Finansowanie pomostowe
Strona główna / Korporacje prawnicze i trybunały / Zamiast pracować uciekają

Zamiast pracować uciekają

Zbigniew wyszedł z firmy, przeskoczył przez płot, wsiadł do czekającego i odpalonego auta. I szybko odjechał. No i tyle go widzieli. Pozostali pracownicy nie zareagowali, bo się boją. Na groźnego ponoć nie wyglądał, ale był dobrze zbudowany. Z nikim nie rozmawiał. Akcja prawie jak w filmie. Tyle że wcale nie jest fikcją, a rzeczywistością. Jak wynikaz informacji money.pl, w ostatnich dniach lutego w Wykrotach, niewielkiej dolnośląskiej miejscowości, w ten sposób zerwał się kolejny więzień. Pracował w jednym z tamtejszych zakładów przetwórczych. Miał kilka razy opowiadać na zakładzie, że siedzi za kradzież aut. Mówił chyba tak, żeby inni pracownicy się go bali. W rzeczywistości skazany był za drobne przestępstwa, nie płacił alimentów. Do odsiadki miał dwa lata. Nie stanowił zagrożenia, więc trafił do pracy bez konwojenta. Nikt nie stał mu nad głową, nie pilnował. Więc Zbigniew sprzątał, zamiatał. Po miesiącu był gotowy na ucieczkę. – To już trzecia ucieczka u nas. Wyszedł w ciuchach roboczych, bez swojej kurtki, a mróz był okropny. Czyli miał wszystko zaplanowane – podejrzewa pan Darek (imię zmienione), który pracuje w tym zakładzie. Firma zatrudnia 200 osób, od pewnego czasu korzysta z usług skazanych z pobliskiego zakładu karnego w Zarębie. Jak wynika z informacji money.pl, od 1 stycznia do końca lutego zbiegło z miejsca pracy poza terenem jednostki penitencjarnej 32 osadzonych. 22 zastało zatrzymanych, czyli 10 dalej chowa się przed policją. I średnio co dwa dni jeden pracujący więzień ma ochotę na trochę wolności. Skazani za lekkie przestępstwa pracują, podatnicy oszczędzają. Taki plan miał resort sprawiedliwości wprowadzając do życia program „Praca dla więźniów”. I statystyki zatrudnienia istotnie wzrosły w ciągu ostatnich lat. Co miesiąc na jednego skazanego z budżetu idzie 3,1 tys. zł. Po tych wydatkach nie zostaje zbyt wiele na modernizację systemu. Zwiększenie zatrudnienia miało pomóc. Na dodatek pracujący więźniowie są w stanie spłacać część zobowiązań alimentacyjnych. Pieniądze trafiają do rodzin. Resort chwali się, że w 2016 roku „skazani przepracowali w skali kraju 4 mln 659 tys. roboczogodzin o wartości ponad 51 mln złotych”. Przez najbliższe kilka lat przy zakładach karnych ma powstać więcej hal. W sumie do 2023 roku ma być ich 40. W 2017 roku wzrosła liczba więźniów, którzy z pracy nie wrócili do zakładu karnego. Było ich właśnie 255. Rok wcześniej „z łańcuchów” zerwało się 161 skazanych. Wzrost widać gołym okiem. W 2014 roku z miejsca zatrudnienia uciekło 244 skazanych. Dla przykładu: w 2015 roku było to 179, w 2013 roku 227, a w 2012 – 213 skazanych. Rok 2016 był więc jednym z lepszych w ostatnich kilku latach. A trzeba dodać, że już wtedy minister Patryk Jaki zwiększał zatrudnienie. Wyjątkowy był rok 2008. Wtedy z miejsca zatrudnienia uciekło aż 410 osób. W tej chwili do pracy skierowanych zostało 35 tys. osób. Niektórzy odpowiadają za porządek, inni mają bardziej wymagające zajęcia. Patryk Jaki i Ministerstwo Sprawiedliwości wypychają więźniów do pracy, a ci po prostu uciekają. Przeskakują przez płot i wybierają wolność. W 2017 roku zbiegło 255 osadzonych, prawie stu więcej niż rok wcześniej. – Od kiedy z nami pracują skazani boimy się własnego cienia – opowiada money.pl pracownik, który za współtowarzyszy ma skazanych. – Dla każdego systemu, dla każdego kraju, nie ma nic groźniejszego niż zostawienie więźniów bez zajęcia. Taka sytuacja działa jak lawa na dnie wulkanu. W końcu wybucha. Zatem praca i czas wolny to niezwykle ważne elementy resocjalizacji. Człowiek, który uczy się zawodu, ma kontakt z innymi, ma kontakt ze światem i informacjami, ma większe szanse na powrót na prawidłową ścieżkę życia ? tłumaczył money.pl dr Paweł Moczydłowski, kryminolog i były kierownik Centralnego Zarządu Służby Więziennej. W ten sposób studzi komentarze, by nie dopuszczać więźniów w ogóle do pracy.
Źródło: money.pl

Sprawdź także

Solidarność z sędziami

My, sędziowie polscy, będący jednocześnie sędziami Unii Europejskiej, żądamy natychmiastowego przywrócenia do pracy niezależnych sędziów …