Strona główna / Temat Tygodnia / UE i wątpliwości pana Ziobry

UE i wątpliwości pana Ziobry

Art. 91. Konstytucji stanowi,że ratyfikowana umowa międzynarodowa, po jej ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw stanowi część krajowego porządku prawnego i jest B E Z P O Ś R E D N I O stosowana(…). To co rozumie średnio rozgarnięty gimnazjalista nie rozumie pan Ziobro.

 

Prokurator generalny Zbigniew Ziobro skierował do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o stwierdzenie niezgodności z polską konstytucją art. 267 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej. – To krok w stronę Polexitu – twierdzi Dariusz Mazur, rzecznik Stowarzyszenia Sędziów „Themis”.
Zbigniew Ziobro skierował kolejny wniosek do TK (PAP, Fot: Jakub Kamiński)

Pismo zostało skierowane do Trybunału Konstytucyjnego 4 października – poinformował TVN24. Zbigniew Ziobro kwestionuje artykuł, który pozwala sądom krajowym zadawać pytania prejudycjalne do unijnego Trybunału Sprawiedliwości. To rozszerzenie wniosku, który Prokurator Generalny skierował do TK 23 sierpnia. Chodziło o to, aby TK zbadał, czy sądy krajowe mogą wnosić pytania prejudycjalne do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Teraz Zbigniew Ziobro idzie o krok dalej.

„We wniosku z dnia 23 sierpnia 2018 r. kwestionowana jest jedynie konstytucyjność zaskarżonego przepisu w takim rozumieniu, które dopuszcza kierowanie pytań prejudycjalnych niezwiązanych z przedmiotem sprawy rozpoznawanej przez sąd kierujący tego rodzaju pytanie. W ocenie wnioskodawcy, niezbędne jest natomiast przeprowadzenie kontroli także w kontekście zgodności z Konstytucją RP przedmiotowego (merytorycznego) zakresu treści normatywnych, mogących być osnową pytania prejudycjalnego, a co za tym idzie – konstytucyjności ukształtowanego przez art. 267 TFUE zakresu kompetencji sądu krajowego” – czytamy we wniosku.

Zdaniem Zbigniewa Ziobry kwestionowany artykuł jest przepisem wiążącej Polskę umowy międzynarodowej „a zatem, zgodnie z art. 188 pkt 1 Konstytucji RP, może być przedmiotem kontroli w postępowaniu przed Trybunałem Konstytucyjnym”. „Oznacza to, że przedmiotem kontroli mogą się stać także inne akty prawa pierwotnego Unii Europejskiej” – napisał Prokurator Generalny.

Gdyby TK uznał, że artykuł ten jest niezgodny z polską konstytucją, oznaczałoby to, że prawo unijne nie jest nadrzędne nad prawem polskim – oceniają komentatorzy TVN24.
„Wypisujemy się z Unii Europejskiej”

– Dla mnie jako prawnika jest to po prostu niepojęte, bo wygląda na to, że nasz Trybunał Konstytucyjny ma zadecydować o tym, że Polska częściowo wypisuje się spod jurysdykcji Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, a więc łamie artykuł 267 Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Jest to dla mnie szokujące – powiedział TVN24 Dariusz Mazur, rzecznik Stowarzyszenia Sędziów „Themis”.

– To będzie oznaczało bardzo zaawansowany krok w stronę polexitu, jeżeli rzeczywiście nasz Trybunał uzna, że Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nie może orzekać, czy też że nie jest skuteczne orzeczenie dotyczące stanu praworządności stanu naszego sądownictwa – stwierdził. Jednak jego zdaniem, wyrok polskiego TK nie będzie wiążący dla Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. – To będzie tak naprawdę powiedzenie, że my wypisujemy się z Unii Europejskiej. Stajemy obok takich państw jak Białoruś czy Turcja. W jednym szeregu, z wypiętą piersią – stwierdził.

Sprawdź także

7. raz na dywaniku UE

W Brukseli na spotkaniu unijnych ministrów do spraw europejskich po raz kolejny raz zostaną omówione …