Tuleya odpowiada Kalecie: Nie zrozumiał wyroku, kompromituje się
Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu przyznał rację sędziemu Igorowi Tuleyi, uznając, że Polska naruszyła w stosunku do niego kilka artykułów Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Do wyroku odniósł się wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta. „Podwójne, bezprawne standardy. Na szczęście to orzeczenie nie ma żadnej mocy wiążącej” – napisał. W TOK FM sędzia Tuleya odpowiedział na słowa wiceministra.
Europejski Trybunał Praw Człowieka ogłosił w czwartek wyrok w sprawie dwóch skarg, które złożył sędzia Igor Tuleya. „Polska naruszyła prawo do rzetelnego procesu Igora Tulei, prawo do życia prywatnego oraz wolność ekspresji skarżącego” – uznał trybunał w Strasburgu. Polska ma zapłacić sędziemu 36 tys. euro zadośćuczynienia
Sam Tuleya mówił w TOK FM, że nie odbiera tego rozstrzygnięcia jako osobisty sukces. – To zwycięstwo wszystkich obrońców praworządności w Polsce. (…) Aczkolwiek wojna trwa. Niewiele się zmieniło i musimy wytrwać. Dzisiejszy dzień jest radosny i daje nadzieję – mówił gość Wojciecha Muzala w programie „TOK360”.
Natomiast polskie władze, w osobie wiceministra sprawiedliwości Sebastiana Kalety, nie zamierzają uznawać wyroku ws. Tulei. „ETPCz dzisiaj kolejny raz orzekł, że Polska nie może mieć KRS takiego jak w Hiszpanii, bo jesteśmy krajem młodej demokracji. Naprawdę taka teza przywołana jest w dzisiejszym orzeczeniu…” – napisał Kaleta. Dodał, że „ledwie 2 tygodnie temu ten sam trybunał zajmował się KRS hiszpańskim i nie miał wątpliwości wobec tamtego systemu”. „Podwójne, bezprawne standardy. Na szczęście to orzeczenie nie ma żadnej mocy wiążącej, co wynika z orzecznictwa TK” – napisał Kaleta.
Te słowa stawiają wiceministra w prawdziwym, ale niekorzystnym świetle. Nie zrozumiał tego rozstrzygnięcia – skomentował Tuleya. Sędzia przypomniał, że wyrok trybunału dotyczy prawa do rzetelnego procesu, poszanowania życia prywatnego i wolności słowa, które przysługują wszystkim obywatelom Unii Europejskiej. – To nie jest zaskoczenie, że polscy politycy wykonują tylko te wyroki, które im pasują. Kaleta sam sobie wystawia złą ocenę i kompromituje się w Europie. Mówiąc prościej, żeby pan wiceminister zrozumiał. Jeśli dalej będzie tak gadał, to nie dość, że ośmiesza siebie i Polskę, to jeszcze na wakacje będzie mógł jechać tylko nad Balaton, bo nigdzie indzie go nie wpuszczą – podsumował Tuleya.
Źródło: tokfm

