Finansowanie pomostowe
Strona główna / Aktualności / TVP pozwała J. Jaśkowiaka

TVP pozwała J. Jaśkowiaka

Telewizja Polska zatrudnia „chamskich propagandystów”, którzy przyczynili się do zabójstwa prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza – za te słowa wypowiedziane przez Jacka Jaśkowiaka, prezydenta Poznania, przeprosin domaga się TVP. Już złożono pozew sądowy.

W poznańskim sądzie okręgowym został złożony pozew przeciwko prezydentowi miasta Jackowi Jaśkowiakowi. Powodem w sprawie jest Telewizja Polska, która domaga się przeprosin za słowa, jakie prezydent Poznania powiedział dziennikarzom tuż po śmierci Pawła Adamowicza – poinformowała „Gazeta Wyborcza”.

W wywiadach udzielanych lokalnym mediom w styczniu 2019 r., Jacek Jaśkowiak mówił m.in., że ostatnie 4 lata to wykorzystywanie telewizji publicznej do opluwania przeciwników politycznych. Powiedział także, że Paweł Adamowicz przez cały ten czas był w TVP Info szkalowany. Zasugerował nawet, że to właśnie TVP jest współwinna zabójstwa prezydenta Gdańska.
Telewizja Polska chce bronić swojego dobrego imienia przed sądem. Słowa Jaśkowiaka uznano za „naruszające dobre imię TVP i zawierające pomówienia”.
Sądowy spór na linii samorządy – TVP to nie nowość i to nie tylko w ostatnim czasie. Od 2016 r. w gdańskim sądzie toczy się rozprawa, której urząd miejski w Gdańsku domaga się przeprosin od telewizji i przekazania 100 tys. zł na cele charytatywne. Chodzi o materiał o imigrantach, którego 55 sekundowy fragment – zdaniem władz Gdańska – szkaluje nie tylko sam urząd, ale i ideę wspierania imigrantów.
W styczniu 2019 r. w Gdańsku rozpoczęto przygotowania do kolejnego pozwu. Miasto wynajęło firmę zajmującą się monitorowaniem mediów, która sprawdzała częstotliwość pojawiania się w programach TVP Pawła Adamowicza. Okazało się, że postać prezydenta była wymieniana ponad 1000 razy w okresie od stycznia 2016 r. do stycznia 2019 r.
Z kolei władze Sopotu już poszły dalej i wcześniej złożyły pozew. Rozprawa rozpoczęła się przed sądem w Gdańsku na początku lutego. Sopot zarzuca TVP „manipulacje i rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji” w cyklu programów „Pomorze Samorządowe”.
– To są „nasze” media i nie mają prawa kłamać. Nie mogą być stroną w sporze politycznym czy sposobem na wykluczenie opozycji. Stały się niestety mediami partyjnymi, które sieją nienawiść – mówił Jacek Karnowski tuż przed rozpoczęciem rozprawy.

Sprawdź także

Wałbrzych bez sądu pracy

W sądzie w Wałbrzychu nie ma już wydziału pracy. Rzecznik Praw Obywatelskich prosi Ministra Sprawiedliwości …