Prof. Marcin Wiącek, Rzecznik Praw Obywatelskich: Zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 2 grudnia 2015 roku prezydent ma obowiązek odebrania ślubowania. Wskazano jednocześnie, że w pewnych nadzwyczajnych, obiektywnych okolicznościach nie można wykluczyć opóźnienia ślubowania – gdyby nie doszło do podjęcia uchwały przez Sejm albo gdyby okazało się, że osoba wybrana na sędziego nie ma zdolności prawnej do sprawowania tego urzędu. W tym przypadku żadna z tych sytuacji nie zachodzi.
Pałac Prezydenta zgłosił jednak wątpliwości do procedury wyboru: krótszy termin, pominięcie jednego z kandydatów podczas prezentacji, a także skumulowanie sześciu wakatów jednocześnie. Czy te zarzuty mają podstawy?
Po kolei. Kwestia krótszego terminu – ze stenogramu obrad wynika, że marszałek Sejmu przeprocedował tę sprawę zgodnie ze zwyczajem parlamentarnym i nie było sprzeciwu. Ta kwestia była więc rozstrzygnięta przez Sejm. Co do pomyłki posła sprawozdawcy, który ominął jedno nazwisko – tak było, jednak marszałek Sejmu przed głosowaniem podał już wszystkie nazwiska prawidłowo, poza tym wszystkie kandydatury zostały przedstawione posłom, a druki sejmowe z komisji były dostępne. Okoliczności, o które Panowie pytają, nie świadczą o niezgodności uchwał Sejmu z prawem, a tym bardziej o tym, że nie doszło do ich skutecznego podjęcia.
Trzecia sprawa. Rzeczywiście wakaty w TK należało zapełniać sukcesywnie, bo obowiązkiem Sejmu jest zapewnienie ciągłości funkcjonowania Trybunału. Natomiast nie ma związku między tym zarzutem a ważnością wyboru sędziów. Innymi słowy, ten zarzut jest trafny, ale nie wpływa na ocenę prawidłowości podstawy prawnej wyboru sędziów dokonanego 13 marca.
Źródło: wp.pl

