Finansowanie pomostowe

Więzienie za kłamstwo

Joanna K. postanowiła wyjechać na kilka dni do Niemiec w towarzystwie przygodnie poznanych mężczyzn.

Jednakże po powrocie do kraju, obawiała się powiedzieć mężowi gdzie i z kim była oraz – co najważniejsze- robiła. Wymyśliła historię, iż została uprowadzona do Niemiec uwięziona i gwałcona. Miało tego dokonać 3 nieznanych jej mężczyzn, którzy ją uprowadzili następnie wywieźli do Niemiec, gdzie została wielokrotnie zgwałcona i zmuszana do poddawania się innym czynnościom seksualnym. Gdyby taką wersję przedstawiła jedynie mężowi, być może skończyłoby się na tylko na cichych dniach, albo na rozwodzie, albo na wybaczeniu biednej ( albo niewiernej) kobiecie.
Jednakże Joanna K. dla uwiarygodnienia swojej wersji porwania i serii gwałtów, zgłosiła się w Komisariacie Policji Poznań Nowe Miasto i zawiadomiła o przestępstwie. Jak się okazało, do przestępstwa w ogóle nie doszło i wszystko od początku do końca było wymysłem rozrywkowej poznanianki. W toku prowadzonego w tej sprawie postępowania szydło wyszło z worka. W krzyżowym ogniu pytań Joanna K. w końcu odwołała swoje zeznania i powiedziała jak wszystko było naprawdę.
Prokurator skierował przeciwko Joannie K. akt oskarżenia zarzucając jej fałszywe zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa i składanie fałszywych zeznań. Sąd Rejonowy w Poznaniu wymierzył oskarżonej karę 8 miesięcy pozbawienia wolności. Wyrok nie jest prawomocny.

Sprawdź także

Sędziowie pozwali S. Piotrowicza

Pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf i sędzia Krzysztof Rączka złożyli pozew przeciwko posłowi Prawa …