Finansowanie pomostowe
Strona główna / Relacje z sądów - aktualności / Trzy polskie sprawy w Strasburgu

Trzy polskie sprawy w Strasburgu

3 oraz 5 lipca 2012 roku Europejski Trybunał praw Człowieka wydał trzy wyroki w sprawach przeciwko Polsce: Lewandowski przeciwko Polsce (skarga nr 66484/09), Siwiec przeciwko Polsce (skarga nr 28095/08) oraz Szubert przeciwko Polsce (skarga nr 22183/06). W dwóch sprawach Trybunał stwierdził naruszenie europejskiej konwencji, w jednym przypadku nie stwierdził.
Trybunał w orzeczeniach tych analizował zasadność skarg pod kątem zarzucanego naruszenia prawa do rzetelnego procesu sądowego, zarówno w kontekście niezawisłości i bezstronności sądu, prawa do nieodpłatnej pomocy prawnej, prawa do kontradyktoryjnego postępowania dowodowego, jak również rzetelności procedury związanej z wyznaczeniem pełnomocnika z urzędu.
Lewandowski przeciwko Polsce
Skarżący Mariusz Lewandowski wniósł o udzielenie przerwy w odbywaniu kary pozbawienia wolności, jednakże wniosek ten, postanowieniem z dnia 8 czerwca 2009 roku, został załatwiony odmownie. W zażaleniu od tej decyzji, skarżący wskazał na fragment uzasadnienia kwestionowanego postanowienia, w którym jego autor odwołał się do okoliczności osobistych dotyczących jego żony (której nie posiadał), nie zaś ? jak powinien – matki. Skarżący stwierdził, że sędzia, który sporządził uzasadnienie ?znajdował się w stanie upojenia alkoholowego lub pod wpływem innych środków narkotycznych?. Zaskarżone postanowienie zostało utrzymane w mocy w dniu 24 czerwca 2009 roku, natomiast w dniu 26 czerwca 2009 roku, na podstawie art. 49 § 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 roku Prawo o ustroju sądów powszechnych, ten sam sędzia, który odmówił skarżącemu przerwy w karze, wymierzył mu karę porządkową umieszczenia w celi izolacyjnej na okres 28 dni za ubliżenie powadze sądu. Skarżący złożył zażalenie na powyższą decyzję, powołując się na brak bezstronności sędziego wydającego to rozstrzygnięcie, domagając się również wstrzymanie jego wykonania. Postanowieniem dnia 22 lipca 2009 roku sąd apelacyjny uwzględnił zażalenie i uchylił kwestionowane rozstrzygnięcie, przy czym biorąc pod uwagę fakt, iż orzeczenie było natychmiast wykonalne, skarżący faktycznie zdążył już odbyć w całości wymierzoną mu karę. Sąd apelacyjny, argumentując swoje stanowisko, powołał się przy tym na orzecznictwo Sądu Najwyższego i wskazał, że przepis art. 49 § 1 Prawa o ustroju sądów powszechnych nie ma zastosowania w przypadku pisemnego naruszenia powagi czynności sądowych bądź pisemnego ubliżenia sądowi. Jakkolwiek, kwestia