Powstał akt oskarżenia w sprawie wybuchu granatnika w KGP. Jarosławowi Szymczykowi grozi 8 lat więzienia

(Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl)
Podczas przekazywania granatnika na spotkaniu w Kijowie był on w trybie bezpiecznym, natomiast jego badanie po wybuchu pozwala na stwierdzenie, że Jarosław Szymczyk odbezpieczył granatnik, co umożliwiły oddanie z niego strzału – informuje Piotr Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie poinformował, że były komendant Jarosław Szymczyk jest oskarżony o to, że 12-14 grudnia 2022 roku posiadał granatnik RGW-90, bez wymaganej koncesji.
Szymczyk jest oskarżony również o przewiezienie granatnika do Polski z Ukrainy, nie zgłaszając przewozu funkcjonariuszom Służby Celno-Skarbowej podczas kontroli na drogowym przejściu granicznym w Dorohusku. To czyn z art. 263 § 2 kk, dotyczący nielegalnego posiadania broni.
Akt oskarżenia w sprawie wybuchu granatnika w KGP
granatnik Jarosław Szymczyk policja
W akcie oskarżenia przesłanym we wtorek do sądu prokuratura stwierdza, że były Komendant Główny Policji „dokonał zwolnienia zabezpieczeń granatnika RGW-90, a następnie doprowadził do jego wystrzału i gwałtownego wyzwolenia energii, powodującego uszkodzenie konstrukcji pomieszczeń Komendy Głównej Policji i stwarzającego zagrożenie wybuchem pocisku zawierającego ładunek wybuchowy w postaci oktogenu.” Do eksplozji ładunku nie doszło z uwagi na nieuzbrojenie się pocisku w małej przestrzeni.
Prokuratura uzyskała opinię z Wojskowego Instytutu Technicznego Uzbrojenia, z której wynika, że granatnik RGW-90 był sprawny, ustawiony na tryb HESH (burząco-odłamkowy). Ponadto jest to broń o przeznaczeniu wojskowym, na posiadanie której nie ma możliwości uzyskania pozwolenia przez osobę cywilną.
Więcej na wyborcza.pl

