? ?Macierewicz z Błaszczakiem tworzą nowe ORMO. Projekt porozumienia dowódcy tzw. ?obrony terytorialnej? i Komendanta Głównego Policji? ? napisał na Twitterze były minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak. Publikuje również cztery strony projektu umowy między Komendantem Głównym Policji a dowódcą Wojsk Obrony Terytorialnej.Brzmi groźnie,zwłaszcza gdy spojrzy się w przygotowany przez MON projekt, z którego wynika, że policja powinna przekazywać swoje informacje Wojskom Obrony Terytorialnej i szkolić jej członków. ? ?Wielu policjantom nie podobają się zapisy umowy, według nich są zbyt otwarte? tak, aby wszystko dało się na ich podstawie zalegalizować? ? powiedziała TVN 24 jedna z osób zaangażowanych w pracę nad dokumentem. O projekcie krytycznie wypowiedział się w TVN 24 były wiceszef policji gen. Adam Rapacki. ? ?Projekt umowy bardzo mnie niepokoi. To kolejny etap procesu mieszania wojska w sprawy wewnętrzne Polski. Tymczasem żelazna zasada państw demokratycznych jest taka, że wojsko powinno trzymać się z daleka od spraw wewnętrznych. Użycie wojska zawsze przynosiło ten sam efekt: niewinne ofiary wśród cywilów?. Rapacki zauważył, że z projektu można wysnuć wniosek, że żołnierze ?wojsk terytorialnych? będą szkoleni w szkołach policji. ? ?Domyślam się, że chodzi o metody tłumienia demonstracji czy zamieszek wewnętrznych?. Z kolei generał Stanisław Koziej, były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, odniósł się do projektu na Twitterze: ? ?Czas na alarm! To dowód na specjalny status WOT w SZ i przygotowanie do użycia ich w zadaniach policyjnych?. Ochotnicza Rezerwa Milicji Obywatelskiej (ORMO) działała przez cały czas istnienia PRL i nie cieszyła się dobrą sławą, a wręcz odwrotnie. Jej funkcjonariusze ?zasłynęli? brutalnością i agresywnymi zachowaniami.