powyższa, pozostaje w doktrynie przedmiotem sporu. W skardze do Trybunału skarżący sformułował zarzut naruszenia prawa do rzetelnego procesu sądowego, przede wszystkim w związku z brakiem przymiotu bezstronności po stronie sędziego, który zastosował wobec niego karę porządkową, a także zarzut naruszenia swobody wypowiedzi. W zakresie dopuszczalności stosowania art. 6 Konwencji do postępowania o charakterze incydentalnym, skutkującego zastosowaniem wobec skarżącego kary porządkowej, Trybunał stwierdził między innymi, iż nie można wykluczyć, że zastosowanie wobec skarżącego odbywającego karę pozbawienia wolności środka dyscyplinarnego, jakim jest umieszczenie w celi izolacyjnej za naruszenie porządku panującego w zakładzie karnym, mogłoby stanowić środek wyłącznie o charakterze dyscyplinarnym i pozostawałoby poza jego zakresem. Jednakże w sprawie tej zastosowany środek nie pozostawał w związku z zapewnieniem dyscypliny i porządku w jednostce penitencjarnej. Rozpoznając meritum skargi w odniesieniu do prawa do rzetelnego procesu sądowego w kontekście zarzucanego braku bezstronności sądu, Trybunał zauważył, że decyzja o ukaraniu karą porządkową sprowokowana została krytyką skierowaną przez skarżącego pod adresem sędziego orzekającego w przedmiocie udzielenia przerwy w odbywaniu kary pozbawienia wolności. Sędzia ten, orzekał jednocześnie, jednoosobowo, o zastosowaniu środka przewidzianego w ustawie Prawo o ustroju sądów powszechnych. Ponadto, z uwagi na fakt, że decyzja o ukaraniu karą porządkową zapadła bezpośrednio po wniesieniu przez skarżącego zażalenia, zawierającego sporne treści, nie miał on możliwości obrony bądź wyjaśnienia swojego stanowiska. Sytuacja powyższa pozostawała, w ocenie Trybunału, w sprzeczności z właściwym podziałem ról procesowych oraz zasadą, w myśl której nikt nie może być sędzią we własnej sprawie. Jednocześnie Trybunał zwrócił uwagę, że decyzja w przedmiocie ukarania skarżącego karą umieszczenia w celi izolacyjnej podlegała natychmiastowemu wykonaniu, zaś jego zażalenie w tym przedmiocie, choć uwzględnione przez sąd apelacyjny, nie miało żadnego praktycznego znaczenia. W ocenie Trybunału powyższe przemawiało za przyjęciem, iż w sprawie tej doszło do naruszenia wymogu bezstronności sądu, zarówno w jego aspekcie subiektywnym jak i obiektywnym. Mając na uwadze ustalenia poczynione w ramach rozpoznawania zarzutu naruszenia art. 6 Konwencji, Trybunał uznał, że nie zachodzi potrzeba badania sprawy w kontekście zarzucanego naruszenia art. 10 Konwencji. Tytułem słusznego zadośćuczynienia skarżącemu przyznano kwotę 2.000 euro.

