Sędzia Przymusiński o nominowaniu sędziów przez nowego prezydenta
Każdy z nas może znaleźć się na liście sędziów, którzy rzekomo „godzą w porządek konstytucyjno – prawny RP”, jak mówi Karol Nawrocki. Chowanie się po kątach nie daje żadnej gwarancji. To ogromna naiwność, gdy komuś wydaje się, że nie będąc członkiem Iustitii czy nie wypowiadając się na temat naruszeń praworządności, uniknie takiego zaklasyfikowania. Wystarczy, że sędziemu trafi się jakaś „wrażliwa” sprawa, by została wzięta na sztandary politycznej krucjaty przeciwko sądom.
Jedyne, co można robić, to należycie wypełniać swoje sędziowskie obowiązki. Ale też wiedzieć, że tylko jeśli sędziowie będą wspólnie bronić niezależności sądownictwa, jako fundamentu trójpodziału władz, ta niezależność może być obroniona. Iustitia zawsze będzie chronić sędziów prześladowanych przez polityków.
Spodziewam się skarg na ewentualną odmowę powołania sedziów. Prezydent powinien zdawać sobie sprawę z tego, że w Europejskim Trybunale Praw Człowieka mamy skargi sędziów niepowołanych przez L. Kaczyńskiego i A. Dudę. Być może wkrótce zapadnie wyrok w pierwszej z nich. Ewoluuje też orzecznictwo krajowych sądów administracyjnych. Naczelny Sąd Administracyjny już stwierdził np., że kontrasygnata premiera jest aktem administracyjnym i podlega kontroli sądowej.
Cała rozmowa z sędzią Bartłomiejem Przymusińskim:

