Finansowanie pomostowe
Strona główna / Aktualności / Wniosek o nadzwyczajne posiedzenie Sejmu

Wniosek o nadzwyczajne posiedzenie Sejmu

Głos polskiego parlamentu musi być silnym głosem, godnym Polski, w której rodziła się Solidarność – zaapelowała w piątek w Sejmie premier Ewa Kopacz. Pytała, czy ludzie, którzy uciekają przed śmiercią, zasługują na solidarność polskiego narodu. Premier Kopacz zwróciła się do marszałek Sejmu o zwołanie na środę jednodniowego, nadzwyczajnegoposiedzenia Sejmu. „Zwracam się z prośbą do pani marszałek o zwołanie na środę jednodniowego, nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu” – oświadczyła z mównicy sejmowej Kopacz. Jak poinformowała szefowa rządu, w poniedziałek w sprawie uchodźców będą rozmawiać ministrowie spraw zagranicznych i ministrowie spraw wewnętrznych UE, a posiedzenie Rady Europejskiej, na której mają zapaść decyzje, planowane jest na początek października. „Moi ministrowie (…) prezentując stanowisko Polski, stawiają określone warunki. Te warunki to przede wszystkim oddzielenie wśród emigrantów tych ekonomicznych od uchodźców, silna i konkretna polityka powrotowa, wzmocnienie granic i fundusz europejski, którzy będzie pomagał tym, którzy w tej chwili przebywają w obozach w Syrii i w Libii” – powiedziała Kopacz. Wcześniej marszałek Sejmu poinformowała, że informacja rządu zostanie przedstawiona na następnym posiedzeniu Sejmu w dniach 23-25 września. Później w Sejmie wywiązała się burzliwa debata. Jak powiedziała Kopacz, na naszych oczach rozgrywa się największy ludzki dramat w historii UE, giną tysiące ludzi a Morze Śródziemne zamieniło się w cmentarzysko. Codziennie – mówiła premier – jesteśmy świadkami rodzinnych tragedii.
„Każdy rodzic wie, że nie ma nic gorszego niż być świadkiem śmierci własnego dziecka” – dodała. „Sejm RP rzeczywiście nie może być obojętny wobec tej tragedii” – podkreśliła. „Głos polskiego parlamentu musi być silnym głosem, godnym Polski, w której rodziła się Solidarność” – apelowała. „Dzisiaj oczywiście będziemy słyszeć głosy z jednej i drugiej strony. Jedni będą mówić: powinniśmy przyjąć wszystkich, inni będą mówić – nikogo. Będą rodzić się demony. Tylko pytam, czy solidarność będzie działać tylko w jedną stronę” – pytała premier. „Czy dzisiaj, kiedy Europa i nasi partnerzy w Europie, przede wszystkim ci ludzie, którzy uciekają przed śmiercią, zasługują na solidarność polskiego narodu?” – pytała premier. Te słowa wzbudziły oklaski części sali. PAP

Sprawdź także

Orlen grozi wolności słowa

Zakup przez PKN Orlen prywatnego koncernu medialnego Polska Press rodzi wiele zagrożeń Trudno się spodziewać, …