Siwiec przeciwko Polsce

Skarżący Witold Siwiec prowadził w latach 2000-2004, wspólnie z żoną, działalność gospodarczą. W roku 2004 został aresztowany, zaś w roku 2006 wniósł przeciwko żonie powództwo cywilne, domagając się miedzy innymi odszkodowania w związku ze szkodą poniesioną – jak zarzucał – na skutek przejęcia przez nią prowadzonego wcześniej wspólnie sklepu obuwniczego. Postępowanie w sprawie było prowadzone w oparciu o przepisy Kodeksu postępowania cywilnego dotyczące spraw ze stosunków cywilnych między przedsiębiorcami, w zakresie prowadzonej przez nich działalności gospodarczej. Do postępowania tego miały zastosowanie przepisy dotyczące między innymi prekluzji dowodowej. Zgodnie z tymi przepisami powód – w tym przypadku skarżący ? obowiązany był przytoczyć w pozwie wszystkie twierdzenia oraz dowody na ich poparcie pod rygorem utraty prawa powoływania ich w toku postępowania, chyba że wykazałby, że ich powołanie w pozwie nie było możliwe bądź potrzeba ich powołania wynikła później. W dniu 22 lutego 2007 roku skarżący wniósł o przesłuchanie w charakterze świadka C.O. Wniosek powyższy nie został uwzględniony, bowiem skarżący nie zawnioskował o przesłuchanie tego świadka w pozwie, przy czym sąd zaznaczył jednocześnie, że dowód z przesłuchania tego świadka nie miał znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. W dniu 31 maja 2007 roku skarżący złożył wniosek o przesłuchanie dwóch kolejnych świadków, a także spowodowanie jego osobistego stawiennictwa na zaplanowanej rozprawie. Pismem z dnia 11 czerwca 2007 roku, sąd, zgodnie z art. 128 Kodeksu postępowania cywilnego, wezwał skarżącego do złożenia odpisów wniosku, czego skarżący nie uczynił. W dniu 13 czerwca 2007 roku odbyła się rozprawa, w której nie uczestniczył skarżący. Udział w rozprawie wzięła natomiast jego żona, jednakże jej obecność sprowadzała się do zakwestionowania żądań pozwu. Wyrokiem z dnia 25 czerwca 2007 roku sąd oddalił powództwo. Skarżący złożył apelację wnosząc jednocześnie o ustanowienie pełnomocnika z urzędu, powołując się w tym zakresie na fakt, iż jako osoba odbywająca karę pozbawienia wolności nie był wstanie skutecznie dochodzić swoich praw przed sądem. Zarówno apelacja, jak i wniosek o ustanowienie pełnomocnika z urzędu nie zostały uwzględnione. Wyrok sądu II instancji został doręczony skarżącemu w dniu 29 stycznia 2008 roku, zaś w dniu 6 lutego 2008 roku ustanowiono dla niego pełnomocnika z urzędu celem sporządzenia skargi kasacyjnej. Pismem z dnia 25 lutego 2008 roku ustanowiony w sprawie pełnomocnik poinformował o braku podstaw do wniesienia skargi kasacyjnej. W skardze do Trybunału skarżący zarzucił, że postępowanie w sprawie z jego powództwa toczyło się z pogwałceniem zasad rzetelnego procesu sądowego, a to z uwagi na fakt, że sąd nie przesłuchał wnioskowanych przez niego świadków, nie zapewniono jego osobistego udziału w jedynej rozprawie, jak miała miejsce w ramach przeprowadzonego postępowania, na etapie postępowania apelacyjnego odmówiono mu ustanowienia pełnomocnika z urzędu, zaś wyznaczony na etapie postępowania kasacyjnego pełnomocnik odmówił wniesienia skargi kasacyjnej. Oceniając zasadność skargi Trybunał odwołał się do odpowiednich przepisów Kodeksu postępowania cywilnego, które nakładały na skarżącego zarówno obowiązek dostarczenia odpowiedniej ilości odpisów pism procesowych, jak również zgłoszenie wnioskowanych dowodów już na etapie pozwu. Trybunał podkreślił, że uregulowania te miały na celu zasadniczo usprawnienie przebiegu postępowania i jako takie pozostawały w pełnej zgodności z postanowieniami Konwencji, natomiast skarżący, który pomimo wezwania przez sąd zaniechał dostarczenia stosowych dokumentów, nie działał ze starannością, jakiej należałoby oczekiwać w takiej sytuacji od strony sporu cywilnego. W odniesieniu do osobistego uczestnictwa skarżącego w rozprawie, Trybunał zauważył, że biorąc pod uwagę, iż podczas rozprawy nie przesłuchiwano żadnych świadków strony pozwanej, jego uczestnictwo nie było konieczne. W zakresie natomiast podnoszonych przez skarżącego zarzutów związanych z dostępem do pomocy prawnej, Trybunał podkreślił, iż w realiach niniejszej sprawy sam skarżący wystąpił o przyznanie pomocy dopiero na etapie postępowania apelacyjnego, co wskazuje, że wnosząc o powyższe, kierował się bardziej niezadawalającym dla niego wynikiem procesu, niż rzeczywistą potrzebą zabezpieczenia właściwej reprezentacji w trakcie postępowania. Trybunał nie przychylił się także do zarzutów skarżącego w odniesieniu do wadliwości procedury ustanowienia pełnomocnika z urzędu na etapie postępowania kasacyjnego. Trybunał zwrócił uwagę, że odmowa wniesienia skargi kasacyjnej została sporządzona na piśmie z podaniem przyczyn, dla których wyznaczony w sprawie pełnomocnik nie zdecydował się skorzystać z tego środka, zaś skarżący został poinformowany o odmowie na blisko dwa miesiące przez upływem terminu do jej wniesienia. Był to czas wystarczający do ewentualnego przedsięwzięcia działań związanych z wyznaczeniem pełnomocnika z wyboru. Mając na uwadze powyższe Trybunał nie stwierdził naruszenia Konwencji w niniejszej sprawie.

