życia na skutek umieszczenia w jednej celi osób zarażonych wirusem HIV, gruźlicą, żółtaczką typu C, nieprawidłową wentylację cel, złe traktowanie powoda przez zastraszanie, stosowanie siły. Witold K. jednak nie tylko nie przedstawił jakichkolwiek dowodów na poparcie twierdzeń o faktycznym zaistnieniu opisywanych w pozwie sytuacji, ale dodatkowo, składając zeznania przed Sądem Okręgowym nie zaznaczył nawet, że warunki te były bezpośrednio jego udziałem. W ocenie Sądu pierwszej instancji, powód domagał się zadośćuczynienia nie za jakieś konkretne uchybienia ze strony zakładu, ale za ogólną, złą w jego opinii kondycję polskiego systemu więziennictwa. Zatem powód nie tylko nie wykazał, że doznał jakiejkolwiek krzywdy z winy pozwanego, nie wykazał że też jakichkolwiek nieprawidłowości w działaniu jednostki penitencjarnej, w której przebywał i nadto nie wykazał istnienia związku przyczynowego między zachowaniem pozwanego a szkodą, co czyni jego żądanie zadośćuczynienia w oparciu o przepis art. 448 k.c. bezzasadnym.
Apelację od wyroku Sądu pierwszej instancji wniósł powód wnosząc o jego zmianę poprzez uwzględnienie powództwa, ewentualnie uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu, jak również zasądzenie od Skarbu Państwa na rzecz pełnomocnika z urzędu kosztów nieopłaconej nawet w części pomocy prawnej udzielonej powodowi za obie instancje.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja Witolda K. okazała się niezasadna. Sąd pierwszej instancji prawidłowo przeprowadził postępowanie dowodowe i prawidłowo ocenił zebrane dowody, nie wykraczając poza granice ich swobodnej oceny w rozumieniu art. 233 § 1 k.p.c. To na powodzie spoczywał ciężar wykazania, że jego zdrowie, część, godność ludzka i wizerunek zostały naruszone przez funkcjonariuszy Zakładu Karnego we Wronkach oraz jego personel medyczny i ciężarowi dowodu w tym względzie skarżący nie sprostał nie oferując żadnego przekonywającego dowodu na wykazanie prawdziwości swych twierdzeń. Takim dowodem nie były z pewnością jego zeznania, którym Sąd Okręgowy słusznie odmówił przymiotu wiarygodności. Pozwany Skarb Państwa udowodnił, że jego działanie, w tym osadzenie skarżącego przez pewien okres w celi w warunkach, w których powierzchnia na jedną osobę wynosiła mniej niż 3m2, było zgodne z prawem. Dyrektor pozwanego Zakładu, zgodnie z art. 248 § 1 k.k.w., wydał decyzje o umieszczeniu osadzonych na czas określony w warunkach, w których powierzchnia celi na jedną osobę wynosi mniej niż 3 m2.
W ocenie Sądu Apelacyjnego, przede wszystkim jednak wymaga podkreślenia, że powód żądając zasądzenia zadośćuczynienia z powołaniem się na przeludnienie w ogóle nie wskazał w jakim czasie i jak długo przebywał w celi, w której powierzchnia na jedną osobę wynosiła mniej niż 3m2. W pozwie powód tylko wskazał, że pozwany ponosi odpowiedzialność za nadmierne przeludnienie, nie określając kiedy i jak długo przebywał w celi, gdzie na jednego więźnia przypadała powierzchnia mniejsza niż 3m2. Także w piśmie procesowym z 24 marca 2009r. nie zamieścił żadnych konkretnych wyjaśnień, oprócz tego, że przebywał w celach 7,3 i 2 ? osobowych, a ?kwestie przeludnienia w w/w celach nie podlegają tutaj jakiejkolwiek dyskusji?. Wreszcie z samych zeznań powoda nie wynika, kiedy i na jak długo został umieszczony w przeludnionej celi. Powód nadmienił jedynie, że w celi 7 ? osobowej było bardzo mało miejsca z uwagi na mały metraż i dlatego powinna ona być przeznaczona dla 3 lub 4 osób (k. 247). Ten fragment zeznań świadczy o tym, że powód pod pojęciem przeludnienia rozumiał raczej to, iż 3m2 na jednego więźnia to zbyt mało. Reasumując nieodparcie nasuwa się wniosek, że powód wymieniając wszelkie możliwe uchybienia, jakich mógł dopuścić się pozwany, pozbawił ich w ten sposób wiarygodności. Z jednej strony bowiem powód chciał pokazać, że był szczególnie źle traktowany przez dyrekcję i funkcjonariuszy więziennych, a z drugiej sam przyznał, że wiele jego postulatów było uwzględnianych. W tym stanie rzeczy na podstawie art. 385 kpc apelację jako pozbawioną uzasadnionych podstaw Sad Apelacyjny w Poznnaiu oddalił .

Sprawdź także

Sędziowie pozwali S. Piotrowicza

Pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf i sędzia Krzysztof Rączka złożyli pozew przeciwko posłowi Prawa …