Łyżka dziegciu w beczce KRS

Kazimierz Brzezicki
6 Min Read

Wybrani do Krajowej Rady Sądownictwa to Sędziowie Edyta Jefimko, Dariusz Zawistowski, Monika Frąckowiak, Wojciech Buchajczuk, Ewa Mierzejewska, Jarosław Łuczaj, Agnieszka Kobylinska-Bortkiewicz, Magdalena Kierszka, Aleksandra Wrzesińska-Nowacka, Katarzyna Zawiślak, Ewa Żołnierczuk-Dec, Karolina Bąk-Lasota i Bartłomiej Starosta – powodzenia! Pisze w swoim komunikacie SSP IUSTITIA. Kandydatów zgłoszonych przez sejmową opozycję zwaną Neo-Targowicą, trudno uważać za sędziów. Wesprą polityków PiS.

Zapamiętajcie te nazwiska. Bo to będą ludzie, na barkach których spocznie teraz ogromna część wysiłku i odpowiedzialności za odbudowę praworządności i zaufania do sądów.

Dzięki poparciu sędziów, wyrażonym w głosowaniach w sądach w całym kraju, kandydaci wspierani przez stowarzyszenia sędziowskie zostali właśnie wybrani do Krajowej Rady Sądownictwa.

Mocno trzymajcie za nich kciuki. Dadzą radę!

To wielki dzień. Nie psujcie sobie tej chwili żadnymi hersztami.

„Czasem osiągnięcie celu, który – na aktualnym etapie – jest maksymalnie zbliżony do oczekiwanego w państwie opartym na rządach prawa, wymaga poświęceń.”
Czasem cena, którą płaci się za to, aby konstytucyjny organ został wybrany w warunkach maksymalnie zbliżonych do tych, które wyznaczone są w Konstytucji i aby mógł on w ogóle działać w składzie maksymalnie – w aktualnych realiach – zbliżonym do standardu konstytucyjnego, jest wysoka.

Czasem osiągnięcie celu, który – na aktualnym etapie – jest maksymalnie zbliżony do oczekiwanego w państwie opartym na rządach prawa, wymaga poświęceń.

Tak, przegłosowanie rozwiązania, które połączone jest z dopuszczeniem do zasiadania w ważnym organie osób, które nie są tego godne, bowiem ich dotychczasowa postawa stanowiła zaprzeczenie wartościom, których organ ten ma bronić, stanowi cenę niezwykle wysoką.

Stało się. Powróci zatem pytanie, czy warto było aż tak wysoką cenę zapłacić? Osobiście uważam, że należało to uczynić.

Dlatego też, gdy weto prezydenta uniemożliwiło pełną naprawę niekonstytucyjnej ustawy, popierałem tzw. plan „B”, czyli przeprowadzenie wyborów do KRS w oparciu o starą ustawę, ale z prokonstytucyjną „nakładką”, świadom owej łyżki dziegciu, która przez siły broniące starego układu może zostać dolana do beczki miodu.

Należało zapłacić tę niezmiernie wysoką cenę choćby po to, aby nikt nie mógł w przyszłości postawić zarzutu – nie podjęliście trudnej próby, nie wykorzystaliście wszystkich teoretycznie rysujących się możliwości, aby ratować coraz bardziej popadający w ruinę gmach wymiaru sprawiedliwości.

Czy podjęta próba okaże się skuteczna? Nie wiem, a prawdę mówiąc w najbliższej perspektywie nawet w to wątpię, gdyż są pola walki, na których ci, którzy stoją po jasnej stronie mocy, mają armaty rozmieszczone w mniej strategicznych miejscach niż przeciwnik i są czasy, w których siła staje ponad prawem. Dotkliwie tego doświadczyliśmy i nadal doświadczamy.

Czy zatem ta pesymistyczna perspektywa nie zmienia mej opinii, iż za podjętą próbę restytucji rule of law na niezwykle ważnym odcinku zapłacona została jednak zbyt słona cena?