Szubert przeciwko Polsce

Rzetelności procedury związanej z wyznaczeniem pełnomocnika z urzędu dotyczył także wyrok w sprawie Tadeusza Szuberta. Po prawomocnym skazaniu w związku z popełnieniem zabójstwa na karę 25 lat pozbawienia wolności, skarżący wniósł o ustanowienie pełnomocnika z urzędu celem sporządzenia i wniesienia kasacji do Sądu Najwyższego. Pismem z dnia 6 lutego 2006 roku wyznaczony w sprawie obrońca poinformował sąd apelacyjny o braku podstaw do jej wniesienia. Informację w powyższym zakresie przekazano skarżącemu pismem z dnia 7 lutego 2006 roku, pouczając go jednocześnie, że termin do wniesienia kasacji upływa w dniu 13 lutego 2006 roku. W skardze do Trybunału skarżący zarzucił, że odmowa adwokata wyznaczonego z urzędu wniesienia kasacji w jego sprawie stanowiła sprzeczne z Konwencją ograniczenie prawa dostępu do sądu. Oceniając zasadność skargi Trybunał zauważył, że sąd krajowy zawiadamiając skarżącego o stwierdzeniu przez adwokata wyznaczonego z urzędu braku podstaw do sporządzenia w sprawie tej kasacji, nie poinformował go o tym, że zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego termin do wniesienia tego środka zaskarżenia rozpoczyna swój bieg w dniu doręczenia stronie opinii o braku podstaw do sporządzenia kasacji, nie zaś od doręczenia stronie odpisu wyroku. Trybunał nawiązał w tym zakresie do orzeczeń Sądu Najwyższego, między innymi postanowienia z dnia 26 lutego 2002 roku, wydanego w sprawie o sygn. III KZ 87/01, postanowienia z dnia 6 maja 2008 roku, wydanego w sprawie o sygn. II KZ 16/08. Z orzecznictwa Sądu Najwyższego wynika, że w sytuacji, gdy skazany osobiście złożył wniosek o doręczenie wyroku celem złożenia kasacji jednocześnie z wnioskiem o wyznaczenie adwokata do jej sporządzenia i gdy tego obrońcę mu wyznaczono, a ten odmówił sporządzenia kasacji, trzeba przyjąć i pouczyć skazanego, że dopiero z następnym dniem od dnia powiadomienia go o odmowie sporządzenia kasacji przez obrońcę rozpoczyna swój bieg 30-dniowy termin do wniesienia kasacji, przewidziany w art. 524 § 1 zd. 1 Kodeku postępowania karnego. W momencie doręczenia skarżącemu opinii o braku podstaw do sporządzenia kasacji skarżący teoretycznie miał wciąż 30 dni na jej wniesienie, choć nie został o tym należycie pouczony. Fakt ten powodował, w ocenie Trybunału, powstanie stanu niepewności co do przysługujących mu praw, w rezultacie czego nie próbował on na przykład ustanowić obrońcy z wyboru. W konsekwencji dostęp skarżącego do Sądu Najwyższego został ograniczony w sposób sprzeczny z art. 6 Konwencji. Tytułem słusznego zadośćuczynienia, Trybunał przyznał skarżącemu kwotę 2.000 EUR.

Sprawdź także

Sędziowie pozwali S. Piotrowicza

Pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf i sędzia Krzysztof Rączka złożyli pozew przeciwko posłowi Prawa …