Polski rząd chciał, aby Wielka Izba Trybunału w Strasburgu ponownie zbadała sprawę sędziego Waldemara Żurka szykanowanego za krytykę „reform” PiS. ETPC uznał dziś, że nie ma ku temu żadnych podstaw.
Orzeczenie wydał w poniedziałek pięcioosobowy skład Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, który badał odwołania od wyroków w różnych sprawach. ETPC sprawdzał, czy te sprawy kwalifikują się do ponownego rozpoznania. Była wśród nich sprawa sędziego Sądu Okręgowego w Krakowie Waldemara Żurka. W czerwcu Trybunał w Strasburgu stwierdził,że polskie władze próbowały go zastraszyć i uciszyć.
Rząd nie zgodzi się z wyrokiem i złożył odwołanie, co o w tym przypadku oznacza wniosek o ponowne rozpoznanie sprawy przez Wielką Izbę Trybunału w Strasburgu. Takie wnioski nie są uwzględniane z automatu. Dochodzi do tego jedynie w wyjątkowych sytuacjach – gdy pojawia się poważne zagadnienie dotyczące interpretacji bądź stosowania europejskiej konwencji praw człowieka.
„Wniosek został odrzucony” – poinformowało w poniedziałek po południu biuro prasowe ETPC. Odrzucone zostały odwołania od wyroków w 11 w sumie sprawach, w tym Żurka. Uzasadnienia ETPC nie przedstawił, ale rozstrzygnięcie oznacza, że sprawy nie nadawały się do ponownego zbadania przez Wielką Izbę.
– Fakt, że strona z wyrokiem się nie zgadza i z nim polemizuje, nie wystarczy. Podstawy odwoławcze są bardzo rygorystyczne i dotyczą bardzo poważnych problemów interpretacyjnych – mówiła nam pełnomocniczka Żurka adwokat Małgorzata Mączka-Pacholak, jeszcze zanim ETPC odrzucił wniosek rządu.
„Wyrok w sprawie Żurek przeciwko Polsce jest ostateczny” – poinformował jeszcze ETPC, bo taka jest konsekwencja odrzucenia wniosku rządu.
Więcej na wyborcza.pl

