Kwadratura prawa

Kazimierz Brzezicki
3 Min Read

Tuż przed północą z wtorku na środę sąd podjął decyzję o zwolnieniu posła Marcina Romanowskiego. Przyczyną był brak decyzji o uchyleniu politykowi immunitetu, który chronił go jako delegata do Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy.

„Uwaga! O godz. 23.30 Sąd wyznaczył pilne posiedzenie w sprawie Marcina Romanowskiego. Najprawdopodobniej jest to związane z wnioskiem o zwolnienie Pana posła” – napisał mec. Bartosz Lewandowski, pełnomocnik Romanowskiego, na platformie X.

Sąd Rejonowy dla Warszawy Mokotowa wydał decyzję tuż przed północą w nocy z wtorku na środę. Oficjalne uzasadnienie decyzji nie jest jeszcze znane. „Poseł Romanowski jest człowiekiem wolnym na mocy decyzji Sądu” – napisał jego adwokat. Niczego poza tym nie dodał.

Wcześniej do Marszałka Sejmu dotarł list przewodniczącego Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy z informacją, że Romanowski posiada immunitet. Ale przedstawiciele Prokuratury Krajowej i resortu sprawiedliwości twierdzili, że wymowa listu nie jest jednoznaczna i – tak jak tłumaczyli wcześniej – europejski immunitet jest wtórny wobec polskiego. To znaczy, że jeżeli polski Sejm uchylił Romanowskiemu immunitet, to nie chroni go też immunitet RE. Dodawali, że ochrona Romanowskiego jako delegata dotyczy okresu, gdy trwa sesja i czynności w związku z tą sesją wykonywanych.

Więcej na wyborcza.pl

XXX

„Z chwilą założenia kajdanek posłowi Marcinowi Romanowskiemu i jego zatrzymania doszło do rażącego naruszenia prawa i pogwałcenia prawa międzynarodowego!” — przekonuje na portalu X Bartosz Lewandowski. Pełnomocnik posła Suwerennej Polski uważa, że jego klient „od 23 stycznia 2024 r. ma drugi immunitet wynikający z członkostwa w delegacji do Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy”. Do sprawy odniosła się Prokuratura Krajowa, która przekazała, że analizy „wprost potwierdzają, że immunitet Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy nie wyłączał możliwości zatrzymania i postawienia zarzutów posłowi Marcinowi Romanowskiemu”.

Do informacji podanych przez pełnomocnika Marcina Romanowskiego odniósł się Arkadiusz Myrcha. „Zagadnienie to jednak było przedmiotem analizy i immunitet ten nie ma zastosowania w sprawie. Nie jest też ochroną przed grzechami przeszłości” — napisał wiceminister sprawiedliwości.

W podobnym tonie wypowiedziała się również prokurator Ewa Wrzosek. „Immunitet członka Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy ma charakter autonomiczny i różni się od bezwzględnego immunitetu chroniącego posła krajowego” — napisała,

„Zarówno analiza obowiązujących przepisów, jak i treść uzyskanych w tym zakresie dwóch opinii niezależnych ośrodków naukowych, wprost potwierdzają, że immunitet Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy nie wyłączał możliwości zatrzymania i postawienia zarzutów posłowi Marcinowi Romanowskiemu. Nie wyłącza również możliwości jego tymczasowego aresztowania” – przekazała Prokuratura Krajowa

Share This Article