Uchwała Zarządu IUSTITIIw sprawie modyfikacji projektu ustawy o przywróceniu prawa do sądu i pozostawieniu Izby Odpowiedzialności Zawodowej w SN
Zarząd Stowarzyszenia Sędziów Polskich IUSTITIA z zaskoczeniem przyjął informację o opublikowaniu na stronie internetowej Ministerstwa Sprawiedliwości nowej wersji projektu ustawy o przywróceniu prawa do niezależnego i bezstronnego sądu ustanowionego na podstawie prawa przez uregulowanie skutków uchwał Krajowej Rady Sądownictwa podjętych w latach 2018-2025.
Ministerstwo Sprawiedliwości – bez uprzedzenia i rzetelnego zakomunikowania tej decyzji opinii publicznej – zamieściło pod informacją z 24 kwietnia 2025 roku projekt datowany na 13 maja 2025 roku, zawierający niespodziewaną modyfikację art. 55 ust. 1 pierwotnie opublikowanego projektu, zgodnie z którym Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych ulegnie likwidacji, jednak Izba Odpowiedzialności Zawodowej ma nadal funkcjonować w strukturze Sądu Najwyższego.
Sposób wprowadzenia opisanej zmiany jest niezrozumiały dla wszystkich osób zaangażowanych w proces przywracania rządów prawa w Polsce. Transparentność i stabilność decyzji podejmowanych przez organy państwa jest przecież jednym z warunków bezpieczeństwa prawnego wszystkich obywateli.
Uzasadnieniem tej niespodziewanej decyzji ma być twierdzenie, że o ile Trybunał Sprawiedliwości UE i Europejski Trybunału Praw Człowieka jednoznacznie wskazały, że Izba Kontroli Nadzwyczajnej nie spełnia wymogów niezależnego i bezstronnego sądu ustanowionego ustawą, o tyle brak jest takiego orzeczenia dotyczącego wprost Izba Odpowiedzialności Zawodowej i ewentualne zmiany prawne w tym zakresie zostaną wprowadzone po decyzji europejskich trybunałów.
Ministerstwo Sprawiedliwości zdaje się jednak pomijać stanowiska polskich sądów w tym przedmiocie, w których stwierdzono wprost, że Izba Odpowiedzialności Zawodowej jest organem wadliwym strukturalnie i ustrojowo (vide: postanowienie IOZ w składzie SSN Barbary Skoczek z 7 lutego 2024 roku, sygn. akt II ZIZ 14/23).
Sześć spośród jedenastu osób, wskazanych do orzekania w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej, powołano na urząd z udziałem wadliwie utworzonej Krajowej Rady Sądownictwa.
W uchwale trzech połączonych Izb Sądu Najwyższego z 23 stycznia 2020 roku (BSA I-4110-1/2020) wskazano wyraźnie, że „nienależyta obsada sądu zachodzi także wtedy, gdy w składzie sądu bierze udział osoba powołana na urząd sędziego Sądu Najwyższego na wniosek KRS ukształtowanej w trybie określonym przepisami ustawy z 2017 r.”
Trzeba jednak podkreślić, że nie jest to jedyny wadliwy element funkcjonowania Izby
i nawet projektowana ustawa, mająca uregulować powołania sędziowskie, nie niweczy innych nieprawidłowości związanych z ukształtowaniem Izby Odpowiedzialności Zawodowej.
Przypominamy, że wyboru osób orzekających w Izbie dokonali przecież przedstawiciele władzy wykonawczej, tj. Prezydent RP za zgodą Prezesa Rady Ministrów, czyniąc to przy tym
w sposób arbitralny, bez podania jakichkolwiek kryteriów tego wyboru i uzasadnienia takiej decyzji. Wskazanym sędziom nie pozostawiono możliwości rezygnacji z orzekania w tej Izbie. Zajmuje się ona przy tym jedynie wąsko wskazanymi sprawami o charakterze wrażliwym oraz represyjnym sensu largo, tj. sprawami dyscyplinarnymi oraz dotyczącymi immunitetów sędziów i prokuratorów.
Zarząd Stowarzyszenia Sędziów Polskich IUSTITIA z pełną konsekwencją podtrzymuje stanowisko o konieczności wprowadzenia przejrzystych zasad odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów i zniesienia Izby Odpowiedzialności Zawodowej. Wyraziliśmy je już jasno, przystępując jako amicus curiae do postępowań ze skargi sędziego SN prof. Pawła Grzegorczyka – przed sądami krajowymi zakończonego postanowieniem Naczelnego Sądu Administracyjnego z 20 listopada 2024 roku (sygn. akt II GZ 134/23) oraz przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka –
a także popierając społeczne projekty ustaw, które stały się następnie podstawą projektu przygotowanego przez Komisję Kodyfikacyjną Ustroju Sądownictwa i Prokuratury, przewidującego zniesienie tak Izby Kontroli Nadzwyczajnej, jak i Izby Odpowiedzialności Zawodowej.
