Finansowanie pomostowe
Strona główna / Temat Tygodnia / Rydzyk dyskryminuje

Rydzyk dyskryminuje

Uczelnia medialna z Torunia pośrednio dyskryminowała kandydata na studia, oczekując od niego opinii proboszcza. Skończył się o to proces cywilny. Szkoła Rydzyka musi zapłacić Markowi Joppowi 5 tys. zł odszkodowania.
Taka kwota to odszkodowanie za naruszenie zasady równego traktowania, wyrażonej w tzw. ustawie antydyskryminacyjnej. Sąd Rejonowy w Toruniu we wtorek 6 sierpnia po procesie cywilnym orzekł, że Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej naruszyła ją w stosunku do niedoszłego studenta Marka Joppa.

  • Doszło do dyskryminacji pośredniej – ocenił sędzia Marek Adamczyk. – Na skutek pozornie neutralnego warunku został ograniczony dostęp do kształcenia.
    Jopp, wiceprzewodniczący rady wojewódzkiej SLD w Kujawsko-Pomorskiem, nie został dopuszczony do studiów podyplomowych na uczelni o. Tadeusza Rydzyka, ponieważ nie przedstawił opinii od proboszcza. Podnosił, że jako niewierzący nie mógł mieć takiego dokumentu, a wybrane przez niego studia „polityka ochrony środowiska – ekologia i zarządzanie” nie mają nic wspólnego z religią. Co więcej, publicznymi pieniędzmi dotował je Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska.
    ‚Bronisław Wójcik z córką na działce, na której Jan i Maria Wójcik ukrywali mężczyznę pochodzenia żydowskiego’ (Fragment spisu zbiorów przekazanych przez fundację Lux Veritatis do Muzeum ‚Pamięć i Tożsamość’)
    Radca prawny WSKSiM Ryszard Stopa podnosił, że uczelnia w swoim statucie odwołuje się do wartości chrześcijańskich, a kandydaci na studia zdają sobie sprawę z jej katolickiego charakteru. Argumentował, że opinię od proboszcza mógł uzyskać nawet niewierzący, bo jej treść nie była nigdzie sprecyzowana.
  • Opinia w języku polskim to nic innego niż ocena, a coś innego niż zaświadczenie – zauważył sędzia. – Ponieważ autorem opinii miał być proboszcz, jest oczywiste, że przedmiotem takiej opinii powinno być wypełnianie obowiązków wynikających z uczestnictwa w danej wspólnocie. Wymóg przedstawienia takiej opinii, choć był pozornie neutralnym, w istocie rzeczy był możliwy do spełnienia wyłącznie przez osobę, która aktywnie uczestniczy w życiu danej parafii. Wykluczał osoby niewierzące, jak też wyznawców innych religii niż religia chrześcijańska, a właściwie inne osoby niż praktykujący katolicy.
    Sędzia Adamczyk przytoczył też wyrok Sądu Najwyższego z 2016 r., według którego „dyskryminacja związana jest nieuchronnie z naruszeniem godności człowieka”.
  • Godność ludzka jest źródłem wolności praw człowieka i obywatela – mówił sędzia. – Godność jest dobrem podniesionym do wartości konstytucyjnej. Jest to dobro, które w hierarchii dóbr osobistych należy postawić stosunkowo wysoko.

Jopp po jego ogłoszeniu mówił dziennikarzom, że cieszy się ze zwycięstwa i tego, że są wolne sądy. Zapewnia, że nie jest prowokatorem. Po ukończeniu studiów rolniczych systematycznie dokształca się na podyplomówkach, ta miała być już szóstą z kolei. Ma m.in. dyplom uczelni prowadzonej przez franciszkanów.

  • Jeśli otrzymam zasądzoną kwotę 5 tys. zł, planuję kontynuować naukę właśnie w szkole ojca dyrektora Tadeusza Rydzyka. Tak że, ojcze dyrektorze, będę studiował!
    Z WSKSiM wcześniej prawomocnie przegrał proces w sądzie administracyjnym o przywrócenie na studia. Chce dalej walczyć przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu.

Sprawdź także

To jest wojna

Zbigniew Ziobro o polskim sądownictwie: To stajnia Augiasza: – Jestem przekonany, że jeśli dostaniemy mandat …