Delikt misia a Autocasco

Kazimierz Brzezicki
1 Min Read

Na auto spadł niedźwiedź. Nie będzie odszkodowania

Na jadące auto mieszkanki Sanoka spadł olbrzymi niedźwiedź. Kolizja była niegroźna dla zwierzęcia, ale samochód został lekko uszkodzony. Okazało się, że w tym przypadku kobiecie nie należy się odszkodowanie od Skarbu Państwa. Oto jak tłumaczą się urzędnicy.

Do opisywanego zdarzenia doszło w tym tygodniu w okolicach Stefkowej w gminie Olszanica (pow. leski). Marianna Jara jechała z przyjaciółka samochodem, gdy zobaczyła kątem oka ruch z boku drogi. Zatrzymała się, a wtedy – jak opisywała serwisowi Nowiny 24 – ze skarpy stoczył się na jej auto niedźwiedź.

– To nie był mały misiu. To był olbrzym. Koleżanka głośno zaczęła krzyczeć. Na szczęście zaraz zniknął. Nam nic się nie stało, wydaje mi się, że niedźwiedź też był cały – relacjonowała. Uszkodzone zostało natomiast auto.

Odszkodowanie się nie należy

W wyniku bliskiego spotkania z niedźwiedziem zostały porysowane i wgięte drzwi samochodu mieszkanki Sanoka. Policjanci po zdarzeniu spisali jedynie notatkę. – Protokołu nie sporządzili, bo powiedzieli, że jak nie mam autocasco, to odszkodowanie mi się nie należy – mówił pani Jara.

Opinię policjantów potwierdziła serwisowi Nowiny 24 Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Rzeszowie.

– To był przypadek losowy, który miał miejsce na drodze. Z tego tytułu nie należy się odszkodowanie – informuje Łukasz Lis, rzecznik prasowy RDLP w Rzeszowie.

Źródło:wp.pl

Share This Article
PoPrawny
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.