Bez uregulowania statusu tzw. neosędziów nigdy nie wyjdziemy z kryzysu w wymiarze sprawiedliwości
-Bez uregulowania statusu tzw. neosędziów nigdy nie wyjdziemy z kryzysu w wymiarze sprawiedliwości. Kwestia ta będzie do nas wracała przez dziesięciolecia. Musimy jako państwo się z tym problemem zmierzyć – mówi sędzia Monika Frąckowiak dla Rzeczpospolitej.
-Jestem zdecydowaną zwolenniczką projektu, zgodnie z którym z mocy prawa ustają skutki uchwał neo-KRS (projekt nr Komisji Kodyfikacyjnej Ustroju Sądownictwa i Prokuratury). Veting nie ma u nas racji bytu. Wadliwość nominacji z uwagi na udział neo-KRS dotyczy każdej z nich, dlatego trzeba do tego podejść systemowo. Dzięki rozwiązaniu przyjętemu w projekcie nr 1 jesteśmy w stanie w miarę sprawnie wykonać orzeczenie ETPCz Wałęsa przeciwko Polsce. To nasza jedyna szansa – podkreśla i dodaje:
„Działam w europejskim stowarzyszeniu MEDEL, przyglądam się procesom weryfikacji w innych krajach – vetingowi w Mołdawii, Albanii czy Ukrainie. Wiem, jak dewastujący, niesprawiedliwy i nieefektywny jest to system.”
-Kluczową kwestią są zmiany legislacyjne, nie uciekniemy w tym kontekście od prezydenta, którego podpis jest konieczny. Bez względu jednak na to, kto w Pałacu Prezydenckim zasiada, trzeba robić swoje. Wierzę, że projekty Komisji Kodyfikacyjnej będą jak najszybciej procedowane w polskim parlamencie – podsumowuje sędzia.

