Świrski przegrał z TOK FM

Kazimierz Brzezicki
2 Min Read

Sąd nie zgodził się na ukaranie stacji za krytykę podręcznika „Historia i Teraźniejszość” prof. Wojciecha Roszkowskiego. Ocenił, że KRRiT „nie ma prawa nakładać kary na nadawców tylko dlatego, że nie zgadza się z pewnymi ocenami”

W czerwcu zeszłego roku, podczas dyskusji w studiu radia TOK FM (należy do Agory, jak i Wyborcza.pl) Piotr Maślak powiedział o książce HIT , że „czyta się to jak podręcznik – przepraszam za to porównanie – dla Hitlerjugend. Chwilami, nie wszędzie”.

Skargę złożyło wydawnictwo Biały Kruk, które opublikowało podręcznik Roszkowskiego. Świrski postępowanie prowadził z art. 18 ust. 1. Artykuł ów głosi, że „audycje lub inne przekazy nie mogą propagować działań sprzecznych z prawem, z polską racją stanu oraz postaw i poglądów sprzecznych z moralnością i dobrem społecznym, w szczególności nie mogą zawierać treści nawołujących do nienawiści lub przemocy lub dyskryminujących ze względu na płeć, rasę, kolor skóry, pochodzenie etniczne lub społeczne, cechy genetyczne, język, religię lub przekonania, poglądy polityczne lub wszelkie inne poglądy, przynależność państwową, przynależność do mniejszości narodowej, majątek, urodzenie, niepełnosprawność, wiek lub orientację seksualną lub nawołujących do popełnienia przestępstwa o charakterze terrorystycznym”.

Za złamanie art. 18 grozi nie tylko kara, ale też odebranie koncesji.

Karę na TOK FM nałożył sam Świrski – 80 tys. zł. Przeciwko był prof. Tadeusz Kowalski, rekomendowany przez Senat poprzedniej kadencji, jedyny w Radzie nie związany z obozem PiS.

Dorota Grabowska, szefowa newsroomu Radia TOK FM informuje, że we wtorek Sąd Okręgowy w Warszawie uchylił w całości karę nałożoną przez Świrskiego. Wyrok nie jest prawomocny.

– Wyrok uchylający decyzję potwierdza, że granice dopuszczalnej krytyki dziennikarskiej są szerokie i organ nadzoru nie ma prawa nakładać kary na nadawców tylko dlatego, że nie zgadza się z pewnymi ocenami lub uznaje je za zbyt dosadne. Do nałożenia kary trzeba czegoś więcej – np. propagowania działań sprzecznych z prawem – a wyrażenie opinii takim propagowaniem z reguły nie jest – informuje TOK FM.

Share This Article