W piątek 29 lipca o godzinie 10 ma zostać opublikowany raport komisji Jerzego Millera w sprawie katastrofy polskiego samolotu wiozącego delegacje RP na obchody rocznicy zbrodni w Katyniu 10 kwietnia 2010 roku. Raport nie został jeszcze opublikowany a już jest dezawuowany przez polityków PiS. Kilka dni temu tragedia dotknęła naród Norwegii. Szaleniec, a może psychopata, zabił prawie setkę młodych ludzi, w tym dzieci. Każdy ma prawo do własnego przeżywania tragedii, ale patrząc na godną postawę Norwegów i to co się dzieje co miesiąc przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie, oblewa mnie rumieniec wstydu. Czy rzeczywiście braki w szkoleniu pilotów doprowadziły do katastrofy. Nikt tego nie chce powiedzieć, ale każdy pamięta jak prześladowano pilota, który odmówił prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu lądowania w Tbilisi podczas misji ratowania prezydenta tamtego kraju . Czy historia się nie powtórzyła. Wtedy to była tragifarsa, rok temu doszło do tragedii…..
Trzeba powiedzieć to wprost. Do tragedii bardziej przyczynił się niedostatek zdrowego rozsądku, niż niedostatek profesjonalizmu. Być może raport Milera przyczyni się do wyjaśnienia co się działo na pokładzie samolotu podczas ostatnich minut tragicznego lotu. Kto jednak zawinił odpowie dopiero prokuratura. A na to trzeba czasu i trzeba o tym pamiętać, nie poddając się bełkotowi polityków niektórych ugrupowań.

