Neo-sędziowie kontratakują

Kazimierz Brzezicki
6 Min Read

Neosędzia Paweł Zwolak, członek grupy „Kasta” przeszedł test niezależności. Neosędzia Paweł Zwolak podpisywał masowo listy poparcia członkom neo-KRS, z udziałem której potem awansował na szczebel okręgowy. Były dyrektorem w ministerstwie Zbigniewa Ziobry, gdzie spędził lata na delegacji. Mimo tego pozytywnie przeszedł test niezależności przed Sądem Okręgowym w Zamościu.

Neosędzia Paweł Zwolak podpisywał masowo listy poparcia członkom neo-KRS, z udziałem której potem awansował na szczebel okręgowy. Były dyrektorem w ministerstwie Zbigniewa Ziobry, gdzie spędził lata na delegacji. Mimo tego pozytywnie przeszedł test niezależności przed Sądem Okręgowym w Zamościu.

W zdaniu testu Zwolakowi nie przeszkodziło nawet to, że zdaniem prokuratury był członkiem grupy dyskusyjnej na WhatsAppie „Kasta” i donosił do rzecznika dyscyplinarnego Ziobry na sędziego Piotra Gąciarka z Iustitii.

Przeprowadzenia testu niezależności składu orzekającego zażądał w jednej ze spraw karnych obrońca oskarżonego o wprowadzanie do obrotu środków odurzających. W swym wniosku mec. Bogumił Zygmont zgłosił zastrzeżenia do trójki neosędziów, w tym do neosędziego Pawła Zwolaka.  Wskazywał, że wszyscy zostali powołani na swe stanowiska w Sądzie Okręgowym w Zamościu z udziałem niekonstytucyjnej i upolitycznionej KRS. Zwracał uwagę szczególnie na Zwolaka, którego awans na szczebel okręgowy i kariera w resorcie Zbigniewa Ziobry na delegacji wskazywały na silne powiązania z władzą wykonawczą.

Sąd ocenił, że jako element mogący osłabić niezawisłość Zwolaka można ocenić mało przejrzystą rekomendację neo-KRS. Ale ta okoliczność nie może zdaniem sądu samodzielnie przemawiać za przyjęciem, iż ma to wpływ na bezstronność sędziego.  

O ile proces nominacyjny sędziego oczywiście może budzić kontrowersje, tym niemniej proces ten i związane z nim kontrowersje nie uzasadniają twierdzenia, iż sędzia w przedmiotowej sprawie może nie dochować standardów niezawisłości i bezstronności”- wskazał Sąd Okręgowy w Zamościu. 

Podkreślił, że nie można nie zauważyć kariery sędziego w ministerstwie i tego, że awansował, mimo, iż w ogóle nie orzekał od 3 lat i nie miał  praktyki orzeczniczej w drugiej instancji. Ale „niestety, stwierdzić trzeba, że w okresie ostatnich 30 lat nie był to odosobniony przypadek”- uznał zamojski sąd. 

Zdaniem zamojskiego sądu kryteria awansu Zwolaka były związane z kwalifikacjami merytorycznymi i etycznymi. Wskazują na to pozytywne opinie, w tym ta wystawiona przez wiceministra Ziobry Łukasza Piebiaka. Odwołanie sędziego Zwolaka z delegacji w ministerstwie za czasów Adama Bodnara nie zawierało uzasadnienia i zdaniem sądu uniemożliwia to pewne wskazanie przyczyn odwołania z delegacji. 

Zwolak we wnioskach prokuratury 

W kwestii udziału Zwolaka w grupie „Kasta” na WhatsApp sąd uznał, że jedynym niepodważalnym dowodem na jego udział w tej sprawie mogą być tylko orzeczenia sądów, a takich brak. Sąd nie zauważył tym samym, że we wnioskach o uchylenie immunitetu Łukasza Piebiaka i innych sędziów związanych z aferą hejterską wrocławska prokuratura regionalna kilkukrotnie wymienia Zwolaka. 

 „W związku z tak szeroko zakrojoną krytyką planowanych reform sędziowie skupieni wokół Łukasza Piebiaka tj. w szczególności Jakub Iwaniec, Arkadiusz Cichocki, Paweł Zwolak, Konrad Wytrykowski, Rafał Puchalski, Maciej Mitera podjęli decyzję o utworzeniu nieformalnej grupy, która przyjęła nazwę »Kasta«”- wskazują wrocławscy prokuratorzy we wniosku o uchylenie immunitetu Piebiakowi. Według śledczych członkowie grupy na Whatsapp toczyli nie tylko dyskusje o zmianach legislacyjnych, ale grupa wpadła także na pomysł wyszukiwania i publicznego prezentowania danych stawiających w negatywnym świetle sędziów krytyków  zachodzących zmian. 

Podstawa do testów niezależności

Sąd przeprowadził prezydencki test niezależności, oparty na przepisach wprowadzonych za czasów PiS nowelizacją z czerwca 2022 r. (weszła w życie w lipcu 2024 r.). Zgodnie z nimi dopuszczalne jest badanie spełnienia przez sędziego wymogów niezawisłości i bezstronności z uwzględnieniem okoliczności towarzyszących jego powołaniu i jego postępowania po powołaniu, „jeżeli w okolicznościach danej sprawy może to doprowadzić do naruszenia standardu niezawisłości lub bezstronności, mającego wpływ na wynik sprawy z uwzględnieniem okoliczności dotyczących uprawnionego oraz charakteru sprawy.”

Wielokrotnie w uzasadnieniu sąd odwoływał się też do wykładni z historycznej uchwały trzech połączonych izb SN ze stycznia 2020 r., wskazującej na wadliwość powołań neosędziów. W przypadku neosędziów z sądów powszechnych uchwała SN wskazywała, że wadliwość powołania ma miejsce, gdy oprócz samego udziału wadliwej neo-KRS powołanie prowadzi w konkretnych okolicznościach do naruszenia standardu niezależności i bezstronności. Na uchwałę powołuje się wiele składów przeprowadzając w oparciu o jej kryteria testy bezstronności.

Ale zamojski sąd odwołał się także do dyskusyjnego orzeczenia SN wydanego w sierpniu 2024 r. przez trójkę neosędziów pod przewodnictwem prezesa izby karnej Zbigniewa Kapińskiego. W orzeczeniu tym neosędziowie podważali sens testów niezależności przeprowadzanych na bazie historycznej uchwały trzech połączonych izb ze stycznia 2020 r. Ich zdaniem od momentu wejścia w życie  prezydenckiego testu niezależności w lipcu 2024 (wprowadzonego nowelizacją z czerwca 2022 r.) uchwała trzech połączonych izb SN ze stycznia 2020 r.  została pozbawiona jakichkolwiek podstaw normatywnych, jest „nieaktualna”, nie stanowi źródła prawa i przeprowadzanie na jej podstawie testów to rażące naruszenie prawa.

Więcej na wyborcza.pl

Share This Article
PoPrawny
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.