Opracowana przez sędziego Mgłośka lista naszych zaniechań? To lista życzeń – mamy taką samą. Kiedy odejdzie PAD-aleć do sądów powróci prawo.

(Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl)
Wbrew twierdzeniom sędziego Mgłośka, nie chodzi tu o „chwalenie się” czy PR Ministerstwa. Przywracamy praworządność każdego dnia i chronimy niezawisłych sędziów – uważa wiceminister Mazur
Podobnie jak większości polskich sędziów na sercu leży mi praworządność, standardy konstytucyjne i europejskie. Pan sędzia Piotr Mgłosiek przedstawił listę – jak twierdzi – zaniechań Ministerstwa. To nie lista zaniechań, to lista życzeń – mamy taką samą. Codziennie odpolityczniamy wymiar sprawiedliwości. A jest co robić, bo krajobraz po 8 latach bitwy o praworządność byłMy nie wchodzimy w buty naszych poprzedników i nie sterujemy ręcznie niezawisłymi sądami. Rozumiem, że czasem sytuacja może być trudna do zrozumienia, a może nawet oburzająca, dla obywatela, dlaczego ten czy inny wyrok nie może się utrzymać, bo wydał go nieprawidłowo powołany sędzia. Winą nie jest tutaj praworządność, ale wadliwy system stworzony przez poprzednią władzę. Został on zabetonowany przez szereg kotwic autokracji. Do czasu wyboru nowego prezydenta, mamy tego, którego weta koalicja rządząca nie jest w stanie odrzucić, zaś w TK jest „zamrażarka”, do której niestety trafiły nasze projekty ustaw naprawczych o KRS i TK. Przestaliśmy się łudzić.
Dużo łatwiej jest zrobić bałagan, niż go posprzątać. To co zastaliśmy było, eufemistycznie mówiąc, bałaganem.
Blisko 2,5 tys. nieprawidłowo powołanych sędziów orzeka dziś w sądach. To następstwo grzechu pierworodnego – upolitycznienia przez Zbigniewa Ziobrę wyboru 15 sędziów-członków KRS. Ponad 700 spraw przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka jest następstwem pseudoreformy sądownictwa. Ubezwłasnowolniony samorząd sędziowski, który zastąpiły kolegia składające się wyłącznie z prezesów sądów – nominatów „dobrej zmiany”. Upolitycznione postępowania dyscyplinarne przeciwko sędziom. Nieprawidłowo powołana na prezesa SN sędzia Małgorzata Manowska, która ma z prezydentem Andrzejem Dudą relację towarzyską. W SN dwie zakwestionowane w orzecznictwie trybunałów międzynarodowych izby obsadzone przez nieprawidłowo powołanych sędziów. TK, będący zaprzeczeniem strażnika Konstytucji, długo bezprawnie kierowany przez Julię Przyłębską – „odkrycie towarzyskie” prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, następnie przejęty przez Bogdana Święczkowskiego – niedoszłego posła z listy PiS, a także byłego zastępcę ówczesnego Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobry.
Obszar praworządności jest szczególnie wrażliwy i nie toleruje działań o charakterze prawnej przemocy – tej używali poprzednicy. Nie znaczy to, że nic nie da się zrobić.
Walka z „efektem mrożącym”
Rzecznicy dyscyplinarni sędziów, jak Piotr Schab czy Przemysław Radzik działają tylko dlatego, że ich kadencje są chronione ustawowo. Taka zmiana przepisów będzie możliwa dopiero z nowym prezydentem. Jednak nie pozostawiamy sędziów broniących praworządności samym sobie.
Minister Adam Bodnar powołał 6 rzeczników dyscyplinarnych ad hoc, którzy przejęli niemal setkę bezpodstawnych postępowań wszczętych przez Rzecznika Dyscyplinarnego Piotra Schaba i jego zastępców przeciwko sędziom, którzy bronili praworządności (jak m.in. Monika Frąckowiak, Waldemar Żurek, Igor Tuleya czy Paweł Juszczyszyn). Do tej pory w połowie z tych postępowań zapadły orzeczenia o umorzeniu lub odmowie wszczęcia postępowania dyscyplinarnego. Minister Sprawiedliwości powołał także Rzeczników Dyscyplinarnych do prowadzenia nowych spraw, które dotyczą łącznie 29 sędziów.
Wbrew twierdzeniom sędziego Mgłośka, nie chodzi tu o „chwalenie się” czy PR Ministerstwa. Przywracamy praworządność każdego dnia i chronimy niezawisłych sędziów. Minister Bodnar jest świadom działań sędziów Schaba, Radzika czy Lasoty i konsekwentnie uniemożliwia im kolejne próby represjonowania.
Odpolitycznienie prezesów sądów
Teza, że każdy prezes sądu powołany za czasów min. Ziobry jest niekompetentny czy politycznie powiązany z poprzednią władzą, nie jest prawdziwa. Zbigniew Ziobro nie miał tak licznej grupy zwolenników wśród sędziów, aby obsadzić wszystkie stanowiska funkcyjne „swoimi ludźmi”. Prezesów, którzy zdobyli jego zaufanie tym, że podpisali listy poparcia kandydatom do nieprawidłowo ukształtowanej KRS lub uzyskali awans w procedurze przed tym organem, udało mu się umieścić głównie w większych miastach.
