Finansowanie pomostowe
Strona główna / Relacje z sądów - aktualności / Wdowa o przegranym procesie

Wdowa o przegranym procesie

Ogólnopolskie media poinformowały o uniewinnieniu przez poznański sąd ludzi oskarżonych przez Małgorzatę Wydrzycką, wdowę po wybitnym artyście Czesławie Niemenie o „kradzież” jego utworów. Po ogłoszerniu wyroku każdy ma prawo go komentować. To co mówi jednak pani wdowa jest co najmniej symptomatyczne. Ona nie polemizuje, ona oskarża.
-wSumie.pl: Czy Romuald Wydrzycki ustalał z Panią wydanie płyty z utworami Czesława Niemena.

-Małgorzata Niemen: Nie, z żadną ze spadkobierczyń praw Czesława Niemena nikt niczego nie ustalał. Nawet wydawca Witold Andree z poznańskiej firmy ?Oskar?, który zwielokrotnił produkcję i wykonania Czesława Niemena nie zapytał czy może to zrobić. Pan Witold Andree, przedstawiający siebie jako doświadczonego wydawcę, sam powiedział, że był świadom, że wydanie tych materiałów będzie mogło skutkować tym, że będzie miał kłopoty. Wiedział, że istnieją spadkobiercy Czesława Niemena, ale świadomie nie był uprzejmy uregulować z nimi kwestii prawnych. Zatem, czy uniewinnienie tego przedsiębiorcy przez sąd sugeruje, że osoby czy instytucje, które uczciwie pytają spadkobierców o zgodę, działają niezgodnie z prawem? Są nadgorliwe? A może mało ?przedsiębiorcze?? Ależ nie, działają jedynie zgodnie z przyjętymi normami. Mówię tu o wydawcach fonograficznych, książkowych i o prasie – wszystkie te instytucje działają w poszanowaniu praw autorskich. To przecież takie oczywiste, że osoby nieuprawnione nie mogą dysponować czymś, co nie jest ich.
-Co dalej ma zamiar Pani zrobić?
– Wyrok poznańskiego sędziego pana Jana Kozaczuka, który uniewinnił poznańskiego przedsiębiorce pana Witolda Andree z firmy ?Oskar? jest dla mnie zaskakujący. Mimo niezbitych dowodów pokazujących umyślne naruszenie praw spadkobierców Czesława Niemena przez Romualda Wydrzyckiego i Witolda Andree, sędzia Jan Kozaczuk oparł uniewinnienie tylko na słowach pana Romualda Wydrzyckiego, że był on blisko Czesława Niemena, i że dostał nagrania koncertowe od artysty w prezencie. Uwierzył na słowo kuzynowi męża, któremu nie udało się udowodnić przeniesienia praw do nagrań utrwalonych na kasetach. Nie wiedzieć czemu sędzia Jan Kozaczuk nie uwierzył mi i moim córkom, mimo dowodów i zeznań świadków. W uzasadnieniu sędziego Jana Kozaczuka, zdziwił mnie brak wzmianki o ustawowych spadkobiercach, tak jakby przedmiotem nie była twórczość Czesława Niemena, a jedynie egzemplarze kaset, które otrzymał kuzyn Czesława. Nie zgadzam się z wyrokiem sędziego, ponieważ został on oparty na wybiórczych wypowiedziach oskarżonych, bez uwzględnienia i połączenia wszystkich faktów, a przede wszystkim takiego, że spadkobiercą Czesława Niemena nie jest ani Romuald Wydrzycki ani Witold Andree. Pragnę tu wyjaśnić absurd, który często mi się zarzuca. Nie mam pretensji do różnych osób, że dostały coś od Czesława. Jestem jedynie oburzona kiedy nieuprawnione podmioty czują się władne rozporządzać artystycznym dorobkiem męża, który nigdy do nich nie należał. Rozmawiała Agnieszka Ponikiewska. Całość wywiadu na stronie: wSumie.pl
A oto wybrane opinie internautów:
– Pani Małgorzata Niemen jak zwykle chce być najmądrzejsza i nie przyjmuje do wiadomości słów sędziego o tym, że prawa autorskie nie musiały być w tamtych czasach przekazane na piśmie i Romuald Wydrzycki może rozporządzać otrzymanymi od Niemena nagraniami. Czy tak trudno to zrozumieć? Zresztą płyta została wydana bardziej ze względów sentymentalnych niż dla zarobku i z pewnością ma inny krąg odbiorców niż „kuchenna składanka” wydana przez panią Niemen. A tak w ogóle, to nie rozumiem po co tyle rabanu o tę jedną płytę, podczas gdy inne firmy spokojnie wydają sobie zagraniczne albumy Niemena i z pewnością zarabiają na tym więcej niż firma Oscar. A oficjalnych wersji tych płyt jak nie było, tak nie ma…
X X X
-Plany udostępnienia nieznanych nagrań są godne aprobaty, ale po 9-ciu z hakiem latach warto zapytać, ile takich nagrań udostępniła pani M.Niemen ? Nie mówię o tych nagraniach, na których wydanie łaskawie się zgodziła, bo udostępniły je Polskie Radio i Polskie Nagrania. Nie jest jednak tak,ze p. Niemen na nic się nie zgadza. Oto ostatnio przetoczyła się przez media społecznościowe dyskusja o zgodzie na użycie „Snu o Warszawie” w komedii pana Machulskiego p.t. „Ambassada”. Czy widok p. Nergala przebranego w ss-mański mundur, nucącego tę piosenkę ucieszyłby Czesława Niemena..?
X X X
– Swoją drogą to ciekawe, że ani przegrana sprawa przed Sądem Wydz.KRS w Białymstoku (ze stowarzyszeniem NIEMEN), ani głos rozsądku p.Gaszyńskiego dotyczący sporu z Zarządem Legii o prawo do nadawania przed meczami oryginalnego nagrania „Snu o Warszawie” – nie były w stanie podać w wątpliwość przekonania pani Małgorzaty, że tylko ona ma rację…

Sprawdź także

Sędziowie pozwali S. Piotrowicza

Pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf i sędzia Krzysztof Rączka złożyli pozew przeciwko posłowi Prawa …