Strona główna / Szczypta soli / Zgwałcił prawo w biały dzień

Zgwałcił prawo w biały dzień

Nie licząc się z literą prawa prezydent powołał 27 nowych sędziów Sądu Najwyższego.

Nie licząc się z literą prawa prezydent powołał 27 nowych sędziów Sądu Najwyższego.

Prezydent Duda powołał dziś 27 nowych sędziów Sądu Najwyższego. Stało się tak, mimo Naczelny Sąd Administracyjny uwzględnił kolejne wnioski o zabezpieczenie i wstrzymał – w zaskarżonych częściach – wykonanie uchwał KRS.

W środę, do Izby Cywilnej prezydent powołał m.in. dr. Kamila Zaradkiewicza, dyrektora departamentu w resorcie sprawiedliwości kierowanym przez Zbigniewa Ziobrę. A także dr Małgorzatę Manowską, dyrektor nadzorowanej przez ministra Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury (KSSiP) i byłą wiceminister sprawiedliwości w pierwszym rządzie PiS, która uchodzi za najpoważniejszą kandydatkę do objęcia stanowiska dublera pierwszego prezesa SN. W Izbie Cywilnej ma też orzekać m.in. wykładowca KSSiP Jacek Grela, od 2017 r. prezes Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z nominacji Ziobry.

Do nowej Izby Kontroli Nadzwyczajnej dostał się m.in. dr Krzysztof Wiak z KUL, który obok prof. Bogdana Chazana zasiada w radzie naukowej Ordo Iuris oraz konstytucjonalista z KUL dr Marek Dobrowolski, autor zbieżnej z polityką rządu opinii prawnej o wyroku TK z grudnia 2015 r.

„To nie jest normalna sytuacja – ocenił rzecznik Sądu Najwyższego, sędzia Michał Laskowski. „Tak być nie powinno i jestem pewien, że kiedyś to działanie doczeka się miarodajnej oceny” – podkreślił.

Sędzia Laskowski wprost mówił, że swoją decyzją o powołaniu kolejnych sędziów prezydent lekceważy orzeczenie NSA, a wcześniej SN. „To jest wystąpienie przeciwko porządkowi prawnemu i ustalonym zasadom, które powinny obowiązywać wszystkich, zwłaszcza prezydenta” – mówił.

Działanie prezydenta w rozmowie z Onetem ocenił prof. Andrzej Zoll, były prezes Trybunału Konstytucyjnego i były Rzecznik Praw Obywatelskich. „To musi zostać rozliczone w przyszłości, bo cała ta sytuacja absolutnie nie odpowiada zasadom praworządności” – powiedział. „Prezydent te zasady łamie, bo sąd, w tym przypadku NSA stoi ponad decyzją Krajowej Rady Sądownictwa. I prezydent nie może lekceważyć praworządnego orzeczenia tego sądu!” – podkreśla prof. Zoll.

„Andrzej Duda pokazał, że ma w pogardzie prawo. Jest strażnikiem Konstytucji, a jednocześnie w najwyższym stopniu prawo lekceważy, zachęcając tym samym innych, by robili podobnie” – skomentował konstytucjonalista, prof. UW Marcin Matczak.

Do udziału w zorganizowanej naprędce uroczystości w Pałacu Prezydencki nie wpuszczono dziennikarzy. Kandydatom, którzy wchodzili do Pałacu towarzyszyły okrzyki „hańba”, „zdrajcy ojczyzny” – odnotował reporter RMF FM.

Źródło: Onet.pl/wyborcza.pl

Sprawdź także

Noblista vs. prezes PiS

Na ile można sobie pozwolić w dyskursie politycznym? Sąd Okręgowy w Gdańsku zdecydował, że Lech …