Spośród tego rodzaju osób, korzystając z przewidzianej w aktualnych przepisach procedury, min. Bodnar odwołał ponad 90 proc. z nich.
Każdy jego wniosek o odwołanie prezesa zawiera obszerne uzasadnienie.
Równolegle powołał on 150 nowych prezesów oraz 183 wiceprezesów. W przypadku każdego z prezesów stało się to z udziałem samorządu sędziowskiego, który przedstawiał swoje kandydatury. Powoływani obecnie prezesi zarządzają sądami siłą własnego autorytetu, a nie autorytetem siły stojącego za nimi ministra. Nie powielamy złych standardów poprzedniej władzy – nie robimy tego arbitralnie, nie wysyłamy faksów. Fakt związków pomiędzy sędziami a poprzednim Ministrem Sprawiedliwości jest brany pod uwagę również przy delegowaniu sędziów czy powoływaniu sędziów-wizytatorów.
Cyfrowy sąd
„Cyfrowy Sąd” to nasz program, który uczyni wymiar sprawiedliwości miejscem bardziej dostępnym dla obywatela. Jednym z kluczowych elementów jest Digitalny Asystent Sędziego, który pomoże w sprawach frankowych poprzez automatyczne przetwarzanie pism, bazę orzecznictwa oraz algorytm wspierający tworzenie projektów rozstrzygnięć. Równolegle rozwijamy Elektroniczne Postępowanie Upominawcze 3.0, które dzięki nowoczesnej automatyzacji umożliwi szybsze przetwarzanie dokumentów i załatwianie. Praca nad obydwoma projektami ma zakończyć się w 2026 r.
Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przejdzie pełną cyfryzację, podobnie jak Centralny System Repertoryjno-Biurowy, który ujednolici systemy zarządzania aktami w sądach. Z kolei nowa wersja Portalu Informacyjnego pozwoli obywatelom i pełnomocnikom na składanie pism oraz pobieranie dokumentów online. Pilotaż tego rozwiązania ruszy w kwietniu w Sądzie Apelacyjnym we Wrocławiu.
Pracujemy również nad cyfrową wymianą danych z prokuraturą, co przyspieszy postępowania karne. Testy systemu zaplanowaliśmy na połowę 2025 roku.
Prace legislacyjne
Przygotowujemy ustawy, które zostaną przyjęte jak tylko powołany zostanie nowy, prodemokratyczny prezydent. Od ponad roku mamy „Action Plan” i go realizujemy na tyle, na ile aktualnie jest to możliwe. Mamy już gotowe duże i bardzo ważne projekty: o KRS, o rozdzieleniu funkcji Prokuratora Generalnego od Ministra Sprawiedliwości, o delegowaniu sędziów do innych sądów przez MS czy o reaktywowaniu samorządu sędziowskiego.
Najbardziej intensywne prace prowadzimy teraz nad projektem ustawy o przywróceniu ładu konstytucyjnego w sądownictwie, która uzdrowi status prawny wadliwych sędziów. Skala i stopień skomplikowania problemu jest tak wielki, że napisanie nowych przepisów stanowi największe wyzwanie. Łącznie ponad 40 projektów ustaw powstaje teraz w Ministerstwie Sprawiedliwości. Przygotowujemy projekt ustawy o SN, który m.in. znosi IKNiSP i IOZ, a także instytucję skargi nadzwyczajnej. Od niemal roku przy Ministrze Sprawiedliwości pracuje Komisja Kodyfikacyjna Ustroju Sądów i Prokuratury. Zasiadają w niej wybitni naukowcy, a także sędziowie i prokuratorzy. Przygotowują oni projekty ustaw dotyczących zmian systemowych w wymiarze sprawiedliwości.
Z niecierpliwością czekamy na realną opcję wejścia w życie kolejnych ustaw. Nasze gotowe już dziś projekty wprowadzą bardzo istotne zmiany. Projekt ustawy o KRS przewiduje wybór sędziów-członków Rady przez innych sędziów w powszechnych, transparentnych wyborach nadzorowanych przez PKW. Projekt ustawy o rozdziale funkcji Prokuratora Generalnego i Ministra Sprawiedliwości, pozytywnie oceniony przez Komisję Wenecką, zabezpieczy prokuraturę przed upolitycznieniem. Delegowanie sędziów do innych sądów przez Ministra Sprawiedliwości stanie się transparentne, a przez to poddane kontroli społecznej. Ta ustawa czeka już na podpis prezydenta Dudy. Samorząd sędziowski w poprzednich latach został całkowicie zdegradowany przez ustawę kagańcową. Nasza ustawa przywraca konstytucyjne i międzynarodowe standardy w systemie postępowań dyscyplinarnych wobec sędziów.
Część z tych zmian to konieczność i chęć wykonania wyroków międzynarodowych trybunałów. Trudno uwierzyć, że w demokratycznym państwie komuś w poprzednich latach przyszło do głowy tego nie robić. Na szczęście „godzina zero” dla rozpoczęcia reform naprawiających wymiar sprawiedliwości, jaką powinno być objęcie urzędu przez nowego prezydenta, jest coraz bliżej.
Dariusz Mazur jest sędzią, od 2023 r. wiceministrem sprawiedliwości, aktywnie walczył o praworządność w czasach rządu Zjednoczonej Prawicy (lata 2020-2023)
Przedruk z wyborcza.pl

