Najnowsze informacje
Strona główna / Moja kancelaria / Wyzerować TK Julii P.

Wyzerować TK Julii P.

Wyzerować nie tylko Wyrembaka, ale cały Trybunał Julii P.

Prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska

Prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska(Andrzej Hulimka/REPORTER / Andrzej Hulimka/REPORTER)

Obecność dublerów w Trybunale, z dostępem do składów orzekających, jest czynnikiem, który zatruwa cały Trybunał nielegalnością. A zatem wszystkie jego wyroki od lutego 2017 nadają się tylko do kosza.

Wojciech Sadurski jest profesorem wydziału prawa Uniwersytetu Sydnejskiego i Centrum Europejskiego UW. 14 lipca b.r. ukazała się jego książka „A Pandemic of Populists” nakładem Cambridge University Press.

Trybunał Julii P., zajęty jakimś dziwnym, samobójczym wręcz szałem, zdaje się konsekwentnie i szybko staczać w kierunku ostatecznej autokompromitacji. Najpierw sama Julia P., w odpowiedzi na pytania o słynne już maile z poczty Michała D., rzekła prostolinijnie, że nawet gdyby były prawdziwe, to niczego niewłaściwego nie zawierają. Oznacza to, że po pierwsze, przyznaje prawdziwość faktów, udokumentowanych w tych mailach (na zasadzie: „Nawet jeśli tam byłem, to niczego nie widziałem”), ale co gorsza, po drugie, zupełnie nie rozumie przestępczego charakteru swych kontaktów z Michałem D. A jest on niewątpliwy. Jeśli do nich doszło – dodam z ostrożności procesowej, a z doświadczenia życiowego uzupełnię, że wszystko wskazuje na to, że doszło.

Ale zaraz po sensacjach o domniemanych działaniach przestępczych pary Julia P. & Michał D. z budynku Trybunału ozwał się pomruk dublera Jarosława Wyrembaka, który najpierw ogłosił ciekawy dla psychologów tekst na oficjalnej stronie Trybunału, po czym doniósł na sędziego w stanie spoczynku Wojciecha Hermelińskiego, który wyraził – łagodne i całkowicie uzasadnione – zdumienie takim działaniem pod szyldem Trybunału. Dubler Wyrembak poskarżył się na to Julii P., domagając się działań dyscyplinarnych przeciwko sędziemu Hermelińskiemu.

Tekst dublera Wyrembaka jest ciekawym połączeniem zajęczego lęku z agresywną brutalnością. Takie połączenie, typowo papkinowskie, bojaźni z bufonadą nie jest czymś specjalnie osobliwym, choć rzadko wyrażane jest przez osoby podające się za sędziów: histerycznie strachliwy, a jednocześnie butnie agresywny przebieraniec w todze sędziowskiej to jednak trochę za dużo jak na elementarną wrażliwość estetyczną i prawną.

Z jednej strony dubler Wyrembak w swej jeremiadzie wielokrotnie skarży się na słowa o „wyzerowaniu” (w tym m.in. przytaczając mnie i Posłankę Muchę). Z drugiej strony, dubler Wyrembak miota bluzgi na „wściekłe na Trybunał miłośniczki przerywania ciąży”. Tyle zrozumiał z protestów przeciwko restrykcjom narzuconym na kobiety w imię religijnych dogmatów przez Trybunał Julii P. w październiku 2020 na zlecenie władzy, która bała się to przeprowadzić w parlamencie. Takim właśnie językiem o polskich kobietach pisze ktoś, kto podaje się za sędziego najwyższego polskiego sądu. Najwyraźniej taki język, taki dyskurs i taka mentalność mają przyzwolenie i są dopuszczalne w instytucji zaludnionej m.in. przez prokuratorów Piotrowicza i Święczkowskiego oraz przez dr hab. Krystynę Pawłowicz i samą Julię P., która przecież musiała wyrazić zgodę na opublikowanie tego bluzgu na oficjalnej stronie TK.

A zatem nie tylko sam dubler Wyrembak – zostawmy go już litościwie w spokoju – jest do wyzerowania, ale cały Trybunał Julii P. w obecnym składzie. Nie, nie za kompromitujący brak kultury wymienionych osób, nie za ustalanie z władzą wykonawczą orzeczeń, nie za dramatyczny spadek prestiżu i liczby orzeczeń, nie za bezczelne manipulacje Julii P. przy składach orzekających, nawet nie za pseudowyroki, takie jak ten sprowadzający na polskie kobiety tortury, wspierające najbardziej represyjne ustawy PiS-owskie czy rozciągające nad sądowniczymi ustawami Ziobry ochronę przed prawem europejskim. Jednym słowem – nie za to, że Trybunał z organu ograniczającego władzę w imię Konstytucji stał się pomocnikiem władzy zapewniającym jej ochronę przed Konstytucją.

Nie, nie za to wszystko Trybunał powinien być wyzerowany, bo taka motywacja bliska byłaby bolszewickiemu i pisowskiemu podejściu do instytucji: są dobre, gdy podobają nam się ich decyzje. Trybunał powinien być „wyzerowany” (czyli opróżniony z dzisiejszych sędziów i dublerów, przy czym, by nie było wątpliwości, „wyprowadzanie” powinno odbyć się kulturalnie) z zupełnie innego, prostszego powodu. Od końca 2016, czyli po (nielegalnym) objęciu funkcji prezesa przez Julię P., dublerzy, do tej pory trzymani w lodówce przez Andrzeja Rzeplińskiego, zostali dopuszczeni do orzekania. Pierwszy wyrok z udziałem dublerów zapadł 8 lutego 2017 – i tego dnia Trybunał Konstytucyjny w Polsce przestał istnieć jako organ konstytucyjny i przeistoczył się w Trybunał Julii P., na posyłki władzy. Dublerzy (i następcy dublerów): Mariusz Muszyński, Justyn Piskorski i Jarosław Wyrembak orzekają do dzisiaj. A prawidłowo wybrani sędziowie Andrzej Jakubecki, Roman Hauser i Krzysztof Ślebzak bezprawnie są pomijani przez Andrzeja Dudę, który uporczywie odmawia przyjęcia od nich ślubowania.

Obecność dublerów w Trybunale, z dostępem do składów orzekających, jest czynnikiem, który zatruwa cały Trybunał nielegalnością – a więc nie tylko w tych przewodach, w których oni uczestniczą, ale we wszystkich. Niekonstytucyjność nie może być cząstkowa. Tak jak łyżka dziegciu zatruwa beczkę miodu. Albo małżeństwo z udziałem jednej osoby niemającej do tego prawa nie jest nieważne tylko w połowie. Gdyby nie obecność osób nieuprawnionych w składach orzekających, a także brak obecności tych, którzy zostali prawidłowo wybrani – składy byłyby zupełnie inne. Inny – zgodny z prawem – byłby zestaw osób, które Prezes miałby do dyspozycji przy obsadzaniu składów. Cały Trybunał Julii P. jest więc do wyzerowania, a wszystkie jego wyroki, od lutego 2017, nadają się tylko do kosza.

I do archiwów upadku konstytucyjnej Rzeczypospolitej po 2015 r.

Przedruk z wyborcza.pl

Sprawdź także

Zmorą PiS wolne sądy

Co oznacza sobotnia decyzja Andrzeja Dudy o powołaniu składu Izby Odpowiedzialności Zawodowej? Michał Wawrykiewicz, adwokat, …