Strona główna / Szczypta soli / Zdechł jak pies

Zdechł jak pies

Miarą człowieczeństwa jest stosunek do zwierząt. Prawda ta wciąż bywa dla wielu zaskoczeniem. Szkoda,że dotyczy to także lekarza weterynarii, który za spontaniczną rekację ratowania psa wystawił rachunek opiewający na 40 złotych. Młody mężczyzna spostrzegł na ulicy Leszczyńskiej w Poznaniu potrąconeego przez samochód psa, zwykłego kundelka. Czworonóg dyszał resztkami sił. Wezwal taksówkę wziął czworonoga na kolana i pojechał z nim do kliniki weterynaryjnej na Winogradach.
Taksówkarz widząc co się dzieje zrezygnował z opłaty za kurs, mówiąc, że ludzi z sercem dzisiaj prawie nie ma i on podziwia taką reakcję. O tym, że żyjemy w XXI wieku młodego mężczyznę przekonal Pan Lekarz, który stwierdził, że na wszelką pomoc jest już za późno, bo pies padł i jeżeli ma być poddany utylizacji to trzeba uiścić 40 złotych.
– Jeżeli nie ma pan pieniędzy ? dodał lekarz, zapewne na codzień humanista – to niech pan weźmie psa ze sobą i porzuci go gdzieś na ulicy, wtedy zajmą się nim miejskie służby.
Można przytaczać słowa o lekarskiej służbie, powinnościach, o ludzkim współczuciu, ale po co. Dla Pana Lekarza najważniejsze są pieniądze i być może ma rację.
Czy tak samo myślą inni lekarze weterynarii zapytaliśmy Wojewódzki Inspektorat Weterynarii w Poznaniu. Jeżeli nadejdzie odpowiedż poinformujemy czytelników.

Sprawdź także

Szmydt na usługach PiS

Tomasza Szmydta powołał w 2018 Zbigniem Ziobro do zespołu ds. czynności Ministra Sprawiedliwości podejmowanych w …