Najnowsze informacje
Finansowanie pomostowe
Strona główna / Relacje z sądów - aktualności / Znowu przegrywamy w Strasburgu

Znowu przegrywamy w Strasburgu

Ministerstwo Sprawiedliwości opublikowało kolejny komunikat o sprawach rozstrzygnietych przez Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu. Jak się okazuje 13 stycznia 2015 roku wydał on 7 orzeczeń w sprawach przeciwko Polsce (Łozowska przeciwko Polsce, skarga nr 62716/09, Maciejewski przeciwko Polsce, skarga nr 34447/05, Brejer przeciwko Polsce,skarga nr 7589/12, Kurowski przeciwko Polsce, skarga nr 9635/12, Masłowski przeciwko Polsce, skarga nr 7626/12, Tomczyk przeciwko Polsce, skarga nr 7708/12 oraz Pawlak przeciwko Polsce, skarga nr 28237/10) dotyczących zarzutów naruszenia wolności słowa oraz rzetelnego procesu w kontekście jego długości.
W sprawie Łozowska przeciwko Polsce, skarżąca dziennikarka lokalnej gazety Kurier Poranny została skazana na podstawie art. 212 Kodeksu Karnego na karę grzywny, w związku z pomówieniem sędziego B.L. za pomocą środków masowego komunikowania. Skarżąca była autorką artykułu, z którego wynikało, iż sędzia B.L. została dyscyplinarnie złożona z urzędu z uwagi na jej związki ze światem przestępczym. W istocie pomówiona została dyscyplinarnie wydalona ze służby sędziowskiej z powodu uchybienia godności sędziego poprzez podjęcie interwencji w sprawie karnej dotyczącej jej męża. Sąd krajowy uznał skarżącą winną popełniania zarzucanego jej czynu orzekając jednocześnie w stosunku do niej karę grzywny w wysokości 2 000 zł. W skardze do Trybunału skarżąca zarzuciła naruszenie art. 10 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności. Rozpoznając skargę Trybunał badał przede wszystkim proporcjonalność ingerencji władz krajowych w przedmiotowe prawo. Bezspornym bowiem był fakt samej ingerencji, jak również jej legitymizacji w prawie krajowym. Trybunał odwołał się do swojego ugruntowanego już orzecznictwa oraz roli prasy w debacie publicznej, a także wynikających z wykonywania tego zawodu obowiązków. Na kanwie tych rozważań stwierdził, że skarżąca w spornej publikacji świadomie zamieściła nieprawdziwe dane, co sądy krajowe słusznie uznały za sprzeczne z etyką dziennikarską. Trybunał zwrócił również uwagę, iż orzeczona w stosunku do skarżącej kara grzywny nie była wygórowana, a także odzwierciedlała możliwości zarobkowe skarżącej, jak również poniesioną przez B.L. szkodę. Jednocześnie Trybunał nie zakwestionował samych przepisów dopuszczających odpowiedzialność karną z tytułu pomówienia. Mając na uwadze powyższe Trybunał stwierdził, iż ingerencja w prawo skarżącej do swobody wypowiedzi była niezbędna z punktu widzenia ochrony dobrego imienia i praw innych osób. Tym samym nie doszło do naruszenia Konwencji. Orzeczenie jest dostępne w języku francuskim w bazie orzeczniczej Trybunału.
Pomówienia za pomocą środków masowego komunikowania dotyczyła również kolejna sprawa zbadana przez Trybunał ? Maciejewski przeciwko Polsce. Skarżący został skazany na karę grzywny w związku z pomówieniem w artykułach prasowych w dzienniku Gazeta Wyborcza pracowników wymiaru sprawiedliwości poprzez użycie zwrotów ?Złodzieje w wymiarze sprawiedliwości? oraz “mafijny układ prokuratorsko‑sędziowski?, a także w związku z pomówieniem prokuratora polegającym na zarzuceniu mu licznych nieprawidłowości w prowadzonym przez niego śledztwie. Sąd I instancji skazał skarżącego na karę grzywny w wymiarze 1 800 zł., zaś sąd II instancji utrzymał w mocy zaskarżone orzeczenie. Przeciwko skarżącemu toczyło się również postępowanie z powództwa cywilnego o ochronę dóbr osobistych, które to powództwo zostało ostatecznie oddalone. Trybunał uznał ingerencję w swobodę wypowiedzi skarżącego za zgodną z prawem, służącą uzasadnionemu celowi, niemniej jednak nie uznał jej za konieczną w społeczeństwie demokratycznym. Podkreślił przy tym, iż tematyka poruszona w publikacjach skarżącego dotyczyła funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości, a zatem spraw o znaczeniu publicznym, które winny być podejmowane przez dziennikarzy. Kwestionowane stwierdzenia skarżącego Trybunał uznał za opinię, nie za fakty, podkreślając przy tym, iż opinie, w odróżnieniu od faktów, nie wymagają potwierdzenia ich prawdziwości. Trybunał podkreślił, iż debata w sprawach publicznych dopuszcza pewien stopień przesady czy prowokacji a kwestionowane sformułowania mieściły się w tak dopuszczalnych granicach zaś artykuł skarżącego, choć niewątpliwie krytyczny nie mógł być uznany za destrukcyjny, niesprawiedliwy atak mający na celu podważanie zaufania do wymiaru sprawiedliwości. Trybunał zauważył także, że władze krajowe orzekając w przedmiocie popełnienia przez skarżącego przestępstwa pomówienia za pomocą środków masowego komunikowania rozważały wyłącznie prawdziwość użytych przez skarżącego sformułowań nie badając jego rzetelności, w szczególności kroków które podjął celem wszechstronnego zbadania sprawy. Skarżący przygotowując sporne publikacje zebrał znaczącą ilość dokumentów, przejrzał wiele akt sądowych, a także przeprowadził rozmowy z pracownikami wrocławskiego sądu i prokuratury. Ponadto umożliwił on osobom, o których mowa w artykule, ustosunkowanie się do jego treści. W ocenie Trybunału pominięcie przez władze krajowe tego aspektu sprawy nie uwzględnia wynikających z art. 10 Konwencji standardów. Tytułem słusznego zadośćuczynienia Trybunał przyznał skarżącemu kwotę 5 000 euro. Orzeczenie jest dostępne w języku angielskim oraz francuskim w bazie orzeczniczej Trybunału.
Kolejne orzeczenia w sprawach Brejer przeciwko Polsce, Kurowski przeciwko Polsce, Masłowski przeciwko Polsce, Tomczyk przeciwko Polsce oraz Pawlak przeciwko Polsce zostały wydane w ramach tzw. procedury repetitive cases i dotyczyły przewlekłości postępowań w sprawach karnych. Postępowania wobec skarżących – członków zorganizowanej grupy przestępczej – toczą się od dnia 25 września 2006 roku, zaś w sprawie skarżącego Piotra Pawlaka – od dnia 6 czerwca 2007 roku. Postanowieniem z dnia 27 lipca 2011 roku oraz – w odniesieniu do skarżącego Piotra Pawlaka – postanowieniem z dnia 11 maja 2011 roku Sąd Apelacyjny w Łodzi oddalił skargi skarżących wniesione na podstawie ustawy o skardze na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy w postępowaniu przygotowawczym prowadzonym lub nadzorowanym przez prokuratora i postępowaniu sądowym bez nieuzasadnionej zwłoki. Uzasadniając swoje rozstrzygnięcia Sąd odwołał się do skomplikowanego, wieloaspektowego charakteru sprawy, a także podejmowanych przez skarżących czynności zmierzających do zakłócenia prawidłowego toku postępowania. Okoliczności te przemawiały w ocenie Sądu za przyjęciem, iż postępowanie w sprawie skarżących nie toczyło się przewlekle. Trybunał nie uznał tego argumentu wskazując, iż długość postępowań karnych, które trwają od przeszło 8 lat i nadal toczą się przed sądem I instancji, znacznie wykracza poza dopuszczalny w art. 6 Konwencji rozsądny termin. Orzeczenia są dostępne w języku angielskim w bazie orzeczniczej Trybunał

Sprawdź także

Sędziowie pozwali S. Piotrowicza

Pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf i sędzia Krzysztof Rączka złożyli pozew przeciwko posłowi Prawa …

Strona główna / Relacje z sądów - aktualności / Znowu przegrywamy w Strasburgu

Znowu przegrywamy w Strasburgu

W dniach 16 oraz 28 października 2014 roku Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu wydał dwa wyroki w sprawach przeciwko Polsce (Stankiewicz i inni przeciwko Polsce, skarga nr 48723/07 oraz Ślusarczyk przeciwko Polsce, skarga nr 23463/04),w których analizował zasadność skarg pod kątem zarzucanego naruszeniaprzepisów art. 3,5, oraz 10 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności.
Stankiewicz i inni przeciwko Polsce W sprawie Stankiewicz i inni przeciwko Polsce Trybunał badał zasadność skargi w kontekście naruszenia przewidzianej w przepisie art. 10 Konwencji wolności słowa. W 2003 roku na łamach dziennika Rzeczpospolita ukazał się artykuł sugerujący, że W.D. – wysoko postawiony urzędnik w Ministerstwie Zdrowia, pobierał – w zamian za umożliwienie firmom prywatnym wpisu na listę leków podlegających refundacji- korzyści finansowe. Postępowanie karne w stosunku do W.D. umorzono wobec braku danych wskazujących na popełnienie przestępstwa, on sam natomiast wniósł przeciwko dwóm dziennikarzom oraz Spółce Pressbulica ? wydawcy Rzeczpospolitej- powództwo cywilne, w którym domagał się stwierdzenia naruszenia dóbr osobistych. Sąd I instancji oddalił powództwo.
Sąd Apelacyjny natomiast, w wyniku rozpoznania odwołania, zobowiązał skarżących do opublikowania sprostowania. Sąd ten podniósł, iż skarżący nie wykazali się wymaganą rzetelnością dziennikarską. Podobne stanowisko zajął rozpoznający skargę kasacyjną Sąd Najwyższy, który oparł się zasadniczo na tezach Sądu Apelacyjnego. Oceniając przedmiotową skargę Trybunał odniósł się do zgodności ingerencji w prawa i wolności skarżących z prawem krajowym, a także jej niezbędności w społeczeństwie demokratycznym.
Z uwagi na fakt, iż ingerencja władz krajowych, w tym konkretnym przypadku zobowiązanie skarżących do opublikowania sprostowania oraz obciążenie ich kosztami procesu, była przewidziana w prawie krajowym, mianowicie w przepisach Kodeksu cywilnego o ochronie dóbr osobistych, rozważaniu podlegała jedynie jej konieczność oraz proporcjonalność. W tym kontekście Trybunał zauważył, iż sprawa dotyczyła wysoko postawionego urzędnika w Ministerstwie Zdrowia, natomiast kontekst sprawy dotyczył niezwykle istotnego zagadnienia społecznego – refundacji leków. W tej sytuacji Trybunał przyjął, iż ze względu zarówno na osobę, której dotyczyła krytyka dziennikarzy, jak również wagę poruszonej w spornej publikacji kwestii, dopuszczalna była szersza krytyka dziennikarska. Trybunał nie przychylił się także do argumentacji Sądu Apelacyjnego, powtórzonej następnie przez Sąd Najwyższy, z której wynikało, iż dziennikarze nie przeprowadzili rzetelnego śledztwa dziennikarskiego.
W ocenie Trybunału ich działania były skrupulatne, podejmowane w dobrej wierze, zaś sam artykuł był zredagowany w sposób pozostawiający ostateczną ocenę czytelnikowi. Mając na uwadze powyższe Trybunał doszedł do wniosku, iż w przedmiotowej sprawie ingerencja władz krajowych w wolność słowa nie była konieczna. Tytułem słusznego zadośćuczynienia skarżącym przyznano łącznie kwotę 13 650 euro. Orzeczenie dostępne jest w języku angielskim oraz francuskim w bazie orzeczniczej Trybunału (www.echr.coe), planowane jest jego przetłumaczenie i opublikowanie na stronie internetowej Ministerstwa Sprawiedliwości.