Raz jeszcze odpowiem, że nie. Jak bowiem pisał Georg Picht (zob. „Pojęcie odpowiedzialności” w przekładzie Krzysztofa Michalskiego, zam. w zbiorze „Filozofia odpowiedzialności XX wieku”, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2004, s. 142):

„Jesteśmy odpowiedzialni za to, co kiedyś zrobiliśmy – i czego nie zrobiliśmy. Jesteśmy odpowiedzialni za decyzję, którą podejmujemy lub której unikamy. Jesteśmy odpowiedzialni za przyszłe skutki dawnych lub obecnych myśli, czynów, zaniedbań”.

Teraz pełna odpowiedzialność za sprawność wymiaru sprawiedliwości, za przyspieszenie postępowań, za unikanie krzywd tych, którzy udają się ze swymi sprawami przed oblicze trzeciej władzy, za szacunek dla polskiego wymiaru sprawiedliwości w strukturach Unii Europejskiej i Rady Europy, spoczywa już na kim innym.

Tekst z profilu sędziego Stanisława Zabłockiego
https://www.facebook.com/share/p/1B7eYLc7E7/


Sędziowie Magdalena Bentkowska i Dariusz Szostek – od których prezydent odebrał ślubowanie – oświadczyli w piśmie …
Sędziowie Magdalena Bentkowska i Dariusz Szostek – od których prezydent odebrał ślubowanie – oświadczyli w piśmie do Bogdana Święczkowskiego, że nie będą orzekać z sędziami – dublerami.

Sprzeciwili się też formowaniu wadliwych składów orzekających z pominięciem pozostałych czworga sędziów, wybranych przez Sejm: A. Korwin-Piotrowskiej, K. Markiewicza, M. Taborowskiego i M. Dziurdy.

Sędziowie wskazują:
„Obowiązkiem naszym jako sędziów TK jest zwrócenie uwagi na znaczenie prawne wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 2021 r. w sprawie Xero Flor, z którego wynika, że trzech sędziów TK zostało wybranych z oczywistym naruszeniem prawa. Są to sędziowie tzw. dublerzy: J. Piskorski i J. Wyrębak. Wyrokiem z 18 XII 2025 r. Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł też wadliwość postępowań TK, jeżeli w jego składzie orzekającym zasiadają sędziowie dublerzy. Skład orzekający TK powinien być właściwie obsadzony i obejmować osoby, których legitymacja do orzekania w Trybunale nie budzi żadnych wątpliwości prawnych. Udział w wadliwie sformowanym składzie sędziowskim jest naruszeniem Konstytucji, a wadliwie wydany wyrok (ze względu na skład orzekający) nie jest wyrokiem w znaczeniu polskiego prawa, do czego nie chcemy, jak i nie możemy się przyczynić. Sędzia Trybunału może orzekać wyłącznie w prawidłowo powołanych składach. Wszelkie inne obowiązki sędziowskie – będą przez nas wypełniane z należytą starannością.” (chodzi np. o o analizę spraw, orzecznictwa i przygotowywanie projektów rozstrzygnięcia do wykorzystania już w prawidłowo powołanych składach).

Stanowisko zostało złożone w odniesieniu do wniosku Karola Nawrockiego o rozstrzygnięcie rzekomego sporu kompetencyjnego między prezydentem a Sejmem co do możliwości odebrania przyrzeczenia od wybranych sędziów TK.

Po wyłączeniu sędziów nie ma już możliwości sformułowania tzw. „pełnego” składu TK, koniecznego w podobnych sprawach.

Sędziowie Bentkowska i Szostek wskazali przy tym, że Bogdan Święczkowski nieprawidłowo wyznaczył dublera Justyna Piskorskiego na sprawozdawcę tej sprawy – wbrew zasadzie, że sędziowie otrzymują sprawy zgodnie z alfabetyczną listą ich nazwisk.

Share This Article