Ładowarki emu.energy

Zakaz wstępu do Sejmu

Europejski Trybunał Praw Człowieka zajmie się skargą Dagmary i Pawła Drozdów. Sprawa dotyczy zakazu wstępu do Sejmu, jaki państwo Drozd otrzymali w czerwcu 2017 roku
Drozdowie poskarżyli się na decyzję komendanta Straży Marszałkowskiej, który zdecydował o rocznym zawieszeniu im prawa wstępu do budynków sejmowych. Skargę najpierw złożyli w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym. Zarzucili komendantowi, że złamał należne im prawa konstytucyjnie, bo podstawą jego decyzji było prawo wewnętrzne, jakim jest zarządzenie marszałka Sejmu w sprawie wstępu do budynków, a nie prawo powszechnie obowiązujące. Po drugie, zabraniając wstępu do Sejmu ograniczył im radykalnie prawo do informacji publicznej, a elementem tego jest prawo wstępu na posiedzenia organów kolegialnych.
Wojewódzki Sąd Administracyjny skargę oddalił tłumacząc, że takich skarg nie rozpatruje. Sprawa trafiła do Naczelnego Sądu Administracyjnego, który skargę rozstrzygnął na niekorzyść Drozdów. Odwołali się więc do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który skargę przyjął i będzie ona tam rozpatrywana.

Sprawa dotyczy wydarzeń z 22 czerwca 2017 roku, kiedy to grupa Obywateli RP weszła do Sejmu legalnie z przepustkami i hasłem „Brońcie niezależności sądów”. Był to protest przeciwko procedowanej wtedy ustawie, która godziła w niezawisłość sądów.
Choć Obywatele RP na teren parlamentu weszli legalnie, żeby zamanifestować swoje poglądy, Straż Marszałkowska zareagowała natychmiast i wyniosła ich z terenu Sejmu. Zabrano im też przepustki.
Wśród protestujących byli Dagmara i Paweł Drozd. Komendant Straży Marszałkowskiej zdecydował o zawieszeniu im prawa wstępu do sejmowych budynków. Na rok! Na tę decyzję własnie się poskarżyli do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.

Sprawdź także

Mordują w imię religii

Dogonowie to jedyny na świecie lud, który na pytanie skąd pochodzi – wskazują na niebo …