Ślusarczyk przeciwko Polsce Z kolei w sprawie Ślusarczyk przeciwko Polsce Trybunał analizował zasadność skargi pod kątem naruszenia zakazu nieludzkiego i poniżającego traktowania, a także prawa do wolności i bezpieczeństwa osobistego. Skarżący został tymczasowo aresztowany w związku z zarzutem działalności w zorganizowanej grupie przestępczej. W ramach odbywania środka zapobiegawczego został zakwalifikowany jako stwarzający poważne zagrożenie społeczne, a także poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa aresztu, i w związku z tym osadzony w wyznaczonym oddziale aresztu śledczego, w warunkach zapewniających wzmożoną ochronę. W skardze do Trybunału zarzucał naruszenie art. 3 Konwencji z uwagi na niezapełnienie mu właściwych warunków bytowych, przede wszystkim w kontekście przeludnienia jednostek penitencjarnych w których przebywał, a także z uwagi na kumulatywne skutki stosowanego wobec niego reżimu. Ponadto zarzucił, iż tymczasowe aresztowanie w jego sprawie było stosowane przewlekle. Skarżący był zakwalifikowany jako stwarzający poważne zagrożenie społeczne, a także poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa aresztu przez okres 1 roku, 5 miesięcy i 19 dni. Podstawę kwalifikacji stanowiły stawiane mu zarzuty, mianowicie działalność w zorganizowanej grupie przestępczej. Przesłanki te powtórzono we wszystkich wnioskach w przedmiocie przedłużenia kwalifikacji z wyjątkiem jednego, w którym odwołano się dodatkowo również do strajku głodowego z udziałem skarżącego. Ograniczenia nałożone na skarżącego w ramach stosowanego reżimu obejmowały stosowanie kajdan zespolonych każdorazowo po opuszczeniu celi, rutynowe kontrole osobiste połączone z wymogiem rozbierania się oraz przeszukiwaniem sfer intymnych, a także całodobowy monitoring celi skarżącego Oceniając przedmiotową skargę Trybunał odwołał się przede wszystkim do zarzutu stosowania kajdan zespolonych oraz kontroli osobistych. Środki te w ocenie Trybunału były stosowane rutynowo, zaś ich powtarzanie kilka razy w ciągu dnia nie było bezwzględnie konieczne dla zapewnienie bezpieczeństwa jednostki penitencjarnej, w której przebywał skarżący. Środki te, stosowane nieprzerwanie przez okres prawie półtora roku, przekroczyły normalny stopień dolegliwości związany z odbywaniem kary pozbawienia wolności powodując nieludzkie traktowanie skarżącego. Trybunał zwrócił także uwagę, iż przepisy Kodeksu karnego wykonawczego nie obligowały władz jednostek penitencjarnych do rozważania jakichkolwiek zmian w zachowaniu skarżącego, które mogłyby przemawiać za uchyleniem kwalifikacji. Przesłanki zastosowania reżimu mogły uzasadniać jego stosowanie jedynie przez pewien – nawet relatywnie długi – okres czasu. Nie mogły jednak uzasadniać go przez cały okres trwania. Z biegiem czasu, decyzje w przedmiocie dalszego zakwalifikowania stały się czystą formalnością, ograniczoną do powtarzania tych samych podstaw. W konsekwencji Trybunał stwierdził w tym zakresie naruszenie Konwencji.
W odniesieniu do zarzutu niezapewnienia skarżącemu odpowiednich warunków bytowych Trybunał zauważył, iż przebywał on przez okres 47 dni w celi, w której nie zachowano minimalnej powierzchni 3 m2 na osobę, co w połączeniu z nieuwzględnieniem powództwa cywilnego, stanowiło naruszenie art. 3 Konwencji. Także zarzut przewlekłości tymczasowego aresztowania Trybunał uznał za uzasadniony. Skarżący był faktycznie aresztowany przez okres 9 lat i 4 miesięcy, przy czym z uwagi na dwukrotne uchylenie wyroku sądu I instancji, do okresu stosowania tego środka nie wliczało się okresu postępowania międzyinstancyjnego. Okres tymczasowego aresztowania w rozumieniu Konwencji wynosił zatem przeszło 5 lat. Stosując przedmiotowy środek władze krajowe wskazywały na uzasadnione podejrzenie popełnienia przez skarżącego zarzucanego mu czynu, a także konieczność zapewnienie prawidłowego toku postępowania. Trybunał odwołując się do ugruntowanej już linii orzeczniczej uznał, że przesłanki te nie były właściwe i wystarczające do stosowania aresztu przez tak długi okres czasu. Tytułem słusznego zadośćuczynienia Trybunał przyznał skarżącemu kwotę 10 000 euro. Orzeczenie dostępne jest w języku angielskim oraz francuskim w bazie orzeczniczej Trybunału (www.echr.coe), planowane jest jego przetłumaczenie i opublikowanie na stronie internetowej Ministerstwa Sprawiedliwości.

