Audyt przed reparacjami

Kazimierz Brzezicki
5 Min Read

O kampanii reparacyjnej PiS – Ambasadorowie RP i Centrum im. Williego Brandta

Partyjna „kampania reparacyjna” PiS wymaga audytu i rozliczenia. Centrum Studiów Niemieckich i Europejskich im Willy’ego Brandta UWr i Konferencja Ambasadorów RP proponują działania dotyczące wsparcia ofiar nazizmu i sporządzenie bilansu dotychczasowych świadczeń, rozliczenie marnotrawstwa środków publicznych wykorzystanych w ramach partyjnej „kampanii reparacyjnej” PiS kierowanej przez A. Mularczyka, wspólny plan upamiętnienia zbrodni nazistowskich  w tym upamiętnienia losu więźniów obozów koncentracyjnych i robotników przymusowych, działania na rzecz zwrotu zrabowanych dzieł kultury, działania na rzecz wspólnych programów edukacyjnych

Pisał 40 lat temu Jan Józef Lipski, że

„ksenofobia i megalomania narodowa wzajemnie się żywią i wspierają.”. Zaznaczał, że w Polsce dobrze wiadomo, ile Polska od Niemców wycierpiała, co jednak – podkreślał – „nie usprawiedliwia przekraczania granic głupoty i nienawiści” w stosunku do tego narodu, bowiem „głupotą i nienawiścią człowiek i naród sam sobie szkodzi.”[1].

  1. Partyjna „kampania reparacyjna” PiS, prowadzona przez funkcjonariusza tej partii A. Mularczyka, stanowiła ważny element strategii budowania pozycji politycznej tej partii w odwołaniu do resentymentów antyniemieckich i poszukiwania wroga. Celem tej „kampanii” była wprawdzie scena krajowa, niemniej obsesyjna kampania antyniemiecka wpisywała się w szersze działania nastawione na deprecjonowanie Unii Europejskiej.
  2. Ze strony miarodajnych środowisk historyków i ekspertów prawa międzynarodowego wskazywano, że działania podejmowane w ramach tej „kampanii reparacyjnej” nie mają żadnych szans na powodzenie. Jeśli uwzględnimy, że funkcjonariusze PiS już podczas pierwszych rządów tej partii (2005/2007) wysuwali „roszczenia reparacyjne” wobec Niemiec, to okazuje się, że po kilkunastu latach nie uzyskali ani eurocenta, wydali natomiast poważne kwoty ze środków publicznych, idące w dziesiątki milionów złotych.
  3. W toku tej „kampanii reparacyjnej” pomijano całkowicie uwarunkowania prawne i polityczne po zakończeniu II wojny światowej, które sprawiły, że Polska i żyjące w niej ofiary zbrodni nazistowskich pozbawione zostały w znacznej mierze reparacji względnie indywidualnych odszkodowań. Zignorowano również sieć zawartych po II wojnie światowej umów międzynarodowych dotyczących indywidualnych odszkodowań dla żyjących w Polsce ofiar narodowego socjalizmu. Zwłaszcza zaś deprecjonowano i świadomie pomijano porozumienia zawarte po przełomie w Polsce oraz zjednoczeniu Niemiec (z lat 1991 i 2000), na mocy których zagwarantowano konkretną pomoc dla żyjących jeszcze wówczas byłych więźniów obozów koncentracyjnych i robotników przymusowych.
  4. „Kampania reparacyjna” PiS nakręcała spiralę emocji i oczekiwań, mamiąc astronomicznymi kwotami należnych „reparacji” od Niemiec. Pomijano przy tym, że nie ma ani podstawy prawnej, ani procedury skutecznego dochodzenia takich roszczeń. Szczególnie natomiast cyniczne jest to, że w toku „kampanii reparacyjnej” zupełnie pomijano malejące grono żyjących jeszcze w Polsce ofiar zbrodni nazistowskich. Ignorowano zwłaszcza możliwość udzielenia tym ofiarom pomocy w ramach tzw. formuły pragmatycznej, która legła u podstaw porozumień z lat 1991 i 2000, umożliwiając wypłatę świadczeń ze strony Niemiec, nie oglądając się na rozbieżności w sprawach prawnych. Formuła ta pozwoliła  również na ustanowienie infrastruktury (w Polsce Fundacja Polsko-Niemieckie Pojednanie, w RFN Fundacja Pamięć, Odpowiedzialność i Przyszłość), umożliwiającej do dnia dzisiejszego podejmowanie na rzecz ofiar wielu akcji humanitarnych (udzielania różnego rodzaju pomocy), o czym również nie wspominano.
  5. Ze szkodliwej i nieudanej „kampanii reparacyjnej” partii PiS wynikają jednak istotne wnioski. Z jednej strony świadczyła ona o podatności polskiej opinii publicznej na manipulacje w nawiązaniu do resentymentów antyniemieckich. Z drugiej natomiast wskazywała na konieczność poprawy edukacji historycznej i politycznej, której deficyty – szczególnie w młodszych pokoleniach – widoczne są w Polsce i w Niemczech.

***

W ostatnich latach stosunki polsko-niemieckie były systematycznie dewastowane przez rządzącą wówczas partię PiS. Po ośmiu latach rządów tej partii stan stosunków polsko-niemieckich jest dramatycznie niski. Po zmianie w Polsce rządów w następstwie wyborów 15 października 2023 r. stosunki te wymagają pilnej naprawy. Ważnym obszarem działań nakierowanych na ten cel powinno być uwzględnienie wyżej wskazanych konsekwencji „kampanii reparacyjnej”.

Uwzględniając wnioski wynikające z cyklu analiz zawartych w opublikowanych w ostatnich latach prac[2], zwłaszcza z książki – „Akt symboliczny. Świadczenia z Niemiec dla ofiar zbrodni nazistowskich w Polsce. Formuła pragmatycznaw świetle porozumień z lat 1991 i 2000”, Warszawa 2023)[3], proponujemy działania zasadzające się na trzech filarach powiązanych bezpośrednio z partyjną „kampanią reparacyjną” PiS oraz w trzech dziedzinach powiązanych z tą „kampanią” i mających istotny wpływ na edukację polityczną i historyczną.

Więcej na konstytucyjny.pl

Share This Article