Strona główna / Korporacje prawnicze i trybunały / Zakazy leśne są zaskarżalne

Zakazy leśne są zaskarżalne

Chciałeś wejść do lasu, a tu znak „zakaz wejścia”? Lasy Państwowe wydają takie czasowe zakazy, choć las to dobro wspólne. Decyzje nadleśniczych powinny być zaskarżalne do sądu administracyjnego – uważa RPO. Rzecznik złożył też kasacje od wyroków nakazowych dla tych, którzy złamali zakazy podczas ostatnich wycinek (przed wyrokiem TS UE)

Ludzie skarżą się Rzecznikowi Praw Obywatelskich na ograniczenia w korzystaniu z lasów należących do Skarbu Państwa. Do lasu nie można wejść, bo Lasy Państwowe wprowadzają okresowe zakazy.
Okoliczni mieszkańcy tracą na zakazach

Mówili o tym np. uczestnicy spotkania z Rzecznikiem w marcu 2018 r. w Teremiskach w Puszczy Białowieskiej. Zakazy blokują pracę przewodnikom (co wielu młodym ludziom pozwala dorobić). Całym kompleksem leśnym zarządzają trzy różne nadleśnictwa, które ze sobą nie współpracują, co jeszcze bardziej utrudnia organizację turystyki, z której żyje okolica.

Zainteresowani mieszkańcy wskazują, że obok arbitralności działań nadleśniczych, problemem jest sposób powiadamiania o wprowadzanych ograniczeniach – „z dnia na dzień”. Występują też utrudnienia związane z uciążliwymi objazdami.

Dlatego Rzecznik nabrał wątpliwości, czy zapisy prawa limitujące możliwość korzystania z lasów publicznych w pełni odpowiadają konstytucyjnemu standardowi.
Kiedy można wydać zakaz

Choć w Konstytucji brak przepisu, który wprost określałby powszechne prawo do korzystania ze środowiska, nie oznacza to, że prawo do korzystania z publicznych lasów nie znajduje umocowania konstytucyjnego. Art. 52 ust. 1 gwarantuje każdemu wolność poruszania się po terytorium Rzeczypospolitej. Właśnie to jest – w ocenie Rzecznika – źródłem uprawnienia do wstępu do publicznych lasów. Wprowadzanie ograniczeń tego prawa jest możliwe wyłącznie w drodze ustawy i tylko jeśli jest to konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób, a ograniczenie nie narusza istoty wolności (art. 31 ust. 3 Konstytucji). Art. 77 ust. 2 wymaga zaś realnej możliwości dochodzenia przed sądem naruszenia tego prawa.

Ustawa z 28 września 1991 r. o lasach generalnie stanowi, że lasy państwowe są udostępniane społeczeństwu. Wyjątki dotyczą zakazu wstępu do:

upraw leśnych do 4 m wysokości;
powierzchni doświadczalnych i drzewostanów nasiennych;
ostoi zwierząt; źródlisk rzek i potoków;
obszarów zagrożone erozją.

Ponadto ustawa upoważnia nadleśniczych do wprowadzania okresowego zakazu wstępu do lasu. Przesłanki tego mają charakter ocenny. Jest to możliwe, gdy:

wystąpiło zniszczenie albo znaczne uszkodzenie drzewostanów lub degradacja runa leśnego,
występuje duże zagrożenie pożarowe,
wykonywane są zabiegi gospodarcze związane z hodowlą, ochroną lasu lub pozyskaniem drewna.

Ustawa reguluje także zasady korzystania z dróg leśnych, które w jej świetle także są lasem. Ruch na nich jest możliwy wyłącznie wtedy, gdy są one oznakowane znakami go dopuszczającymi. Ruchem zarządzają Lasy Państwowe.

W ocenie Rzecznika konstytucyjnych wątpliwości nie budzą np. stałe zakazy wstępu do lasów. Inaczej jest jednak w przypadku zakazów okresowych (których wprowadzenie uzależnione jest od uznania nadleśniczego), a także zasad poruszania się po drogach leśnych (które są określane w ramach dużego marginesu swobody). Skoro ograniczenia wstępu do lasu są ingerencją w prawa i wolności obywateli, niezbędne jest zapewnienie im możliwości sądowej ochrony. Według RPO w aktualnym stanie prawnym jest ona niedostateczna.
Zamknięta droga sądowa

W doktrynie prawa przeważa pogląd, że zakazy wstępu do lasów wydawane przez nadleśniczych nie podlegają kontroli sądów administracyjnych. Jest to bowiem wykonywanie uprawnień właścicielskich Skarbu Państwa wobec lasów, a nie działanie z zakresu administracji publicznej. Ocenie sądu administracyjnego nie podlega również organizacja ruchu na drogach wewnętrznych, jakimi są drogi leśne. Obecnie sądowa kontrola zgodności z prawem zakazów wstępu do lasu jest możliwa tylko w razie postępowania o wykroczenie polegające na złamaniu tego zakazu.