Jako zarząd najliczniejszego stowarzyszenia sędziów w Polsce, deklarując gotowość rozmów nad finalną wersją projektu Ustawy, oczekujemy zmiany stanowiska Ministerstwa Sprawiedliwości i powrotu do tej wersji projektowanych regulacji, w myśl których Izba Odpowiedzialności Zawodowej – jako twór niebędący niezależnym sądem – ulega likwidacji.
HHHHHHHHHHHHHHH
Możliwość weta nie zwalnia z obowiązku uchwalania ustaw
Możliwość weta nie zwalnia z obowiązku uchwalania ustaw naprawiających sądy Rząd ma obowiązek wykonywania wyroków trybunałów europejskich. Ustawa regulująca powołania neosędziów powinna trafić na biuro prezydenta bez względu na to, jaka będzie jego finalna decyzja. – mówi sędzia Bartłomiej Przymusiński, prezes Iustitii w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”.
– Jeśli będzie negatywna, to pozostaje możliwość regulowania tej sytuacji poprzez orzeczenia sądów, które mają obowiązek stosować orzecznictwo trybunałów europejskich.
Gdyby zostały uchwalone ustawy poprawiające sprawność postępowań sądowych czy wzmacniające niezależność sądownictwa od władzy politycznej – w tym od obecnego rządu – być może spotkałyby się z aprobatą prezydenta. Takich ustaw niestety nie proponowano przez dwa lata. Teraz jest na to moment.
Upolityczniona KRS będzie działać jeszcze przez niespełna rok – do V 2026 r., gdy dobiegnie końca kadencja 15 sędziów wybranych przez poprzedni Sejm. To czas na dyskusję, jak wybrać KRS na kolejną kadencję. Wybór sędziów do Rady przez większość rządzącą jest nie do zaakceptowania, ale może wybór przez samorząd sędziowski mógłby się spotkać z aprobatą wszystkich stron sceny politycznej, aby wyjść z kryzysu, w którym znalazło się sądownictwo.
Prezes Bartłomiej Przymusiński w rozmowie z dziennikiem Rzeczpospolita
Mam dość słuchania, że czegoś nie można zrobić, bo prezydent to zawetuje. Jeśli nawet, to niech te ustawy lądują na biurku prezydenta. – mówi sędzia Bartłomiej Przymusiński w rozmowie z dziennikiem Rzeczpospolita
Prezydent RP nie może przejść do porządku dziennego nad tym, że wyroki wydają osoby, które nigdy nie powinny wyjść na salę sądową, a państwo płaci za to odszkodowania. Neosędziowie nie przechodzą testów niezawisłości i z tego powodu ich orzeczenia są uchylane. To jest moment, w którym warto szukać w ustawach sądowych takich rozwiązań, by prezydent je podpisał. To powinien być interes obu stron sceny politycznej.
Rolą sędziów jest mówienie, gdzie są nieprzekraczalne granice wynikające z konstytucji i orzeczeń europejskich trybunałów. Jestem przekonany, że istnieje pole do rozmów i kompromisu z nowym prezydentem. Wyrazem tego jest choćby rozwiązanie w projekcie komisji kodyfikacyjnej, że tzw. młodzi sędziowie mają utrzymać dotychczasowe stanowiska sędziowskie.
Są dwie granice wyznaczone przez orzecznictwo europejskich trybunałów:
- chodzi o funkcjonowanie Krajowej Rady Sądownictwa wybieranej przez Sejm. To trzeba jak najszybciej zmienić i doprowadzić do tego, że sędziowskich członków KRS będą wybierali sędziowie.
- zasiadanie neosędziów w Sądzie Najwyższym. Te osoby są wyłączone z systemu prawa europejskiego, a nadal wydają orzeczenia.
Trzeba proponować rozwiązania ustawowe, które usprawnią pracę sądów, m.in. uproszczenie procedur czy umożliwienie szerszego orzekania sędziom w stanie spoczynku. Jeśli będą to ustawy, które służą ludziom, to nie ma powodu, by prezydent je zawetował. Nie rozumiem, dlaczego do tej pory rząd nie przygotował takich projektów.
Wiosną przyszłego roku kończy się też kadencja KRS i teraz jest dobry czas, by zaproponować ponownie rozwiązanie, które zreformuje sposób wyboru sędziowskich członków Rady. Jeśli nic się nie zmieni, to obecna większość sejmowa wybierze skład KRS. To może skłaniać prezydenta do szukania kompromisu w tej sprawie. Najlepszym rozwiązaniem byłby oczywiście wybór sędziów-członków KRS przez środowisko sędziowskie.

