Romanowski pije tokaj

Kazimierz Brzezicki
6 Min Read

Węgierski resort sprawiedliwości podał, że sprawa ewentualnego przekazania posła PiS Marcina Romanowskiego do Polski trafiła do sądu. Poszukiwany europejskim nakazem aresztowania były wiceminister sprawiedliwości spotkał się w Budapeszcie z węgierskim ministrem do spraw europejskich.
10 stycznia prokurator generalny Adam Bodnar skierował do węgierskiego ministra sprawiedliwości pismo, w którym zapytał o aktualny stan sprawy przekazania posła Marcina Romanowskiego do Polski na podstawie europejskiego nakazu aresztowania (ENA). Sam nakaz trafił do władz węgierskich 20 grudnia 2024 r. Dzień wcześniej Romanowski – podejrzany w kwestiach nadużyć w Funduszu Sprawiedliwości – otrzymał na Węgrzech azyl.

Sąd Metropolitalny dla Budapesztu poinformował, że przekazanie Marcina Romanowskiego Polsce może nastąpić dopiero po jego zatrzymaniu i postawieniu przed sądem.
Sąd Metropolitalny dla Budapesztu wyjaśnił, że procedura przekazania Marcina Romanowskiego stronie polskiej może zostać wszczęta dopiero po jego odnalezieniu, zatrzymaniu i postawieniu przed sądem przez właściwe organy.

Przekazanie 20 grudnia ub.r. przez Polskę stronie węgierskiej Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA) w sprawie Romanowskiego „nie oznacza jeszcze wszczęcia procedury przekazania”.

Rzeczniczka prasowa Prokuratury Generalnej, prok. Anna Adamiak, poinformowała we wtorek, że węgierski resort sprawiedliwości odpowiedział na pismo Bodnara. Dodała, że według przekazanych przez Węgrów informacji sprawa ewentualnego przekazania Romanowskiego do Polski na podstawie ENA trafiła do Sądu Metropolitalnego dla Budapesztu – właściwego do rozpatrywania takich spraw – który rozpatrzy ją w pierwszej instancji.



Prok. Adamiak podkreśliła, że przepisy dotyczące ENA zostały włączone do krajowych porządków prawnych państw UE na podstawie regulacji unijnych, w związku z czym są podobne we wszystkich unijnych państwach. W myśl przepisów proces dotyczący ewentualnego przekazania Romanowskiego będzie prowadzony wyłącznie przez węgierski sąd, bez udziału strony polskiej. Interesy polskiego państwa i prokuratury będzie reprezentował prokurator węgierski.



– To jest postępowanie w ograniczonym zakresie. Przedmiotem nie jest stwierdzenie, czy zarzuty postawione Marcinowi R. są zasadne, czy nie, to nie podlega ocenie węgierskiego sądu. Ten sąd musi tylko ocenić - z perspektywy prawnej - o dopuszczalności przekazania Marcina R. do Polski – podkreśliła prok. Adamiak. Jak dodała, przekazanie podejrzanego w ramach procedury ENA musi odbyć się na podstawie decyzji sądu, podczas gdy ekstradycja jest decyzją odpowiedniego organu państwa – prezydenta czy ministra sprawiedliwości.   



Dopytywana, czy w tego typu procesach obowiązują jakieś terminy, w których musi zapaść rozstrzygnięcie, prok. Adamiak stwierdziła, że nie obowiązują w tym wypadku żadne szczególne przepisy obligujące sąd do rozstrzygnięcia sprawy w danym czasie. Takie ograniczenia obowiązują tylko w sytuacji, gdy w postępowaniu ENA zapada decyzja o tymczasowym aresztowaniu.






Marcin Romanowski spotkał się w Budapeszcie z węgierskim ministrem do spraw europejskich Jánosem Bóką. Miał mu przekazać informacje o łamaniu praworządności w Polsce. Węgierski polityk relację z tego spotkania umieścił na swoim profilu w portalu społecznościowym. Uważa on, że brukselscy urzędnicy nie traktują jednakowo stanu praworządności na Węgrzech i w Polsce. Jako przykład podał sprawę poszukiwanego europejskim nakazem aresztowania Marcina Romanowskiego.