Dlatego Rzecznik opowiada się za koniecznością wprowadzenia zmian do ustawy o lasach, gwarantujących osobom, którym przysługuje prawo do korzystania z lasów, możliwość sądowego dochodzenia tego prawa.

Zdaniem RPO niezbędne jest także ustawowe określenie przesłanek, jakimi powinien się kierować nadleśniczy, rozstrzygając o zasadach korzystania z dróg leśnych. Bez tego formalna dopuszczalność zaskarżenia do sądu nie zapewni rzeczywistej kontroli, skoro nadleśniczy będzie miał niczym nieograniczoną swobodę (a wręcz dowolność) decyzji. Adam Bodnar wystąpił do ministra środowiska Henryka Kowalczyka o odniesienie się do problemu.
Kasacje w sprawach o złamanie zakazu wstępu do lasu

W ostatnich dniach RPO złożył kasacje do Sądu Najwyższego w trzech sprawach, w których sąd w Hajnówce w 2017 r. ukarał grzywnami od 100 do 300 zł obwinionych o złamanie zakazu wejścia latem i jesienią 2017 r. do Puszczy Białowieskiej – gdy trwała tam wycinka. Sąd wydał w tych sprawach wyroki nakazowe – czyli bez przeprowadzania rozpraw i wzywania obwinionych. Według Rzecznika, sąd naruszył przepisy, nie prowadząc rozprawy. Dlatego wniósł do SN o uchylenie tych wyroków i zbadanie spraw w zwykłym trybie.

Zgodnie z prawem sąd na posiedzeniu bez udziału stron wydaje wyrok nakazowy – jeżeli okoliczności czynu i wina obwinionego nie budzą wątpliwości. Tryb ten jest przewidziany do najbardziej oczywistych spraw, gdy nie ma wątpliwości co do winy i okoliczności czynu. Jakiekolwiek wątpliwości co do opisu czynu, kwalifikacji prawnej czy wypełnienia znamion wykroczenia powinny prowadzić do rozpoznania sprawy w zwykłym trybie.

Rzecznik w kasacjach zwraca uwagę, że:

jeden z obwinionych zeznał, że wchodząc do lasu, nie zauważył zakazu wstępu; podkreślał, że jeżeli by wiedział, że w tym miejscu jest zakaz, to by tam nie wszedł;

w trakcie postępowania wyjaśniającego nie ustalono ponad wszelką wątpliwość, czy na terenie oddziału 279A Leśnictwa Teremiski ustawiono wymagane znaki wraz z wszystkimi informacjami, dotyczącymi przyczyny zakazu, terminu obowiązywania oraz zarządcy lasu i jego adresie;

z zarządzenia nadleśniczego z Białowieży nr 15/17 wynika, że termin zakazu ustalono „do odwołania”, a jako jego przyczynę wskazano „zagrożenie bezpieczeństwa publicznego, związane w wystąpieniem w lasach zniszczenia oraz znacznego uszkodzenia drzewostanów, przejawiającego się masowym zamieraniem drzew i drzewostanów na skutek zachodzących procesów powodujących powstanie dużej liczby drzew martwych, stanowiących realne zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi oraz ich mienia”. Tymczasem RPO podkreśla, że przepisy nie pozwalają na wprowadzenie zakazu nie ograniczonego terminem. Podana przyczyna w ogóle nie może być zaś podstawą legalnie wprowadzonego zakazu okresowego;

jeden z ukaranych to kamerzysta ogólnopolskiej telewizji, oddelegowany przez pracodawcę do Puszczy Białowieskiej. W związku z tym sąd powinien był zbadać, czy nie wykonywał on obowiązku wynikającego z art. 6 ust. 1 ustawy z 26 stycznia 1984 r. Prawo prasowe – czyli prawdziwego przedstawiania omawianych zjawisk.

Rażące naruszenie, jakiego dopuścił się sąd rejonowy, mogło mieć istotny wpływ na treść zapadłego wyroku, bowiem nie można wykluczyć, że po przeprowadzeniu rozprawy zapadłoby inne orzeczenie, skutkujące uniewinnieniem obwinionego – napisał zastępca RPO Stanisław Trociuk we wszystkich kasacjach.

Sprawdź także

Podwyżki dla SW

W Ministerstwie Sprawiedliwości odbyło się już drugie spotkanie poświęcone w całości aktualnej sytuacji w Służbie …