To wszystko, co jest zarzucone w tej chwili Zbigniewowi Ziobrze, to są brednie i bzdury, ale dziś w Polsce prawo nie obowiązuje – oświadczył Jarosław Kaczyński. Prezes PiS stwierdził, że Ziobro „miał prawo” przekazywać różnym instytucjom środki z Funduszu Sprawiedliwości. – Tutaj chodzi o zemstę – grzmiał Kaczyński.

– Przekazywał pieniądze różnych instytucjami, miał do tego prawo. Czasem wydawał pieniądze, na przykład na remont prokuratury. Miał do tego prawo i miał także prawo przesunąć pieniądze ze swojego rachunku bankowego na ten rachunek, z którego służby opłaciły zakup Pegasusa – oświadczył Jarosław Kaczyński. Jak dodał Kaczyński, to „niepotrzebny absurd”. – I tu mamy, jak sądzę, dodatkowy powód tego, co się stało. Fakt, że chodzi tutaj o zemstę – przekonywał prezes PiS.
Zarzuty, które prokuratura chce postawić byłemu ministrowi, to według Kaczyńskiego „brednie i bzdury”. – Ale dzisiaj w Polsce, jak wiadomo, prawo nie obowiązuje – grzmiał podczas konferencji.