Sprawdź także

Sędziowie pozwali S. Piotrowicza

Pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf i sędzia Krzysztof Rączka złożyli pozew przeciwko posłowi Prawa …

Strona główna / Relacje z sądów - aktualności / Znowu przegrywamy w Strasburgu

Znowu przegrywamy w Strasburgu

W dniu 22 stycznia 2013 roku Europejski Trybunał Praw Człowieka po raz kolejny zajął się sprawami dotyczącymi funkcjonowania polskiego wymiaru sprawiedliwości. W ramach procedury dotyczącej spraw określanych mianem repetitive cases Trybunał wydał wyrok w sprawie Różański przeciwko Polsce (skarga nr 16706/11),w którym stwierdził naruszenie art.5 § 3 Konwencjipowstałego na skutek stosowania nadmiernie długiego, trwającego 3 lata i 7 miesięcy tymczasowego aresztowania. Z kolei w wyrokach wydanych w tym samym dniu w sprawach Andrzejczak przeciwko Polsce (skarga nr 28940/08) i Ruprecht przeciwko Polsce (skarga nr 51219/09) Trybunał stwierdził przewlekłość postępowania sądowego powstałą zarówno na gruncie procedury administracyjnej jak i karnej.
Źródło: Ministerstwo Sprawiedliwości

Sprawdź także

Sędziowie pozwali S. Piotrowicza

Pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf i sędzia Krzysztof Rączka złożyli pozew przeciwko posłowi Prawa …