„Od tego, jak przeprowadzimy naprawę wymiaru sprawiedliwości, bardzo wiele zależy.” – sędzia Piotr Gąciarek dla Radia Rebeliant
Jeśli neosędziowie poniosą konsekwencje: wrócą na poprzednie stanowisko, będą musieli stanąć do ponownego konkursu i zmierzyć się z pewnym dyskomfortem, a nawet – wstydem, to pewne rzeczy będą nazwane po imieniu. Będzie i ład prawny, i ład moralny.
Sposób rozwiązania kwestii neosędziów wykracza poza wymiar doraźny. To na dekady pokaże młodym ludziom, którzy myślą o wykonywaniu zawodów prawniczych, jakie wartości są promowane – czy promowane są wartości, nawet jeśli tu i teraz to nie opłaca. Sędziowie, którzy awansowali wbrew konstytucji, zrobili tak, bo to się opłacało: lepsze wynagrodzenie, lepsze warunki płacy, większy prestiż.
Ta odpowiedzialność spoczywa teraz na ministrze Bodnarze. Powinien działać szybko, ma dobre projekty. W dalszej kolejności będzie to odpowiedzialność rządu, parlamentu i prezydenta.
Jeśli państwo polskie – klasa polityczna nie sprosta rozwiązaniu tego problemu i utkwimy w tym bałaganie, niemoralności, chaosie na wiele lat, to dla kolejnych pokoleń będzie to przekaż: warto być cwaniakiem, warto iść na skróty. A przecież chodzi o coś więcej niż własny dobrostan.

