Ludzie, którzy w publicznych wystąpieniach wciąż ,w co drugim słowie, powołują się na prawo, czyli Jarosław Kaczyński i Zbigniew Ziobro w szarej rzeczywistości prawem tym gardzą. Szef Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro nie stawił się na posiedzeniu sejmowej komisji odpowiedzialności konstytucyjnej, a J. Kaczyński nazywa prace tej komisji – ?niepoważnymi?. Z. Ziobro zapowiedział, że na posiedzeniu sejmowej komisji odpowiedzialności konstytucyjnej, nawet jeśli nie będzie ona obradować jawnie stawi się dopiero we wrześniu. Jak zawsze: obiecanki cacanki. Czas chyba zmienić porzekadło i o ludziach o zajęczym sercu a mocnych tylko w pysku mówić – ?tchórzliwy jak Ziobro.
Natomiast prezes PiS Jarosław Kaczyński ? który ma stanąć przed komisją we wrześniu ? pytany o prace komisji odpowiedzialności konstytucyjnej, powiedział, że się nad tym nie zastanawiał, ?bo to jest rzecz tak niepoważna i tak bardzo mająca cechy nadużycia instytucji w walce politycznej, że trudno to analizować?.
? Moje biuro wysłało półtora tygodnia temu do wiadomości przewodniczącego komisji odpowiedzialności konstytucyjnej przynajmniej sześć terminów, w których jestem gotów stawić się we wrześniu – poiinformował media Z. Ziobrto. To, że wezwał go organ Sejmu, pana europosla mało co obeszło. Jeśli Sejm nie podzieli mojej opinii o potrzebie ujawnienia prac przed komisją odpowiedzialności konstytucyjnej, to stawię się mimo to, na któryś z wyznaczonych terminów komisji odpowiedzialności konstytucyjnej, nawet jeśli dalej będzie ono tajne ? dodał Zbigniew Ziobro. Według Ziobry utajnione obrady komisji byłyby jednak ?pogwałceniem standardów demokratycznych, swoistą komisją kapturową?. ? Ale stawię się dlatego, że wiem, iż ta komisja nie ma żadnych argumentów, racji, które dawałyby podstawy do formułowania zarzutów w stosunku do mnie. Niemniej swoisty protest i wyraz sprzeciwu, który postanowiłem w ten sposób czyli nieobecnością na posiedzeniu komisji wyartykułować jest w pełni uzasadniony ? zaznaczył. Jak podkreślił, obecna praca komisji to ?czysta fikcja?, dlatego że jej członkowie nie otrzymali certyfikatu dostępu do ściśle tajnych informacji. ? To oznacza, że nie mogą w sposób skuteczny prowadzić przesłuchania osób, które przed nią stają. W związku z tym w żaden sposób nie ucierpi praca komisji śledczej na tym, że w dniu dzisiejszym mnie nie będzie ? przekonywał. Dodał, że komisja do tej pory nie przedstawiła mu dowodów, które są podstawą przedstawionych mu zarzutów.
Marszałek Sejmu Ewa Kopacz zapowiedziała , że projekt ustawy zmierzający do wprowadzenia jawności prac komisji odpowiedzialności konstytucyjnej, zgłoszony przez klub SP, będzie rozpatrywany na pierwszym posiedzeniu Sejmu po wakacjach, czyli pod koniec sierpnia. ? Tak czy inaczej, w takiej czy innej formie, utajnionej czy jawnej, ale posiedzenie komisji wreszcie się odbędzie ? dodała marszałek Sejmu. Oceniła natomiast, że ?źle by się działo z polskim prawem, gdybyśmy je zmieniali pod potrzeby poszczególnych osób?. ? Prawo jest równe dla wszystkich i dotyczy tak samo Zbigniewa Ziobry, jak każdego innego, kto pracuje w Sejmie. Unikanie obecności na komisji jest wyłącznie wybiegiem ? uważa Ewqa Kopacz i w tej materii można jej tylko przyklasnąć. Ziobro, odnosząc się do tej zapowiedzi, oświadczył: ?Jest zatem nadzieja, że nie będą wprowadzane standardy tajne przez poufne w sprawie, która dotyczy ewentualnych nadużyć władzy, korupcji, którą ścigałem jako minister sprawiedliwości i prokurator generalny?.
Prezes PiS Jarosław Kaczyński ? który ma stanąć przed komisją we wrześniu ? pytany o prace komisji odpowiedzialności konstytucyjnej, powiedział, że się nad tym nie zastanawiał, ?bo to jest rzecz tak niepoważna i tak bardzo mająca cechy nadużycia instytucji w walce politycznej, że trudno to analizować?. ? Jeśli chodzi o sprawę pani Blidy, to po raz kolejny stwierdzono, że tam najmniejszego nadużycia nie było ? dodał prezes PiS. Chyba zapomniał, że dwie komisje sledcze Sejmu byly zgoła odmiennego zdania. No cóż, jesli Kali ukraść , to dobrze, jeżeli jednak Kalemu ukraść – to źle.
Wnioski o postawienie Ziobry oraz Kaczyńskiego przed Trybunałem Stanu pod koniec ubiegłego roku złożyła Platforma Obywatelska. Podpisało się pod nimi ok. 150 posłów nie tylko z PO, ale też z Ruchu Palikota i SLD. Kaczyńskiemu i Ziobrze zarzuca się naruszenie konstytucji, ustawy o Radzie Ministrów oraz ustawy o działach administracji rządowej. W uzasadnieniach obu wniosków jest też mowa o działaniach nakierowanych na ?walkę z układem?. PO powołuje się m.in. na materiały dowodowe dwóch komisji śledczych: ds. śmierci Barbary Blidy oraz ds. nacisków.
Wniosek o postawienie premiera lub ministra przed Trybunałem Stanu może złożyć co najmniej 1/4 (115) posłów. Decyzja o postawieniu członka Rady Ministrów przed Trybunałem Stanu zapada, jeśli zagłosuje za nią co najmniej 3/5 (276) posłów. Zarówno Ziobro jak i Kaczyński stwierdzali wielokrotnie, że nie widzą żadnych podstaw do postawienia ich przed TS. Kaczyński został wezwany na przesłuchanie przed komisją odpowiedzialności konstytucyjnej na 12 września.

