Magdalena Filiks w rocznicę śmierci syna: „To przez Mateckiego” W sobotę poseł KO Roman Giertych opublikował na platformie X wpis, w którym odniósł się do tragicznej śmierci syna poseł Magdaleny Filiks, Mikołaja.
„Piszę to za zgodą Magdy Filiks, z którą przed chwilą rozmawiałem. Gdyby jej syn Mikołaj żył, to właśnie dzisiaj 8.03 kończyłby 18 lat. Zabił się, bo D. Matecki w zemście za dotarcie przez nią do informacji o fikcyjnych etatach w Lasach Państwowych , rozgłosił, że Mikołaj był ofiarą pedofila” – napisał.
Filiks, odpowiedziała jednemu z komentujących, który napisał Giertychowi: „Według pana gwałt pedofilski na dziecku nie niesie ze sobą żadnych skutków?”.
„Nikt nie zgwałcił mojego dziecka. Rozumiesz to, gnoju? To przez Mateckiego pół Polski tak mówiło, a mój syn to czytał mając 16 lat i będąc w środku trudnego czasu dojrzewania. I przerosło go to, że miliony ludzi o nim tak pisały, w tym jego koledzy i koleżanki – dlatego się zabił” – przekazała.
Chwilę później posłanka Filiks dodała kolejny wpis: „Może czas, żebym to powiedziała w imieniu Mikołaja w jego 18. urodziny. Nikt nigdy mojego syna nie zgwałcił – nawet nie próbował. Ale Matecki i spółka sprawili, że cała Polska tak mówiła o Nim”.
Podkreśliła, że „żaden 16-latek by tego nie udźwignął”. W kolejnym poście ujawniła więcej szczegółów dotyczących problemów, z jakimi mierzył się Mikołaj. „Mój syn przed śmiercią przez 6 tygodni zasłaniał sobie twarz codziennie – książką, czy laptopem – nawet przy śniadaniu i wymiotował” – wyznała.
Pod koniec sierpnia 2024 roku Prokuratura Okręgowa w Szczecinie „podjęła decyzję o umorzeniu śledztwa w sprawie doprowadzenia Mikołaja F., do targnięcia się na własne życie, wobec braku znamion czynu zabronionego”. Śledczy nie stwierdzili udziału osób trzecich w tym tragicznym zdarzeniu.
Z lewej Gosek, z prawej Ziobro
Zatrzymanie Mateckiego pod zarzutem oszustw, wyłudzeń i prania brudnych pieniędzy spotkało się z gwałtowną reakcją posłów PiS. Nie dostrzegają oni KRYMINALNEGO charakteru zarzutów, ale całośc sprowadzają do spraw polityki. Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro mówi, że to zemsta polityczna, a aresztowany poseł jest niewinny. Znowu wyręcza sąd z ferowaniu wyroków. To taka pisowska tradycja. Z kolei Gosek peroruje: Zamknęliście wielkiego patriotę, wojownika o konserwatywną Polskę, Ojca dwuletniego Witusia. Ja już Wam nie wybaczę! To koniec podawania ręki na sejmowym korytarzu. Stajecie się moimi wrogami – napisał w mediach społecznościowych Mariusz Gosek, poseł PiS. Ze strony parlamentarzystów popłynęły słowa wsparcia dla aresztowanego przez bodnarowców na 2 miesiące posła Dariusza Mateckiego.
„Parszywa hiena”: Na wpis adwokata Romana Giertycha zareagował także Zbigniew Bogucki. „Panie Giertych, zachowujesz się jak parszywa, polityczna hiena, która nie przepuści żadnej okazji i wykorzysta dosłownie wszystko, żeby zaspokoić swój niepohamowany, patologiczny głód nienawiści” – stwierdził poseł PiS. Dodał też, że „sąd prawomocnie orzekł” w tej sprawie. Odpowiedziała mu Magdalena Filiks. „Sąd prawomocnie orzekł człowieku, że nie było udziału osób trzecich – co jest badane za każdym razem, gdy ktoś odbiera sobie życie. Sąd stwierdził jedynie, że nikt nie odebrał życia mojemu dziecku. Reszta wątków toczy się dalej” – napisała.
Jedno mogę powiedzieć. Gdy w połowie ub. roku rozwalano szafy pancerne w KRS, pierwszym posłem, który podjął interwencję poselską był poseł Dariusz Matecki. Ten poseł dobrze wywiązywał się z obowiązków posła opozycji czyli z patrzenia władzy na ręce – napisała dzisiaj rano w mediach społecznościowych Dagmara Pawełczyk-Woicka, przewodnicząca Krajowej Rady Sądownictwa.