Finansowanie pomostowe
Strona główna / Szczypta soli / Zdjęty kaganiec

Zdjęty kaganiec

Ministerstwo Sprawiedliwości zamierza znieść karę więzienia za zniesławienie przez dziennikarzy. Minister sprawiedliwości chce jednak chronić wolność słowa i dlatego zmienią się przepisy dotyczące ujawniania przez dziennikarzy informacji ze śledztwa. Czy fakt, iż za zniesławienie dziennikarze nie trafią już za kratki spowoduje całkowitą dziennikarską swobodę?. Oczywiście nie. Na razie zdjęto tylko kaganiec, ale smycz jest nadal mocna.

Resort sprawiedliwości zaproponował zatem zniesienie osobnej kwalifikacji prawnej zniesławienia przez media (za co dziś grozi od grzywny do 2 lat więzienia) i pozostawienie jedynie zwykłej formy zniesławienia – za które nie groziłaby już kara więzienia, lecz grzywna lub ograniczenie wolności.
Natomiast w kwestii przepisów o zakazie ujawniania – bez zgody prokuratora lub sądu – informacji ze śledztwa lub procesu, resort sprawiedliwości proponuje dodanie nowego paragrafu. W jego myśl – nie jest przestępstwem ujawnienie informacji ze śledztwa, które służy interesowi publicznemu, nie zagraża w istotny sposób dobru śledztwa ani nie naraża na szwank interesu osób trzecich.
Zmiany w kodeksie karnym to wynik ?zamieszania? w sprawie postawienia zarzutów dla dziennikarzy: Krzysztofa Skórzyńskiego z TVN24 i Mariusza Gierszewskiego z Radia ZET, którym zarzucono właśnie ujawnienia informacji ze śledztwa – chodziło o upublicznienie zeznań prokuratorów ws. akcji CBA w resorcie rolnictwa, która doprowadziła do dymisji Andrzeja Leppera. Prokurator krajowy Edward Zalewski, który zlecił zbadanie sprawy dziennikarzy, poinformował, że śledczy stawiając zarzuty błędnie ocenili materiał dowodowy, nie wykonali też szeregu istotnych czynności. Stanowisko stracił w związku z tym zastępca prokuratora okręgowego w Krakowie Jan Kościsz.

Sprawdź także

Bijemy, bo lubimy

Policja podsumowała działania wobec Marszu NiepodległościZatrzymano łącznie 309 osób, w tym 36 – wobec podejrzenia …