– Wiceminister namalował niezwykle niepokojący obraz warunków panujących w Polsce, który powinien poważnie zaniepokoić każdego Europejczyka – powiedział po spotkaniu Bóka, nie ujawniając jednak, o co konkretnie chodzi.

Zarzuty dla Romanowskiego

Były wiceminister sprawiedliwości, poseł PiS, Marcin Romanowski jest podejrzany w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości. Przestępstwa Romanowskiego miały polegać m.in. „na wskazywaniu podległym pracownikom podmiotów, które powinny wygrać konkursy na dotacje z Funduszu Sprawiedliwości”. Polityk miał też zlecać poprawę błędnych ofert przed ich zgłoszeniem oraz dopuszczał do udzielenia dotacji podmiotom, które nie spełniały wymogów formalnych i materialnych. Zarzuty dotyczą również przywłaszczenia pieniędzy w łącznej kwocie ponad 107 mln złotych oraz usiłowania przywłaszczenia pieniędzy w kwocie ponad 58 mln złotych.

9 grudnia 2024 r. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa zadecydował o trzymiesięcznym areszcie dla Romanowskiego. Poseł nie stawił się na posiedzeniu sądu, a prokurator kierujący śledztwem wydał za nim list gończy. 19 grudnia Marcin Romanowski otrzymał azyl polityczny na Węgrzech. Wcześniej tego dnia Sąd Okręgowy w Warszawie poinformował o wydaniu europejskiego nakazu aresztowania wobec tego polityka. Wystąpiono też do Interpolu o wydanie za posłem czerwonej noty.

Przyznanie Romanowskiemu azylu wywołało napięcie w stosunkach polsko-węgierskich. Bodnar zapowiadał już wcześniej, że, mimo azylu dla Romanowskiego, będzie kontynuowana procedura europejskiego nakazu aresztowania i prokuratura będzie podejmowała wszelkie możliwe działania, które są wynikiem zastosowania ENA.

Romanowski oświadczał w grudniu 2024 r., że „swoją misję nad Dunajem” traktuje jako walkę z bezprawiem i jako działania, żeby „jak najprędzej odsunąć od władzy szkodliwy dla Polaków reżim”.

Komunikat ws. poszukiwanego Marcina R

W dniu 20 stycznia 2024 r. Ministerstwo Sprawiedliwości Węgier poinformowało Prokuraturę Krajową o przekazaniu Europejskiego Nakazu Aresztowania wydanego za poszukiwanym Marcinem R. do Sądu Metropolitalnego (Stołecznego) dla Budapesztu.

W świetle prawa węgierskiego Sąd Metropolitalny dla Budapesztu jest wyznaczonym organem sądowym do przeprowadzenia postępowania w przedmiocie europejskiego nakazu aresztowania w pierwsze instancji. Od orzeczenia tego Sądu przysługuje środek odwoławczy do Sądu Apelacyjnego dla Budapesztu.

W procedurze przekazania osoby poszukiwanej na podstawie europejskiego nakazu aresztowania, odmiennie niż w procedurze ekstradycyjnej, to orzeczenie sądu stanowi podstawę do wydania, nie zaś decyzja organu Państwa tj. Ministra Sprawiedliwości, czy też Prezydenta.

Przepisy prawa unijnego, jak i wewnętrzne przepisy państw członkowskich UE, odnoszące się do procedury europejskiego nakazu aresztowania, określają terminy do przeprowadzenia tego postępowania w sytuacji, gdy osoba poszukiwana pozostaje w tym postępowaniu tymczasowo aresztowana.

prok. Anna Adamiak
Rzecznik Prasowy
Prokuratora Generalnego

Share This Article
PoPrawny
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.